Według sądu Ziemkiewicz nie zniesławił Czabana, zarzucając mu przyjaźń z Rubcowem
Piotr Czaban (po prawej) za wypowiedź na YouTubie pozwał Rafała Ziemkiewicza o naruszenie dóbr osobistych (fot. Albert Zawada/PAP, screen: YouTube/Czaban robi raban)
Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że publicysta Rafał Ziemkiewicz nie naruszył dóbr osobistych dziennikarza i aktywisty Piotra Czabana. Według sądu słowa Ziemkiewicza o przyjaźni Czabana z rosyjskim agentem Pawłem Rubcowem nie przekraczają ram debaty publicznej.
Chodzi o nagranie opublikowane przez Rafała Ziemkiewicza na YouTubie w październiku 2024 roku. To w nim publicysta zarzucił Piotrowi Czabanowi, że ten "przyjaźnił się" z Pawłem Rubcowem – rosyjskim szpiegiem, znanym również jako Pablo González Yagüe (w Polsce udawał hiszpańskiego dziennikarza).
Proces ruszył w styczniu 2025 roku
Ziemkiewicz mówił: "Ale mamy przecież – taka rześ mać – autentycznego ruskiego szpiega (Pawła Rubcowa – przyp. red.), z którym nie ma wątpliwości, że był ruskim szpiegiem. Z kim on się przyjaźni? Z Sakiewiczem i Karnowskimi? Nie! Z Bartem Staszewskim, Piotrem Czabanem (…). Opowiadał o tym, że LGBT jest dobre, uchodźcy jeszcze lepsze. Pewnie inspirował. Pewnie akcja Piotra Czabana, który pokazał jakieś gnaty w trawie, że to ofiary, uchodźcy zamordowani przez polską Straż Graniczną".
Czytaj też: PAP pozwała byłego wicenaczelnego Tomasza Grodeckiego o naruszenie dóbr osobistych
Piotr Czaban za tę wypowiedź pozwał Rafała Ziemkiewicza o naruszenie dóbr osobistych, uznając, że to "pomówienia i kłamstwa". Domagał się przeprosin, sprostowania nieprawdziwych informacji i 30 tys. zł zadośćuczynienia. Pieniądze na obsługę prawną zebrał na zrzutce na Patronite.pl.
Proces ruszył w styczniu 2025 roku. W jego trakcie według Czabana na dowód tej rzekomej przyjaźni Ziemkiewicz miał cytować fragmenty książki Marcina Kąckiego "Bez znieczulenia", opisującej kulisy pracy w mediach. Chodzi o rozdział, w którym autor opisywał aktywizm na granicy polsko-białoruskiej. – W tym rozdziale nie pada ani nazwisko Czaban, ani tym bardziej Rubcow – mówi nam Kącki, potwierdzając, że brak tam dowodów na rzekomą przyjaźń między Czabanem a Rubcowem.
Sąd Okręgowy w Warszawie w piątek 30 stycznia oddalił pozew i zasądził 4320 zł na rzecz Rafała Ziemkiewicza tytułem zwrotu kosztów procesu.
Czaban nie kryje zaskoczenia wyrokiem
W uzasadnieniu ustnym sędzia Kamila Grajewska podkreślała, że nie doszło do zniesławienia powoda, a publicystyczna wypowiedź Ziemkiewicza w ustnym felietonie dotycząca istotnego problemu nie przekraczała ram debaty publicznej, bo to "nie krytyka", a "wyrażenie poglądu" i to "nie wprost".
Czytaj też: Redaktor naczelny i dziennikarka rozstają się z bydgoską redakcją "Gazety Wyborczej"
Sędzia dodała, że Piotr Czaban został umieszczony przez Rafała Ziemkiewicza w grupie osób, która była tylko "skojarzona" lub "zestawiona" poprzez działalność z Pawłem Rubcowem. Według sądu tej wypowiedzi "nie należy interpretować dosłownie".
Sędzia Grajewska tłumaczyła, że zarzut przyjaźni z Rubcowem "nie oznacza relacji, zażyłości, popierania działalności Pawła Rubcowa, ale oznacza zbieżność poglądów". Uznała, że wypowiedź Ziemkiewicza jest "niekategoryczna", bo ten miał twierdzić: "pewnie przyjaźnił się".
Słowo "pewnie" pada jednak w innym kontekście. Ziemkiewicz jednoznacznie stwierdził, że Czaban "przyjaźni się" z tym "szpiegiem ruskim".
Piotr Czaban nie kryje zaskoczenia takim wyrokiem i jego uzasadnieniem. – Byłem w szoku – mówi. O decyzji sądu poinformował na platformie X. "Wraz z moim adwokatem czekamy na pisemne uzasadnienie dzisiejszego wyroku" – dodał.
Staszewski: "Kolejne łgarstwo Ziemkiewicza"
Rafał Ziemkiewicz nie odpowiedział na prośbę "Presserwisu" o komentarz do decyzji sądu. Na ogłoszeniu wyroku nie był obecny ani on, ani jego adwokat.
Czytaj też: Piotr Kaczkowski zawiesił współpracę z Radiem 357. Pozostaje na antenie Trójki
Działacz LGBTQ Bart Staszewski, który także był wymieniony przez Ziemkiewicza jako przyjaciel rosyjskiego szpiega, rozważał złożenie pozwu przeciw publicyście, ale się na to nie zdecydował. – To było kolejne łgarstwo Ziemkiewicza. On jest niereformowalny. Ja wygrałem z nim już jedną sprawę sądową o zniesławienie – przypomina Staszewski.
Sąd uznał, że nieprawdziwa wypowiedź Rafała Ziemkiewicza, który powiedział o mnie https://t.co/9Cz3nhZOey. to, że przyjaźniłem się z „ruskim szpiegiem”, nie narusza moich dóbr osobistych.
— Piotr Czaban (@CzabanPiotr) January 30, 2026
Wraz z moim adwokatem czekamy na pisemne uzasadnienie dzisiejszego wyroku.
W grudniu 2024 roku sąd prawomocnie skazał Ziemkiewicza na cztery miesiące prac społecznych i 5 tys. zł kary za zniesławienie Staszewskiego.
Czytaj też: Grupa ZPR Media redukuje zatrudnienie. Dziennikarze uważają, że to przez treści AI
(KB, 02.02.2026)










