Wydanie: PRESS 09-10/2026

DAImy tworzyć artystom

Jeśli sztuczna inteligencja służy jedynie jako narzędzie, to jest w porządku. Problem pojawia się wtedy, gdy zastępuje twórcę

W 2025 roku serwis streamingowy Deezer wykrył i wyraźnie oznaczył 13,4 mln piosenek wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Codziennie w jego systemie pojawia się ponad 75 tys. nowych piosenek stworzonych za pomocą AI, co stanowi 44 proc. wszystkich przesyłów. W większych serwisach, jak Spotify, Tidal czy YouTube Music, skala problemu zapewne jest znacznie większa. – Pod koniec listopada zeszłego roku 17 z 20 najpopularniejszych utworów na polskiej liście Viral 50 stanowiły produkcje AI – mówi dr Wojciech Rożdżeński, prawnik oraz współautor manifestu Artist First, który sprzeciwia się wykorzystaniu AI w muzyce.

– Jeden z tych wytworów sztucznej inteligencji wszedł do pierwszej dziesiątki ogólnego rankingu najczęściej słuchanych utworów w Polsce, wyprzedzając między innymi Taylor Swift – dodaje ekspert.

NOWE „PIOSENKI” W KILKA MINUT

Skąd ten zalew muzyki AI w serwisach streamingowych? Takie „utwory” można stworzyć w dziecinnie prosty i tani sposób – najtańsza subskrypcja programu Suno to koszt nieco ponad 40 złotych – a tak naprawdę tworzyć możemy również bezpłatnie. W generatorze w ciągu kilkudziesięciu sekund opisujemy, jak ma wyglądać utwór, dodajemy do niego tekst (lub prosimy o jego stworzenie) i po kilku minutach program prezentuje nam gotowe nagranie. – To obniża wartość samego procesu twórczego. Przez to zmienia się też podejście do tworzenia muzyki. To już nie jest sytuacja, w której ktoś z talentem poświęca czas na napisanie piosenki, nagranie jej i dopracowanie – mówi Kuba Karaś, muzyk, multiinstrumentalista i producent muzyczny, współzałożyciel zespołów The Dumplings i Karaś/Rogucki.

Krzysztof Skiba, frontman zespołu Big Cyc, patrzy na to z dystansem: – Znam ludzi, którzy nigdy nie mieli nic wspólnego z muzyką, a zaczęli „nagrywać utwory”. Piszą teksty i zlecają sztucznej inteligencji dobranie muzyki, określając styl, charakter utworu, tempo, układ zwrotek i refrenów, a nawet wskazując wokalistów, na których AI ma się wzorować. Potem uważają się za twórców tego dzieła, bo pomysł wyszedł od nich, choć całą pracę wykonała sztuczna inteligencja. Powiem szczerze: mnie się to zupełnie nie podoba. Jeśli ktoś traktuje to jako zabawę, to w porządku, ale znam też osoby, które wydały takie nagrania na płytach i są zdziwione, że nikt ich nie chce słuchać ani emitować w radiu.

„ARTYŚCI” AI STAJĄ SIĘ GWIAZDAMI

Prawdziwych twórców, którzy pracują z AI, na świecie jest jednak wielu, a niektórzy potrafią generować ogromne liczby odsłuchań i nawet wydawać płyty. Są też zespoły, które w stu procentach tworzą swoją muzykę przy użyciu sztucznej inteligencji i stały się światowymi gwiazdami, np. Breaking Rust (105 tys. subskrybentów na YouTubie) czy The Velvet Sundown (blisko 116 tys. miesięcznych słuchaczy na Spotify). Z kolei Wu Ai-Hua to wirtualna wokalistka stworzona przez chińskiego reżysera Wu Zhiqi we współpracy z Warner Music China. Trzy albumy wydała już Xania Monet, czyli stworzona przez AI artystka R&B (ponad 460 tys. słuchaczy w miesiącu na Spotify, 290 tys. subskrybentów na YouTubie, kilkunastomilionowe odsłuchania).

W Polsce od kilkunastu lat z powodzeniem swoje utwory przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji tworzy Anna Białowąs, znana również jako AnQa Songwriter. Na YouTubie ma blisko 44 tys. subskrypcji, a na Spotify blisko 300 tys. słuchaczy w miesiącu. Na drugiej z tych platform jej najpopularniejsza piosenka ma ponad 7 mln odsłuchań. – Od wielu lat piszę teksty piosenek, ale nie jestem muzykiem ani wokalistką. Teksty publikowanych piosenek są w stu procentach mojego autorstwa, a wiele z nich powstało jeszcze długo przed pojawieniem się programów korzystających z AI – zaznacza Białowąs. – Narzędzia AI wykorzystuję wyłącznie do tworzenia muzyki i wokalu, ale też nie wygląda to tak, jak często wyobrażają sobie odbiorcy. Nie wpisuję jednego prostego promptu i nie publikuję losowo wygenerowanego utworu. Każdy z nich tworzę od podstaw według własnej wizji. Określam tempo, liczbę bitów na minutę, tonację, instrumentarium, charakter aranżacji, strukturę utworu. Decyduję także o barwie wokalu, energii, sposobie interpretacji tekstu oraz o tym, w których fragmentach wokal ma być bardziej delikatny, a w których mocniejszy. Następnie wielokrotnie modyfikuję kolejne wersje, aż efekt będzie zgodny z tym, co od początku miałam w głowie. To proces, który często zajmuje wiele godzin lub nawet dni. Można powiedzieć, że pracuję podobnie jak producent muzyczny na komputerze, chociaż w bardzo uproszczonej formie. Różnica jest taka, że zamiast ręcznie układać każdy dźwięk, komunikuję swoją wizję za pomocą precyzyjnych komend, a narzędzie AI przekłada je na brzmienie.

POTRZEBA ZMIAN W PRAWIE

Pod piosenkami Białowąs na YouTubie czytamy, że „wszelkie prawa do utworu należą do autora”. Jak do utworów, które powstały przy użyciu sztucznej inteligencji, podchodzi Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, które działa jako największa w Polsce organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi?

***

To tylko fragment tekstu z najnowszego numeru „Press”. Przeczytaj go w całości w magazynie.

„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl.

Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Sofią Lebedievą, Leszek Kraskowski i premier Tusk dla wybranych

Maciej Nowocień

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.