Temat: internet

Dział:

Dodano: Listopad 30, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Eurozet raczej nie dla PMPG, chyba że państwo pomoże

"Nie potwierdzam, nie zaprzeczam" - stwierdza prezes PMPG Polskie Media Michał M. Lisiecki pytany, czy jest zainteresowany przejęciem Eurozetu (fot. materiały prasowe)

Zakupem Eurozetu od Czech Media Invest zainteresowana jest PMPG Polskie Media SA - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna". Eksperci wskazują, że taka transakcja raczej przerasta możliwości finansowe tej firmy i nosi znamiona autopromocji. Jednak niektórzy nie wykluczają, że PMPG mogłoby dostać wsparcie od państwowego banku.

O tym, że Czech Media Invest szuka kupca dla spółki, którą kupił w lipcu, informował przed miesiącem "Puls Biznesu". Wśród potencjalnych chętnych do zakupu Eurozetu wskazywano w ostatnim czasie Agorę, Fratrię, Telewizję Polsat i ZPR Media. 

Udziałowiec Fratrii: To wyssana z palca bajka

"Nie sposób nie zauważyć, że póki co jesteśmy w tej sprawie wyłącznie w obszarze spekulacji. Nie chcielibyśmy się do nich przyłączać" - mówił trzy tygodnie temu prezes Agory Bartosz Hojka. "Oczywiście śledzimy tę sprawę z ogromną uwagą, dlatego że jesteśmy istotnym podmiotem na rynku radiowym, więc transakcje na tym rynku miałaby spory wpływ również na naszą działalność" - przyznał.

Tygodnik "Wprost" pisał w listopadzie, że najbliżej przejęcia Eurozet jest Fratria, wydawca tygodnika "Sieci" i nadawca telewizji wPolsce.pl. Senator PiS Grzegorz Bierecki, większościowy udziałowiec Fratrii, zaprzeczał, że spółka jest zainteresowana zakupem nadawcy Radia Zet. "To wyssana z palca bajka. Absolutnie nie mogę tego potwierdzić" – mówił "Presserwisowi" senator Bierecki. "Być może przy okazji różnych transakcji puszcza się takie informacje, komuś pewnie zależy na robieniu zamieszania wokół. Bawią mnie te informacje" – dodał i przypomniał: "Tak jak oświadczył zarząd, strategia firmy polega na rozwoju organicznym".

Przewodniczący rady nadzorczej ZPR Media Zbigniew Benbenek po publikacji "Pulsu Biznesu" zapewniał, że nie jest zainteresowany kupnem Eurozetu. Choć jeszcze w kwietniu - kiedy ogłoszono, że Czech Media Invest przejmuje Eurozet - mówił: "Dawaliśmy publiczne sygnały, że Zetka nas interesuje".

Z kolei prezes Cyfrowego Polsatu Tobias Solorz, pytany czy Polsat prowadzi rozmowy ws. kupna Eurozetu, na początku listopada mówił "Presserwisowi": "Nic mi nie wiadomo na ten temat. My aktualnie koncentrujemy się na konsolidacji Netii".

Ekspert: firma PMPG Polskie Media zawsze miała mocarstwowe plany

"Dziennik Gazeta Prawna" napisał w środę, że wśród kandydatów na nabywcę Eurozetu jest też PMPG Polskie Media SA (właściciel m.in. "Wprost" i "Tygodnika do Rzeczy").

Spółka po trzech kwartałach miała 34 mln zł przychodów i 4,7 mln zł zysku. Jak wcześniej podawał "DGP", za Eurozet trzeba zapłacić ok. 300 mln zł.

"W imieniu spółki notowanej na GPW i zobowiązanej przepisami o informacjach publicznych, jedyny komentarz jaki mogę udzielić w tej sprawie, to: nie potwierdzam, nie zaprzeczam" - odpisał "Presserwisowi" prezes PMPG Polskie Media Michał M. Lisiecki pytany, czy jest zainteresowany przejęciem Eurozetu.

Niektórzy przedstawiciele branży nie wykluczają, że za przeciekiem informacji, że PMPG interesuje się Eurozetem, może stać samo wydawnictwo. - To forma promocji - ocenia te doniesienia menedżer jednego z koncernów medialnych chcący zachować anonimowość. - Michał Lisiecki szuka pomysłów. "Wprost" nie przynosi spodziewanych zysków, a jego firma zarabia głównie na różnych działaniach marketingowych. Jednak nie sądzę, żeby jakiś bank chciał dać Lisieckiemu kredyt bez dużego wkładu własnego, a ten w przypadku Eurozetu musiałby wynieść kilkadziesiąt milionów złotych. Wątpię, że PMPG ma takie środki - dodaje nasz rozmówca.

W przeszłości Michał M. Lisiecki zapewniał już, że chce kupić Telewizję Puls i "Rzeczpospolitą". - Odkąd pamiętam, firma PMPG Polskie Media zawsze miała mocarstwowe plany. Rzadko kiedy z nich coś wychodziło. Od czasu wydania "Tygodnika do Rzeczy" nie kojarzę żadnego nowego, realnego przedsięwzięcia - mówi Michał Kobosko, w przeszłości m.in. redaktor naczelny należącego do PMPG tygodnika "Wprost", a obecnie szef polskiego oddziału think tanku Atlantic Council. - Zgłaszać zainteresowanie można, ale byłbym bardzo ostrożny mówiąc, że PMPG ma szanse. To byłaby transakcja, która przerastałaby finansowo możliwości tej firmy. No chyba, że PMPG uzyskałoby finansowanie z jednego z państwowych banków - dodaje. 

Press

Michał M. Lisiecki (fot. materiały prasowe)

- PMPG Polskie Media jest co prawda wielokrotnie mniejszym podmiotem niż Eurozet, ale można wyobrazić sobie scenariusz, w którym zabezpieczeniem kredytu byłby sam Eurozet czy też połączone aktywa Eurozet i PMPG po zamknięciu transakcji - uważa z kolei ekspert rynku mediów Marek Sowa. Jako przykład udanego przejęcia większego podmiotu przez mniejszy w Polsce wskazuje transakcję zakupu Polkomtela przez Cyfrowy Polsat. - Można również przyjąć, że w obecnych realiach duży państwowy bank mógłby być bardziej skłonny do sfinansowania transakcji wpisującej się w repolonizacyjne ambicje części polskiej sceny politycznej - dodaje Sowa.  

Michał Kobosko dostrzega jeszcze jeden możliwy scenariusz dotyczący PMPG: - Może przejąć Eurozet, a potem doprowadzić do wprowadzenia tej spółki na giełdę i szybko sprzedać część akcji, by zmniejszyć zobowiązania.  

Z informacji "DGP" wynika, że Czech Media Invest decyzję, komu sprzeda spółkę, ma podjąć do połowy grudnia. Według "DGP" ofertę kupna, oprócz PMPG Polskie Media, miała złożyć Agora.

38 mln zł zysku Eurozetu w 2017 roku

W 2017 roku Grupa Eurozet miała 171,93 mln zł przychodu (spadek o 2,9 proc. w porównaniu z 2016 rokiem) i 38,08 mln zł zysku netto (wzrost o 13,91 proc.).

Do Eurozetu należą do ogólnopolskie Radio Zet, ponadregionalne Antyradio oraz sieci Meloradio i Chillizet.

Koncern Czech Media Invest przejął rozgłośnie w Polsce, Czechach, Rumunii i na Węgrzech od francuskiej grupy Lagardère za 73 mln euro. 

(KOZ, 30.11.2018)

Pozostałe tematy weekendowe

Podcasty niewiele kosztują, ale mało zarabiają
Piotr Żytnicki - Czytam, słucham, oglądam
Internet w pracy - poczta, newsy i... hazard
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: internet

Dział:

Dodano: Listopad 30, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Podcasty niewiele kosztują, ale mało zarabiają

"Wydawcy muszą poszerzać sposoby dotarcia do czytelnika, aby miał on dostęp do treści w takiej formie, jaka mu odpowiada" - twierdzą eksperci (fot. Melanie Pongratz/ Unsplash)

W Polsce działa obecnie około 500 podcastów, jednak niewielu jest dużych wydawców, którzy postawili na ten format.

Radio Tok FM w swoim serwisie internetowym oraz aplikacji mobilnej od dawna udostępnia własne audycje antenowe w formie podcastów. Od marca nadawca zaczął tworzyć specjalne podcasty, które nie trafiają na antenę, tylko od razu na stronę i do aplikacji. We wrześniu odświeżono ofertę tytułów i obecnie w każdy dzień powszedni po południu premierę ma nowy odcinek jednej z audycji internetowych dotyczących m.in. historii, ekonomii, nowych technologii oraz psychologii. 

- W Radiu Tok FM mamy ponad 50 regularnych audycji, a dodatkowych podcastów jest obecnie sześć. Są one dodatkową atrakcją dla użytkowników internetowych, którzy potrzebują jeszcze więcej treści. Stale testujemy różne formaty pod kątem budowania zasięgu albo wsparcia oferty płatnej. Pierwsze wnioski będziemy mogli wyciągnąć po trzech-sześciu miesiącach - mówi Jarosław Śliżewski, szef digitalu Grupy Radiowej Agory.

„Puls Biznesu” od czerwca 2017 roku w każdy piątek publikuje na swojej stronie internetowej oraz w aplikacjach podcastowych „Puls Biznesu do słuchania”. Od września na zmianę prowadzi go czworo dziennikarzy „PB”, w tym Paweł Sołtys, który jest szefem projektów audiowizualnych w tym dzienniku.

- Współcześnie wydawcy muszą poszerzać sposoby dotarcia do czytelnika, aby miał on dostęp do treści w takiej formie, jaka mu odpowiada - wyjaśnia Sołtys i dodaje: - Nie chcemy tworzyć radia w internecie, lecz treści do słuchania, które będą kojarzone z szerokim ujęciem tematu, aktualnością i ciekawymi rozmówcami. Dlatego postanowiliśmy przenieść atrybuty tekstów „PB” na podcasty i zaproponować je w ciekawej formie.

Tort jest do podziału

Wśród pozostałych ogólnopolskich wydawców próżno szukać naśladowców Tok FM i „Pulsu Biznesu”. Wprawdzie duże stacje radiowe udostępniają na swoich stronach internetowych audycje do odsłuchania, brak jednak treści tworzonych z myślą o użytkownikach w internecie. Tygodnik „Polityka” umożliwia odsłuchanie kilku wybranych tekstów z każdego wydania. Radio Weszło FM nadaje tylko w internecie, więc tworzone przez nie audycje można nazwać podcastami. „Gazeta Wyborcza” regularnie publikuje książkowy podcast Michała Nogasia, który podobnie jak Paweł Sołtys, ma wieloletnie doświadczenie radiowe.

- Rynek nie jest podzielony, można powalczyć o słuchaczy i wyrobić sobie markę. Wygrają ci, którzy znajdą własny patent na podcast i nie będą kopiować jeden do jednego swoich treści, np. publikowanych w gazecie. Użytkownik, który poczuje się związany z danym podcastem, będzie chętnie też sięgał po inne materiały danego wydawcy - analizuje Sołtys.

Tworzenie podcastów jest o wiele tańsze niż np. popularnych w ostatnich latach materiałów wideo. Redakcje zainwestowały mnóstwo pieniędzy w sprzęt, budowę studia i szkolenia dla dziennikarzy. Tymczasem podcasty można nagrywać zwykłym smartfonem i zmontować je darmowymi programami dostępnymi w internecie.

- Czym podcasty różnią się od audycji radiowych? W radiu każda sekunda jest droga, bo nadajemy na żywo. W przypadku podcastów nie ma presji czasu. Dodatkowo, dziennikarz radiowy może liczyć na większe wsparcie redakcyjne. Od podcastera wymaga się jego własnej inwencji i talentu w uwodzeniu słuchacza - wylicza Jarosław Śliżewski.

Gwiazdy niczego nie gwarantują

Jego zdaniem znane nazwisko prowadzącego wcale nie jest gwarancją sukcesu danego podcastu.

- Jest wiele przykładów gwiazd telewizji, które poległy na YouTube. Jeżeli ktoś nie jest w stanie zainteresować słuchaczy swoją osobowością lub zgromadzić grupy lojalnych fanów w mediach społecznościowych, to nie da sobie rady z podcastem. Niezbędny jest talent do skupiania ludzi wokół siebie. Chodzi przecież o to, aby zainteresować słuchacza przez 30, a czasem nawet jeszcze więcej minut. W dzisiejszym świecie, żyjącym w szalonym tempie, to bardzo trudne - podkreśla Śliżewski.

Paweł Sołtys uważa podobnie. - Podcasty są niskokosztowe, ale przydatne jest radiowe know-how. Wprawdzie nie trzeba trzymać się radiowych technik i kanonów oraz nienagannej polszczyzny, ale warto wiedzieć, co dobrze brzmi i co „się słucha”. W „PB” mamy tę przewagę, że nie musimy uczyć się tego wszystkiego od zera. Sam spędziłem za radiowym mikrofonem 10 lat - mówi Sołtys.

Trudno dotrzeć i zarobić

Jego zdaniem problemem dla podcasterów jest sposób dystrybucji treści. - Nie ma wspólnego systemu podcastowego. Część wydawców publikuje swoje treści w Spotify czy iTunes, niektórzy wybierają tylko apki podcastowe. Takie rozdrobnienie utrudnia zdobycie zasięgów, a to jest jedną z barier do zarabiania na podcastach - podkreśla.

Radio Tok FM udostępnia swoje podcasty za paywallem. „Puls Biznesu do słuchania” jest dostępny za darmo, a ostatnio wydawcy udało się pozyskać mBank jako partnera podcastu.

- Barierą dla rozwoju podcastów w Polsce z pewnością jest problem z ich monetyzacją. Oprócz USA jedynie w Wielkiej Brytanii udaje się pozyskać z reklam konkretne środki na rozwój podcastów. Potrzeba wiary wydawcy w projekt oraz świetnego prowadzącego, który będzie w stanie przyciągnąć i zatrzymać na dłużej inteligentnego, wymagającego słuchacza. Wtedy projekt może się udać - zauważa Śliżewski.

(PAZ, 30.11.2018)

Pozostałe tematy weekendowe

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.