Prawicowe media budują mit  |  TVP nie zamknie "Telegazety"  |  Awanse w pionie marketingu Telewizji Polsat  |  Lorenz wybiera agencję   |  Emitel nadal bez startu DAI Broadcast  |  Talent show "Disco Star" powróci do Polsatu  |  Widownia "Postaw na milion" w TVP 2  |  Dewuradio  |  Radio Vox FM zabierze słuchaczy do Egiptu  |  Plotek.pl wystartował z programem  |  Naczelna "Przemian na Szlaku Piastowskim"  |  Perplexity dominuje pod względem liczby źródeł  |  Mediom grozi wzrost liczby pozwów o zniesławienie i sprostowania  |  "Super Express” stawia na eventy i monetyzuje treści w internecie  |  Dentsu Creative  |  Performance Group wygrywa przetarg  |  GPD rozpoczyna współpracę  |  Neon Shake  |  W digitalu, telewizji i radiu wciąż najaktywniej się reklamuje branża handlowa  |  CBS z ośmioma nagrodami Daytime Emmy  |  Meta, TikTok i X przegrywają z Ofcomem  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 41 newsów ze świata mediów i reklamy  |  Od początku listopada w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Markiem Zającem z TVP, jak trzy ogólnopolskie redakcje dały się zwieść oszustowi, o losach TVN oraz Grzegorzu Jankilewiczu i królowych luksusowych magazynów kobiecych – polecamy!  | 

Prawicowe media budują mit  |  TVP nie zamknie "Telegazety"  |  Awanse w pionie marketingu Telewizji Polsat  |  Lorenz wybiera agencję   |  Emitel nadal bez startu DAI Broadcast  |  Talent show "Disco Star" powróci do Polsatu  |  Widownia "Postaw na milion" w TVP 2  |  Dewuradio  |  Radio Vox FM zabierze słuchaczy do Egiptu  |  Plotek.pl wystartował z programem  |  Naczelna "Przemian na Szlaku Piastowskim"  |  Perplexity dominuje pod względem liczby źródeł  |  Mediom grozi wzrost liczby pozwów o zniesławienie i sprostowania  |  "Super Express” stawia na eventy i monetyzuje treści w internecie  |  Dentsu Creative  |  Performance Group wygrywa przetarg  |  GPD rozpoczyna współpracę  |  Neon Shake  |  W digitalu, telewizji i radiu wciąż najaktywniej się reklamuje branża handlowa  |  CBS z ośmioma nagrodami Daytime Emmy  |  Meta, TikTok i X przegrywają z Ofcomem  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 41 newsów ze świata mediów i reklamy  |  Od początku listopada w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Markiem Zającem z TVP, jak trzy ogólnopolskie redakcje dały się zwieść oszustowi, o losach TVN oraz Grzegorzu Jankilewiczu i królowych luksusowych magazynów kobiecych – polecamy!  | 

Prawicowe media budują mit  |  TVP nie zamknie "Telegazety"  |  Awanse w pionie marketingu Telewizji Polsat  |  Lorenz wybiera agencję   |  Emitel nadal bez startu DAI Broadcast  |  Talent show "Disco Star" powróci do Polsatu  |  Widownia "Postaw na milion" w TVP 2  |  Dewuradio  |  Radio Vox FM zabierze słuchaczy do Egiptu  |  Plotek.pl wystartował z programem  |  Naczelna "Przemian na Szlaku Piastowskim"  |  Perplexity dominuje pod względem liczby źródeł  |  Mediom grozi wzrost liczby pozwów o zniesławienie i sprostowania  |  "Super Express” stawia na eventy i monetyzuje treści w internecie  |  Dentsu Creative  |  Performance Group wygrywa przetarg  |  GPD rozpoczyna współpracę  |  Neon Shake  |  W digitalu, telewizji i radiu wciąż najaktywniej się reklamuje branża handlowa  |  CBS z ośmioma nagrodami Daytime Emmy  |  Meta, TikTok i X przegrywają z Ofcomem  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 41 newsów ze świata mediów i reklamy  |  Od początku listopada w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Markiem Zającem z TVP, jak trzy ogólnopolskie redakcje dały się zwieść oszustowi, o losach TVN oraz Grzegorzu Jankilewiczu i królowych luksusowych magazynów kobiecych – polecamy!  | 

Wydanie: PRESS 11-12/2026

Przed zachodem słońca

Z Markiem Zającem, wicedyrektorem w biurze programowym TVP, rozmawia Andrzej Skworz

Szczęściarz. Tak o Tobie mówią w „Tygodniku Powszechnym”. Od kogo dostałeś propozycję przejścia z Polsatu do TVP na zastępcę dyrektora Biura Programowego?

Bezpośrednio od dyrektora generalnego TVP Tomasza Syguta w lutym 2024 roku. Nie znaliśmy się dobrze, ale współpracowaliśmy w czasach, gdy był szefem w pionach informacyjnych TVP.

Miałeś stanowić równowagę dla dyrektora programowego Sławomira Zielińskiego?

Na naszym spotkaniu dyrektor Biura Programowego był obecny, jego również znam długie lata. Patrzenie na Sławka – fachowca związanego z telewizją ponad czterdzieści lat – jako przedstawiciela lewicy to krzywdzące uproszczenie. Gdy był dyrektorem w TVP, zawsze widział na antenie np. miejsce dla treści katolickich. Popatrz na rekordowe udziały naszych porannych mszy świętych.

To prawda, że jesteś z Nowej Huty?

Mieszkałem w Krakowie w dzielnicy Wieczysta, która graniczy z Nową Hutą. Potem przez pewien czas mieszkaliśmy już w Hucie, więc nie, nie pochodzę ze starej dobrej mieszczańskiej rodziny z portretami przodków przy ulicy Grodzkiej.

Komu najbardziej zawdzięczasz siebie? Mamie, tacie, dziadkom?

W ogromnym stopniu ukształtowały mnie moje dwie starsze siostry. Dbały o edukację, wyjścia do teatru, książki. Z własnych pieniędzy kupowały mi prenumeraty, zabierały z sobą albo płaciły za wyjazdy na wystawy i spektakle.

Jesteś absolwentem dziennikarstwa?

Prawda, że to rzadkość w naszym zawodzie? Mój tata, inżynier, przez trzy dni milczał, kiedy usłyszał, że nie będę prawnikiem, tylko idę na dziennikarstwo.

Ale po dwóch latach studiów byłem kompletnie znudzony, niezainteresowany. Dostawałem stypendium, miałem dobre oceny, ale stwierdziłem, że to nie to. Szykowałem się do rozpoczęcia drugiego kierunku – psychologii. Ale żeby zaliczyć drugi rok studiów, trzeba było odbyć praktyki. Ambitni koledzy zrobili je już po pierwszym roku. Na pytanie, dokąd iść, żeby nie trzeba było nic robić, odpowiedzieli, że do „Tygodnika Powszechnego”.

Podobno było Was trzech – praktykantów tamtego roku.

Tak. Przychodzę pierwszego dnia, otwierają się drzwi redakcji przy Wiślnej 12 w Krakowie i widzę tłum legend polskiego życia publicznego, kulturalnego, intelektualnego.

Ilu z nich rozpoznałeś?

Trudno nie rozpoznać Czesława Miłosza i postaci tego formatu. Wchodzę do sekretariatu, w którym za kontuarem siedziała legendarna Katarzyna Morstin. Mówię, że przyszedłem na praktykę. A ona na to: – Dziecko, dziś idź do domu, bo jest stypa po Józku Tischnerze.

Następnego dnia wróciłem i dostaliśmy z kolegą do skrócenia tekst liczący ponad pięćdziesiąt tysięcy znaków, o otwieraniu wydziałów teologii na polskich uczelniach. Leżał od tygodni, a może miesięcy. Szło nam chyba nieźle, ale wtedy wydarzyło się coś, co pchnęło mnie w zupełnie inną stronę. Wojciech Pięciak, jeden z najlepszych redaktorów w polskich mediach, posadził mnie obok siebie i pokazał, jak naprawdę redaguje się teksty. Patrzyłem w ekran jego komputera i nagle moja głowa eksplodowała. Zobaczyłem coś, co do dziś jest moją największą fascynacją w dziennikarstwie – miłością nie do odparcia – zobaczyłem, co można zrobić ze słowem.

Zacząłem się angażować. Po miesiącu praktyki zaproponowano mi, żebym został w redakcji. Zapomniałem o psychologii.

Co z pieniędzmi?

Gdy jesteś studentem i dostajesz pieniądze za pierwszy kolumnowy wywiad, to przez tydzień jesteś wśród kolegów i koleżanek królem świata.

Z kim przeprowadziłeś ten wywiad?

Z Bronisławem Geremkiem, na który pojechałem do Warszawy razem z Krzysztofem Burnetką. Zadałem może ze dwa pytania.

Od początku miałeś niezłych rozmówców. Jak szybko awansowałeś na szefa działu religijnego?

Bardzo szybko, co do dziś wydaje mi się absurdem. Robiłem różne tematy, ale pracowałem głównie z Wojciechem Pięciakiem, czyli najczęściej dotyczyły zagranicy i historii. Na pewnym kolegium redakcyjnym dyskutowano o dziale religijnym, a ja wygłosiłem długą perorę, jak powinien być planowany i redagowany.

Nie wiedziałeś, czym to grozi?

Nie zdawałem sobie sprawy. Zresztą kolegia redakcyjne w „Tygodniku” to odrębna historia, bardzo pouczająca.

Klub dyskusyjny?

Było to połączenie kolegium z galicyjską kawiarnią, wydziałem filozofii i krakowskiego klubu intelektualnego. Dwie dobre lekcje stamtąd wyniosłem. Pierwsza była taka, że gdy redaktorzy spierali się o jakiś tekst i wreszcie dochodzili do absolutnego impasu, wzrok wszystkich zawisał na naczelnym, Adamie Bonieckim. Wtedy Adam używał czasem takiego określenia, podobno jeszcze z czasów Turowicza. Chwilę w milczeniu pykał fajkę, aż wreszcie ogłaszał: „Nic w tym nie ma, można drukować”. To było mordercze i bardzo trafne określenie.

W jakim sensie „nic w tym nie ma”?

Nie wywoła to awantury, tekst jak tysiące innych, o co się w ogóle spieramy? Wiesz, mam wrażenie, że często w mediach kłócimy się o teksty, w których nic nie ma.

A druga rzecz podobno była przeszczepiona z kolegiów siostrzanego „Znaku”. Związana z brzydkim kawałem. Jedzą dwie świnie z koryta. Znasz?

Nie.

Jedna zwymiotowała, a druga mówi: „Nie dolewaj, bo nie przejemy”.

Jak ktoś w swoich perorach zbyt daleko się zapędził, to niejeden złośliwy redaktor rzucał tylko hasło: „Nie dolewaj”. I to znaczyło, że klub dyskusyjny należy zamknąć.

Są takie zdania, które zapadają człowiekowi w pamięć. Pamiętam dyskusję dotyczącą tekstu o Kościele, po którym Adam Boniecki powiedział: „Dziennikarz nie klaszcze”.

To zdanie jest dłuższe. On mawia – za swoim włoskim przyjacielem – „Dziennikarz nigdy nie klaszcze, dziennikarz nigdy nie płacze, dziennikarz nigdy się nie obraża”. Drukowaliśmy to w „Press”.

Czego chcesz więcej? Kwintesencja naszego zawodu.

***

To tylko fragment rozmowy Andrzeja Skworza z Markiem Zającem. Pochodzi ona z najnowszego numeru „Press”. Przeczytaj ją w całości w magazynie.

„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl.

Czytaj też: Nowy "Press": Marek Zając, Grzegorz Jankilewicz, wpadka 30-lecia i losy TVN

Andrzej Skworz

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.