Wydanie: PRESS 09-10/2026
Bezczelna kradzież
Reakcja sali na przemówienie Gregga Sulzbergera pokazała rosnącą determinację wydawców, żeby wobec firm AI działać wspólnie i znacznie bardziej stanowczo
Na ogromnej scenie Światowego Kongresu Mediów Informacyjnych w Marsylii Arthur Gregg Sulzberger wygląda niepozornie. Ciemny garnitur, okulary, plik kartek przed sobą. Ma 45 lat i należy do piątego pokolenia rodziny, która od ponad wieku kontroluje dziennik „The New York Times”. Nie wyświetla efektownych slajdów, nie robi pauz tam, gdzie publiczność powinna się roześmiać albo bić brawo. Nie ma tu nic z konferencyjnego stylu podpatrzonego na popularnych konferencjach TED: chodzenia po scenie, osobistych anegdot i puent. Sulzberger stoi przy mównicy i czyta.
Jednak z sali nikt nie wychodzi, nie zaczyna rozmawiać, nie scrolluje telefonu, szukając ciekawszego zajęcia. Ponad tysiąc wydawców, redaktorów naczelnych i menedżerów mediów z całego świata w skupieniu słucha człowieka, który od blisko 40 minut nie robi właściwie nic poza czytaniem kolejnych kartek.
Kiedy kończy, na sali rozlegają się brawa.
– Jeżdżę na wiele konferencji, ale czegoś takiego nie pamiętam. Duże audytorium przez kilkadziesiąt minut słucha człowieka, który czyta z kartki, a potem go nagradza owacją godną opery – mówi Maciej Kossowski, prezes Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych, który był obecny na sali w Marsylii.
Piotr Zieliński
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


