Wydanie: PRESS 11-12/2019

Twórczy bełkot

Banał i błędy królują w języku opisującym dzieła plastyczne. Niedouczenie, przypadek czy strategia niektórych kuratorów i muzeów?

Otwieram najnowszy ranking galerii i muzeów najlepiej pokazujących w Polsce sztukę nowoczesną i współczesną. Jest publikowany co dwa lata w „Polityce”. Idąc jego tropem, czytam opisy wystaw i kolekcji na stronach internetowych. Od bełkotu trudno uciec: raz go więcej, raz mniej. Dzwonię do Sebastiana Cichockiego, kuratora z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. – Dlaczego niektórzy kuratorzy piszą bez sensu? – pytam, a on się śmieje. – Kiedyś kolekcjonowałem najbardziej spektakularne zdania – mówi. – Mogę podzielić się moim ulubionym z tego roku, to podpis pod obrazem i proszę sobie wyobrazić ten obraz: „Kompozycja surrealistyczna oparta na absurdzie przedstawienia: koń stoi na kruchych podporach, co skłania do zakwestionowania jego wagi. Obraz symboliczny został zamknięty w ciasnym boksie, uniemożliwiającym tytułowemu jeźdźcowi dosiadanie rumaka” – cytuje. Chodzi o obraz Agaty Kus, który zawisł w krakowskim Muzeum Sztuki Współczesnej (MOCAK) na wystawie „Natura w sztuce”. – Doceniam, że opis tego dużego płótna można było zmieścić w dwóch zdaniach, i to z taką brawurą! – śmieje się Cichocki, ale też uspokaja, że takich egzotycznych myśli jest już w sztuce coraz mniej. – Erupcja żargonu artystycznego nastąpiła wraz z popularyzacją wystaw tematycznych, gdzie kuratorzy nagle stawali się ekspertami od wszystkiego, dzieląc się swymi nie zawsze odkrywczymi myślami: a to o wschodnim mistycyzmie, a to o zwierzętach domowych, a kiedy indziej o podboju kosmosu – tłumaczy Cichocki.

Teraz, gdy wystawy tworzone są często w interdyscyplinarnych zespołach, a prawie każde muzeum ma na pokładzie profesjonalnych redaktorów, jest lepiej. – Myślę, że to nie problem, jeśli tekst towarzyszący pracy artystycznej jest zawiły, wymagający intelektualnie. Gorzej, gdy urąga zdrowemu rozsądkowi i zasadom języka polskiego.

Katarzyna Bednarczykówna

Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Kup dostęp poprzez SMS wysyłając treść KOD.PRESS na numer 7355 (koszt 3,69 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Prześlij". Więcej informacji w regulaminie.

Tutaj wpisz kod dostępowy otrzymany bezpośrednio od PRESS. Więcej informacji w regulaminie.

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.