Jest wniosek o wpisanie projektu Ustawy o ochronie rynku książki do wykazu prac legislacyjnych rządu
Ministra kultury Marta Cienkowska przedstawiła stan prac legislacyjnych w resorcie, w tym dotyczących Ustawy o ochronie rynku książki (fot. Pixabay.com)
Ministra kultury Marta Cienkowska poinformowała, że podpisała wniosek o wprowadzenie projektu Ustawy o ochronie rynku książki do wykazu prac legislacyjnych rządu. To kolejny krok w sprawie długo oczekiwanej reformy.
Podczas poniedziałkowej konferencji ministra kultury przedstawiła stan prac legislacyjnych w resorcie, w tym dotyczących Ustawy o ochronie rynku książki. Przypomniała główne założenia projektu, czyli wprowadzenie zautomatyzowanego systemu raportowania danych o sprzedaży, wprowadzenie jednolitej ceny książki obowiązującej przez rok od daty premiery, a także ustalenie na poziomie 45 proc. maksymalnego rabatu dla dystrybutorów. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiedziało także mechanizm, którego domagali się twórcy literatury. To uchwalenie ustawowej minimalnej stawki dla pisarzy w wysokości 10 proc. ceny okładkowej każdej sprzedanej książki. W przypadku wynagrodzenia dla tłumaczy ministra kultury mówi o minimum 3 proc.
Według zapowiedzi MKiDN zaproponowane rozwiązania mają objąć nie tylko książki drukowane, ale także wszystkie formaty cyfrowe, w tym e-booki i audiobooki.
Wniosek o wpisanie projektu Ustawy o ochronie rynku książki został w poniedziałek skierowany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Po publikacji projektu przez Rządowe Centrum Legislacji rozpoczną się konsultacje społeczne.
Organizacje branżowe od miesięcy nie kryją frustracji związanej z tym projektem. – Założenia ustawy ministerstwo ogłosiło jeszcze w listopadzie 2025 roku – blisko rok temu. Tymczasem środowisko twórców literatury, a także opinia publiczna nadal nie zna treści projektu i wciąż porusza się w sferze domysłów – mówi "Presserwisowi" prezeska Unii Literackiej Joanna Gierak-Onoszko. – Z konferencji nie dowiedzieliśmy się jednak absolutnie niczego ponad to, o czym dyskutujemy publicznie już od wielu miesięcy. Dziś MKiDN zapewniło, że Yeti istnieje, ale nadal nie możemy go zobaczyć – komentuje.
Unia Literacka nie ma jasności, czy obowiązek raportowania danych o sprzedaży będzie dotyczył także utworów cyfrowych dostępnych w streamingu, czy tylko sprzedawanych osobno audiobooków i e-booków. Pozostaje także pytanie, czy dane będzie agregować GUS (Główny Urząd Statystyczny), czy też Biblioteka Narodowa. Wątpliwości dotyczą też zapowiadanego minimalnego honorarium autorskiego.
– Pani ministra powiedziała: "Jeśli twórca podpisuje umowę na stworzenie książki na podstawie ceny okładkowej, to chcemy wprowadzić minimum 10 proc. ceny okładkowej, które trafi do autora". A co z umowami, w których honorarium liczone jest od ceny zbytu, a nie ceny okładkowej? Czy tacy autorzy również będą objęci ochroną? – zastanawia się prezeska Unii Literackiej.
Dodaje, że ma wątpliwości dotyczące zapowiadanego maksymalnego rabatu dystrybucyjnego. – Słyszymy, że z ograniczeń rabatowych mają być zwolnione m.in. biblioteki. Tylko które? Wyłącznie publiczne, czy również np. biblioteki tworzone przez prywatne podmioty w ramach benefitów pracowniczych? To nie jest detal. Pamiętamy, że właśnie tego rodzaju luka pozwoliła na przekazywanie książek odbiorcom w sposób, który pozbawił twórców adekwatnego wynagrodzenia – przypomina Joanna Gierak-Onoszko.
(MZD, 22.09.2026)










