Temat: AdMan Roku

Wydanie: PRESS 05-06/2018

Jestem ten przypadek

Rozmowa z Rafałem Baranem, wiceprezesem 4fun Media i właścicielem FCB Bridge2Fun, AdManem Roku 2017 w kategorii Agencje reklamowe.

„Nie jestem synem pani od dekoracji telewizyjnych, nie byłem w żadnym komitecie wyborczym, nie mam wizytówki doradcy prezydenta. Nie zadzieram nosa, nie mówię głośno, że mam wielkie jaja albo że piszę książkę o reklamie. Nie udaję, że jestem szlachetnego pochodzenia ani nie mam taty znanego aktora, mamy prezenterki telewizyjnej czy eksministra” – tak kiedyś mówiłeś o sobie. Przez co musi przejść w branży reklamowej ktoś, kto nie zna w Warszawie nikogo?

Jestem takim self-made manem i outsiderem w tej branży, bo nie było mnie w niej w latach 90. Nie załapałem się na pierwsze rozdanie, z którego potem w naturalny sposób się gdzieś rozchodziło. Moje outsiderstwo sprawiło, że pewnych rzeczy nadal nie jestem świadomy. Na przykład o tym, że Agnieszka Kosik (była szefowa MediaCom Warszawa) jest siostrą Macieja Steca (członek zarządu Cyfrowego Polsatu), dowiedziałem się dwa dni temu.

Kolega z branży, warszawiak, już dawno mi tłumaczył, że w tej branży nic się nie dzieje przez przypadek. A ja właśnie jestem ten przypadek. W dodatku z Łodzi, przyjechałem do Warszawy z workiem żeglarskim na plecach. I pierwszych moich lat w Warszawie nie spędziłem w branży reklamowej, tylko muzycznej.

Branża muzyczna jest dobrym wstępem do reklamy?

Jako dyrektor marketingu w firmie fonograficznej byłem odpowiedzialny za cały proces: musiałem najpierw wymyślić kampanię, potem kupić media, zrobić kampanię PR, obmyślić BTL i zająć się dystrybucją i tak dalej. W agencji reklamowej nie masz do czynienia z całością, zarządzasz procesem, ale nie wszystkimi szczegółami. I kolejna rzecz – zanim trafiłem do reklamy, poznałem mnóstwo osób z branży muzycznej, wydawniczej i dziennikarskiej. Poznawałem ich na wczesnym momencie ich drogi życiowej. Z czasem wielu stawało się sławnymi ludźmi. Dało mi to pewien kapitał. I gdy już wszedłem do reklamy, pewne rozwiązania były dla mnie proste i oczywiste, bo dostępne. Celebryci nadal trochę onieśmielają ludzi z agencji reklamowych.

Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Kup dostęp poprzez SMS wysyłając treść KOD.PRESS na numer 7355 (koszt 3,69 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Prześlij". Więcej informacji w regulaminie.

Tutaj wpisz kod dostępowy otrzymany bezpośrednio od PRESS. Więcej informacji w regulaminie.

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.