Dział: TELEWIZJA

Dodano: Styczeń 10, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Pracownicy TV Republika poskarżyli się politykom PiS na opóźnienia wynagrodzeń

Tomasz Sakiewicz zapewnia, że w TV Republika nie ma problemów z wypłatami wynagrodzeń (screen: YouTube.com/Telewizja Republika)

Pracownicy Telewizji Republika wysłali list do kancelarii premiera i Kancelarii Senatu z informacją, że władze stacji zalegają im z wypłatami wynagrodzeń. Urzędnicy potwierdzają, że pisma dotarły. Nasi rozmówcy oceniają, że w TV Republika muszą uważać, że władza ma wobec nich jakiś dług.

Wcześniej taki sam list dziennikarze TV Republika przekazali kierownictwu stacji. Jego fragmenty opublikowała 20 grudnia "Gazeta Wyborcza". Z listu wynikało, że władze Republiki zalegały z wypłatami pensji pracownikom od kilku miesięcy. "Mieliśmy nadzieję, że chociaż z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości telewizja zbudowana na katolickich i patriotycznych wartościach, która w ogromnym stopniu przyczyniła się do zwycięstwa wyborczego PiS, doceni zaangażowanie szeregowych pracowników i wypłaci im pensje na czas" – czytamy w liście cytowanym przez "GW". Według dziennika list poparło 30 pracowników stacji, ale nie podpisali się pod nim.

Kancelaria Senatu nie zamierza reagować na pismo od pracowników TV Republika. "Marszałek Senatu Stanisław Karczewski zapoznał się z kopią listu (…). Nie może jednak interweniować, ponieważ sprawa ta wykracza poza jego kompetencje i możliwości" – informuje dział prasowy Senatu RP.

Podobnie odpowiada kancelaria premiera: "Prezes Rady Ministrów nie posiada kompetencji ani narzędzi w zakresie nadzoru nad przestrzeganiem prawa pracy przez pracodawców nienależących do sektora publicznego, oraz rozstrzygania ewentualnych sporów ze stosunku pracy".

O list zapytaliśmy też Kancelarię Sejmu i Kancelarię Prezydenta. Pierwsza informuje, że dokumentu nie zarejestrowała. Od drugiej nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Wiceprezes TV Republika Tomasz Sakiewicz 20 grudnia w rozmowie z "Presserwisem" przekonywał, że żadnego listu pracowników nie ma. Dziś przyznaje, że otrzymał go 29 grudnia. – Dostałem jakiś anonim. Pisał go prawdopodobnie ktoś na poziomie dziennikarza "Gazety Wyborczej", kto nie wie, kto jest w zarządzie stacji. Myślę, że to było napisane tylko na użytek tego tekstu w "Gazecie Wyborczej" – mówi "Presserwisowi" Sakiewicz. Jednocześnie zapewnia, że w TV Republika nie ma problemów z wypłacaniem pensji pracownikom.

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", nie jest zaskoczony, że pracownicy TV Republika poskarżyli się politykom na pracodawcę. – Jeśli ktoś przez cały czas pełni rolę medium partyjno-rządowego, a pracowników zagania się batem do reprezentowania linii jedynie słusznej opcji, to nic dziwnego, że mają poczucie pewnego długu władzy wobec siebie – komentuje Chrabota.

Andrzejowi Stankiewiczowi, publicyście Onetu, wysłanie listu do polityków w sprawie konfliktu z pracodawcą przypomina odwołanie do wyższej instancji. – Republika ma dość wyrazisty profil polityczny. Premier Morawiecki i spora część liderów PiS zna się dobrze z ludźmi, którzy pełnią w tej telewizji ważne stanowiska. Dlatego pragmatycznie jest to myślenie w kategoriach odwołania się do wyższej instancji w ramach jednego obozu – mówi Stankiewicz.

Sprawdź, o czym piszemy
w najnowszym numerze

Okładka

(KW, 10.01.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Styczeń 11, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Rosyjski regulator oskarża BBC

BBC ma dział rosyjskojęzyczny, którego redakcje znajdują się w Moskwie i Londynie (fot. Tim Loudon/ Flickr.com)

Państwowy rosyjski regulator rynku mediów poinformował, że prowadzi dochodzenie w sprawie złamania przez BBC rosyjskich przepisów. Chodzi o zamieszczenie w internecie "materiału, który przekazuje ideologiczne zasady ugrupowania terrorystycznego", czyli cytatów z wystąpienia przywódcy tzw. Państwa Islamskiego.

Działania rosyjskiego urzędu to forma retorsji za ograniczenie na brytyjskim rynku działalności rosyjskiej telewizji RT przez Ofcom, tamtejszego regulatora mediów. Roskomnadzor zapowiedział pod koniec grudnia, że przeprowadzi dochodzenie w sprawie respektowania przez BBC rosyjskich przepisów.

BBC ma dział rosyjskojęzyczny, którego redakcje znajdują się w Moskwie i Londynie.

(MC, 11.01.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.