PAP pozwała byłego wicenaczelnego Tomasza Grodeckiego o naruszenie dóbr osobistych
– Istotą pozwu są nikczemne insynuacje, jakich w naszej ocenie pozwany dopuścił się wobec PAP i jej dziennikarzy – mówi Marek Błoński (fot. Leszek Szymański/PAP)
Polska Agencja Prasowa pozwała byłego wicenaczelnego Tomasza Grodeckiego o naruszenie dóbr osobistych agencji.
Tomasz Grodecki, który w latach 2017-2023 był wicenaczelnym PAP, we wrześniu 2025 roku w serwisie X zamieścił wpis odnoszący się do pomyłki agencji w transkrypcji wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Grodecki we wpisie, który już zniknął z X, odpowiedzialność za błąd przypisał dziennikarzowi PAP Michałowi Szczygielskiemu. Zamieścił jego personalia, fotografię i przypomniał akademicką przeszłość dziennikarza na uniwersytecie w Sankt Petersburgu. Dodał też komentarz: "Bardziej po rusku niż po angielsku gadają".
"Zwykła podłość, insynuacje i manipulacje"
PAP w pozwie cywilnym o naruszenie dóbr osobistych domaga się od Tomasza Grodeckiego przeprosin za wpis na platformie X i wpłaty 20 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W ocenie agencji "sugestie rzekomych powiązań dziennikarza PAP z Rosją w sposób oczywisty zmierzały do podważenia zaufania do Powoda i wywołania u odbiorców jednoznacznie pejoratywnych skojarzeń".
Czytaj też: Według sądu Ziemkiewicz nie zniesławił Czabana, zarzucając mu przyjaźń z Rubcowem
Agencja odnosi się też do wypowiedzi Grodeckiego na antenie Radia Wnet, podważającej legalność obecnych władz PAP, oraz na antenie Radia Republika, gdzie zarzucał dziennikarzom PAP i samej agencji powiązania z Rosją i uleganie jej wpływom.
– Istotą pozwu są nikczemne insynuacje, jakich w naszej ocenie pozwany dopuścił się wobec PAP i jej dziennikarzy, przypisując nam nie tylko celową dezinformację, ale też rzekome powiązania z Rosją i rosyjskie inspiracje. Wbrew interpretacji, jaką starają się nadać pozwowi propagandowe redakcje i ich pracownicy, przedmiotem sprawy nie jest spór o legalność i ocena zmian w mediach publicznych, ale zwykła podłość, insynuacje i manipulacje, których dopuścił się pozwany. Chcemy, by ocenił to niezawisły sąd – mówi "Presserwisowi" Marek Błoński, likwidator PAP.
Sam Tomasz Grodecki, obecnie publicysta portalu Niezalezna.pl i "Gazety Polskiej Codziennie", skomentował pozew w serwisie X: "Cóż, zastraszyć się nie dam. Nie pozwolę też na cenzurę".
Bezczelność to mało. Tylko popatrzcie jaki pozew wysmażył wobec mnie @PAPinformacje. Cóż, zastraszyć się nie dam. Nie pozwolę też na cenzurę. 👇https://t.co/Cm5tYZ5OQF
— Tomasz Grodecki (@TomaszGrodecki) January 29, 2026
W obronie Grodeckiego stanęły media związane ze spółką Słowo Niezależne, której większościowym udziałowcem jest Tomasz Sakiewicz, a także Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.
Czytaj też: Telewizja Polska tworzy serwis informacyjny w języku rumuńskim
(PAR, 02.02.2026)










