Czy masz już "Presserwis"?  |  To newsletter, który dostajesz na skrzynkę pocztową od poniedziałku do piątku  |  Kilkadziesiąt newsów, a także analizy, opinie, dokumentacja  |  Tematy, o których potem w mediach i reklamie mówią inni  |  Z jego pełnym wydaniem wracamy już w poniedziałek  |  Zamów newsletter "Presserwis" – kliknij tutaj  |  Zapraszamy również do wzięcia udziału w plebiscycie na najlepszą okładkę w 30-letniej historii magazynu „Press”  |  Wybierz jedną z 300 okładek i otrzymaj rok e-prenumeraty „Press” za darmo – głosowanie tylko do 9 lutego!  |  Szczegóły o plebiscycie: kliknij tutaj  | 

Czy masz już "Presserwis"?  |  To newsletter, który dostajesz na skrzynkę pocztową od poniedziałku do piątku  |  Kilkadziesiąt newsów, a także analizy, opinie, dokumentacja  |  Tematy, o których potem w mediach i reklamie mówią inni  |  Z jego pełnym wydaniem wracamy już w poniedziałek  |  Zamów newsletter "Presserwis" – kliknij tutaj  |  Zapraszamy również do wzięcia udziału w plebiscycie na najlepszą okładkę w 30-letniej historii magazynu „Press”  |  Wybierz jedną z 300 okładek i otrzymaj rok e-prenumeraty „Press” za darmo – głosowanie tylko do 9 lutego!  |  Szczegóły o plebiscycie: kliknij tutaj  | 

Czy masz już "Presserwis"?  |  To newsletter, który dostajesz na skrzynkę pocztową od poniedziałku do piątku  |  Kilkadziesiąt newsów, a także analizy, opinie, dokumentacja  |  Tematy, o których potem w mediach i reklamie mówią inni  |  Z jego pełnym wydaniem wracamy już w poniedziałek  |  Zamów newsletter "Presserwis" – kliknij tutaj  |  Zapraszamy również do wzięcia udziału w plebiscycie na najlepszą okładkę w 30-letniej historii magazynu „Press”  |  Wybierz jedną z 300 okładek i otrzymaj rok e-prenumeraty „Press” za darmo – głosowanie tylko do 9 lutego!  |  Szczegóły o plebiscycie: kliknij tutaj  | 

Wydanie: PRESS 07/2011

Rynek to centrum świata

- Rozmowa z prezesem Stowarzyszenia Gazet Lokalnych Dominikiem Księskim

 Gazeta lokalna nie może sobie pozwolić na luksus zaangażowania politycznego?

 

Mogę sobie pozwolić na wszystko, ale muszę za to potem zapłacić. Mogę się zaangażować w wybory burmistrza, tylko po co mam tracić część czytelników z mojego powiatu? To tak jakby kręcić sznur na własną szyję.

 

Jednak wiele gazet lokalnych angażuje się na całego.

 

I płacą za to utratą czytelników. Ale są niezależne, więc robią, co chcą.

 

Pan sam do 2005 roku był w Unii Wolności, wcześniej w Unii Demokratycznej. Jednocześnie kierował Pan gazetą.

 

Ja mam prawo mieć poglądy polityczne, ale gazeta nie. Moje członkostwo wygasło wraz z Unią Wolności. Od pierwszego numeru wraz z kolegami, z którymi zakładałem gazetę, dokładamy wszelkich starań, aby nasze poglądy nie miały przełożenia na gazetę. 

 

Można to sprawdzić?

 

Stawiam sobie dwa pytania: pierwsze – czy opublikuję rzetelny tekst, który zaszkodzi ludziom, których cenię; drugie – czy opublikuję rzetelny tekst, który może pomóc ludziom, których nie lubię. Dopóki jedne i drugie będą trafiać do gazety, dopóty mogę ją uważać za niezależną. Ale jedno zastrzeżenie: dziś słowo „niezależność” jest w Polsce rozumiane w ukraińskim znaczeniu: niezależny to antyrządowy i jednostronny. Za gazetę niezależną uważa się więc tę, która mówi tylko jednym głosem. A według mnie to jest właśnie gazeta uzależniona od poglądów swoich wydawców i naczelnych.

Więcej w lipcowym numerze "Press" - kup teraz e-wydanie

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.