Wydanie: PRESS 09-10/2026

Licytacja 24

Straty, zadłużenie w ZUS i u kontrahentów, a także byłych pracowników. Telewizja dla ludzi biznesu sama nie potrafi go prowadzić

W pomieszczeniu nazywanym kozą, gdzie jest stanowisko do montażu i nagrywania przebitek w telewizji Biznes 24, widać spory bałagan. – Proszę tutaj nie robić zdjęć. Pracownicy zbierają tu w workach butelki z kaucją – tłumaczy Kamil Bilecki, prezes Biznes 24.

Wybucham śmiechem.

– Tu jest ze 20 złotych – dodaje prezes poważnie.

Nie robię zdjęć.

W 2021 roku prawie 80 proc. udziałów w Biznes 24 wykupił Tier Investment – fundusz inwestujący w rynek nieruchomości. Jego prezes Kamil Bilecki ma od tego czasu duży wpływ na firmę. Gdy w grudniu 2024 roku współtwórca stacji Roman Młodkowski zrezygnował z prezesowania Biznes 24, stery spółki przejął właśnie Bilecki. Teraz jest w spółce właściwie alfą i omegą – nie tylko przedstawicielem głównego udziałowca, prezesem, ale też redaktorem naczelnym, dyrektorem programowym, szefem newsroomu, a według pracowników czasem też wydawcą.

To na niego moi rozmówcy się skarżą.

PRESJA

„Mobbing – szeroki, upokarzający, wręcz upadlający (traktowanie stażystów w sposób absolutnie poniżej godności), (…) szantaże dotyczące wypłat, krzyki, wyzwiska – norma dnia codziennego” – czytam w e-mailu, który dostałem na początku lipca od byłego współpracownika Biznes 24. Brzmi poważnie.

Autor nie jest sam. Pięciu byłych pracowników i współpracowników tej stacji, wymienionych z imienia i nazwiska, w styczniu br. złożyło skargi na swojego byłego już pracodawcę do: Państwowej Inspekcji Pracy, ZUS i urzędu skarbowego. Dokument wysłany do PIP nosi tytuł: „Zbiorowe zawiadomienie o podejrzeniu systemowych naruszeń przepisów prawa pracy oraz przepisów BHP”.

Lista zarzutów jest długa, zajmuje cztery strony. To m.in. nieterminowe wypłacanie wynagrodzeń i innych należności wobec współpracowników, praca bez umowy lub na umowie cywilnoprawnej „w warunkach odpowiadających cechom stosunku pracy”, naruszenie zasad BHP, zwolnienie kobiety na urlopie macierzyńskim bez poinformowania jej o tym. Najpoważniejsze zarzuty dotyczą wspomnianego „mobbingu i nękania”, który miał polegać na „publicznym poniżaniu”, „długotrwałej presji psychicznej”, „nagłym i nieprzewidywalnym rozwiązywaniu współpracy”. Autorzy skarg twierdzą, iż podobne sytuacje „nie miały charakteru incydentalnego” i mają na to dowody, które chętnie przedstawią organom państwa. Są skłonni zeznawać. Pismo kończy się apelem o „kompleksową kontrolę”.

Sprawdzam w KRS sytuację finansową spółki – od początku działalności przynosi tylko straty, nawet ponad 1,3 mln rocznie. W 2023 roku osiągnęła większe przychody – ponad 2,5 mln zł, przy stracie ponad 400 tys. zł. W 2024 roku przychody spadły do 2,27 mln, a strata wzrosła do 665 tys. zł. Łącznie rezerwy i zobowiązania sięgnęły już prawie 1,8 mln zł. Danych za 2025 rok nadal w KRS nie ma.

Docieram do raportu o sytuacji firmy, z lutego br. Analizowano w nim m.in. wiarygodność płatniczą na KRD BIG SA (Krajowy Rejestr Długów Biura Informacji Gospodarczej). Biznes 24 miał wówczas „istotne zadłużenie”. Spółka winna była m.in. ponad 55 tys. zł Canal+ Polska. Dotarłem też do danych z konta Biznes 24 na eZUS. Według screenu zaległość spółki wobec ZUS 1 lipca br. wynosiła ponad 113 tys. zł.

ROTACJA

Dzwonię do autorów skarg – potwierdzają tezy z zawiadomień. Prawie wszystkim, z którymi rozmawiam, Biznes 24 ma zalegać pieniądze za pracę – od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

– Swoją fakturę sprzedałam windykatorowi za 30 proc. wartości – mówi jedna osoba.

– Po nagłym zwolnieniu powinienem wystawić faktury za trzy miesiące, ale wystawiłem tylko za jeden. Po konsultacji z prawnikiem uznałem, że szkoda mi zdrowia na chodzenie po sądach – tłumaczy mi inna osoba.

Kolejna zapowiada dalsze kroki w celu odzyskania wierzytelności.

Byli pracownicy informują, że Biznes 24 płacił im czasem faktury częściowo, np. sam VAT. – Czasem płacili całość, ale dopiero jak się człowiek postawił – mówi jeden z moich rozmówców.

Pytam informatorów, na czym konkretnie polegało „publiczne poniżanie”.

***

To tylko fragment tekstu z najnowszego numeru „Press”. Przeczytaj go w całości w magazynie.

„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl.

Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Sofią Lebedievą, Leszek Kraskowski i premier Tusk dla wybranych

Krzysztof Boczek

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.