Wielka zrzutka wsparta przez dziennikarzy i aktywistów na agregaty dla Kijowa
Zebrana kwota rosła tak szybko, że organizatorzy podwyższyli cel do 2 mln zł, ale i on został przekroczony (screen: Pomagam.pl)
Dziesiątki dziennikarzy i przedstawicieli mediów wzięły udział w akcji zbierania pieniędzy na agregaty prądotwórcze i stacje ładowania dla marznących mieszkańców stolicy Ukrainy. Założona kwota 400 tys. zł na 100 agregatów została zebrana w ciągu zaledwie 28 godzin. W niedzielę wieczorem zbiórka przekroczyła 2,5 mln zł, głównie na stronie Pomagam.pl (ok. 2 mln zł). 500 tys. zł wpłaciła dodatkowo spółka Dominiki Kulczyk oraz Kulczyk Foundation – Polenerga.
Akcja trwa. Zakupiony sprzęt – szacunki mówią o możliwości nabycia nawet 500 urządzeń – ma pojechać w tym tygodniu na Ukrainę. Organizatorzy podwyższyli cel zbiórki do 2 mln zł, ale to nie koniec, bo kwota ciągle rośnie.
"Fantastyczna reakcja polskich mediów"
Zbiórkę zainicjował Zbigniew Jankowski, partner zarządzający w agencji Maurent PR, który zaproponował Jerzemu Wójcikowi – przez lata wicenaczelnemu "Gazety Wyborczej", obecnie wydawcy polsko-ukraińskiego Sestry.eu – zebranie funduszy na zakup agregatów prądotwórczych. – Może kupimy pięć, powiedziałem – przekazał Wójcik "Presserwisowi". Dzięki wsparciu środowiska dziennikarskiego można ich już kupić blisko 500.
Czytaj też: WOŚP: rola w "Matysiakach" i parka Antyradia. Media wystawiają oferty na aukcje
Wójcik, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia, w rozmowie z "Presserwisem" przyznaje, że jest pozytywnie zaskoczony efektami akcji. Głównie ze względu na antyukraińskie nastroje, które ostatnio dominowały w Polsce. – Fantastyczna jest reakcja polskich mediów. Pokazały, że mogą coś zrobić wspólnie, solidarnie, bez narad, bez względu na interesy i konkurencję – podkreśla.
Do akcji przystąpiły m.in. OKO.press, TVN24.pl, Fakty TVN, "Tygodnik Powszechny", NaTemat, PAP, oddziały regionalne "Gazety Wyborczej". Media opisywały tragiczną sytuację Kijowian, minusowe temperatury w mieszkaniach, brak prądu, wody i ogrzewania przy 15-17°C mrozu na zewnątrz. "Razem wysyłamy ciepło do Kijowa (…)" – zachęcał czytelników "Tygodnik Podhalański".
Do promowania zrzutki dołączać zaczęli indywidualni dziennikarze, m.in. Michał Nogaś, Mateusz Lachowski czy Sławomir Sierakowski. "Zimno? Wyobraźcie sobie, że przy znacznie większym mrozie Wasze dzieci, starzy rodzice albo dziadkowie od wielu dni nie mają ogrzewania i prądu w domach. Tak jest w Kijowie. Ale można pomóc" – napisała Bianka Mikołajewska z TVP na X. "Nie można być obojętnym wobec sytuacji mieszkańców bombardowanego Kijowa. Pomóżmy!" – apelował Bartosz T. Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej".
Prawicowe media nie wyraziły zainteresowania
Zbiórka "Ciepło z Polski dla Kijowa", założona przez Fundację Stand With Ukraine, ruszyła w piątek rano. W akcję od początku zaangażowały się: Sestry.eu, Fundacja Otwarty Dialog, Fundacja Demokracja, Euromaidan Warszawa. Stopniowo dołączali kolejni dziennikarze. Wiktoria Bieliaszyn – korespondentka "GW" na Rosję, Monika Tutaj z "Wysokich Obcasów", Vadim Makarenko. Michał Przedlacki z TVN 24, Dziennikarz Roku 2025, publikując link do zbiórki, zachęcał na X: "Wyślijmy trochę ciepła mieszkańcom Kijowa". Ziemowit Szczerek, także na X, apelował: "Pomóżcie mieszkańcom Kijowa ogrzać się zimą".
Czytaj też: Rośnie liczba dziennikarzy atakowanych w USA w czasie relacjonowania protestów przeciw ICE
Prawicowe media nie wyraziły zainteresowania zbiórką, ale – jak twierdzi Zbigniew Jankowski z Maurent PR – kilku jego znajomych z takich redakcji indywidualnie wpłaciło pieniądze.
Dwukrotny skok wpłat nastąpił w sobotę, gdy w połowie dnia akcję wsparł Onet, podając w tytule "Potrzeba 400 tys. zł. Kijów prosi Polskę o pomoc". Kolejny duży impuls to efekt dołączenia do akcji organizacji zrzeszających przedsiębiorców, m.in inicjatywy Przedsiębiorcy Pomagają i Fundacji Polskiej Rady Biznesu. Czterocyfrowe kwoty wpłacali znani biznesmeni (np. Rafał Sonik, Wojciech Kostrzewa, Tomasz Misiak, Rafał Brzoska).
Akcję w social mediach wspierali też artyści (np. Agnieszka Holland, Krystyna Janda) czy prawnicy (np. Hanna Machińska). Dołączały też firmy. Najwyższej wpłaty – 0,5 mln zł – dokonała Polenerga – spółka Dominiki Kulczyk oraz Kulczyk Foundation.
Ambasador Ukrainy: "Jesteście niesamowici"
Tempo wpłat – w sobotę ponad 70 tys. zł na godzinę – tak znacząco przewyższało prognozy, że planowane 400 tys. osiągnięto już po 28 godzinach. W niedzielę rano, po dwóch dobach, licznik przebił 1 mln zł. O sukcesie akcji donosiły Tok FM i Onet, a także ukraińskie media (m.in.: Kiev Independent, Hromadske.ua, Prawda.com.ua). Ambasador Ukrainy w Polsce Vasyl Bodnar pisał na X do organizatorów zbiórki: "Jesteście niesamowici! Bardzo bardzo dziękujemy".
Czytaj też: Pierwszy odcinek "Ligi debat" w Kanale Zero z 340 tys. wyświetleń po trzech dobach
Joanna Mosiej, redaktorka naczelna Sestry.eu, mówi: – Jako Polacy dowodzimy, że potrafimy się zebrać, jak w 2022 roku, po wybuchu wojny. Dajemy Ukrainie coś więcej niż tylko generatory – serce od Polski.
Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog, który mobilizował przedsiębiorców do udziału w akcji, podkreśla ogromną rolę mediów. – Aktywiści połączyli siły z dziennikarzami i przedsiębiorcami na rzecz Ukrainy. Teraz warto, by do działania włączyły się także struktury państwowe – dodaje.
Natalia Panchenko ze Stand With Ukraine podkreśla, że zbiórka przerosła najśmielsze oczekiwania. Według analizy sentymentu dokonanej przez AI Grok na platformie X kampania "Ciepło z Polski dla Kijowa" wygenerowała głównie pozytywne komentarze, podkreślające solidarność polsko-ukraińską.
Czytaj też: Podsumowania roku i prognozy na 2026. Telewizja i streaming
(KB, 19.01.2026)










