TVP milczy w sprawie braku nocnej relacji z wydarzeń wokół TK. Zdecydował błąd ludzki
Po północy w piątek w TVP Info nadawano powtórki programów (screen: TVP Info)
Telewizja Polska milczy w sprawie powodów braku relacji na żywo w nocy z piątku na sobotę z wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego. Według rozmówców "Presserwisu" powodem braku emisji był błąd ludzki.
Jak podawaliśmy, TVP Info nie nadał m.in. transmisji z wejścia prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego. Zamieścił tylko – z opóźnieniem – relację tekstową w serwisie internetowym. Inne kanały informacyjne (TVN 24, Polsat News, Newsmax Polska, Republika i wPolsce24) nadawały wtedy na żywo. TVP Info zakończył program o 00.01 i nadawał powtórki.
"Błędnie założono, że już nic nie będzie się działo"
Biuro prasowe TVP nie odpowiedziało na pytanie, dlaczego Telewizja Polska nie transmitowała w nocy z piątku na sobotę wydarzeń związanych z Trybunałem Konstytucyjnym. Komentarza nie otrzymaliśmy też od Grzegorza Sajóra, dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.
Czytaj też: Łukasz Warzecha nie został wpuszczony do Ukrainy. Dostał zakaz wjazdu na trzy lata
Jeden z naszych rozmówców, znających sprawę, tłumaczy, że nie było powodów politycznych, a za brakiem relacji na żywo stoi błąd ludzki. – Błędnie założono, że już nic nie będzie się działo i pracownicy poszli do domu – stwierdza.
Podkreśla, że technologicznie ponowne uruchomienie emisji nie jest proste i szybkie, gdy ekipa rozjechała się do domów, a system jest wyłączony i przygotowano już wszystko na rozpoczęcie poranka. – Być może też ktoś podjął później złą decyzję, żeby już odpuścić, bo jednak Karol Nawrocki był tam cztery godziny. Po prostu seria ludzkich pomyłek – stwierdza.
Podobnie przedstawia to inny nasz rozmówca z TVP. Potwierdza wersję o błędzie ludzkim. – Nie uwzględniono specyfiki tego dnia i danego wydarzenia. Podążano zgodnie z planem, a trzeba było potraktować to jako sytuację nadzwyczajną – mówi. Według jego informacji nie będzie wyciągania konsekwencji, bo uznano, że nie było złej woli czy zlekceważenia obowiązków.
"Wszystko zdarzyło się w najgorszym momencie"
Jednak w połowie września TVP podawała: "W związku z obecną sytuacją bezpieczeństwa i eskalacją działań Federacji Rosyjskiej Telewizja Polska wzmacnia nocną gotowość swoich zespołów informacyjnych. Kluczowe zmiany dotyczą nocnej obsady Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. TVP Info będzie mogło błyskawicznie uruchomić studio i rozpocząć nadawanie w przypadku wydarzeń wymagających pilnej reakcji anteny".
Czytaj też: Samuel Pereira wygrał w sądzie z wydawcą Onetu. Nie musi płacić 100 tys. zł
– Jest lepiej niż było, jest procedura nocna, więc emisja jest wykonalna, ale w przypadku Trybunału Konstytucyjnego wszystko zdarzyło się w najgorszym możliwym momencie, tuż po zamknięciu emisji i rozejściu się pracowników – mówi nasz rozmówca.
Prezydent Karol Nawrocki pojawił się przed Trybunałem Konstytucyjnym ok. 1 w nocy.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podała w poniedziałek w serwisie X: "Widzowie mediów publicznych zostali pozbawieni możliwości śledzenia na żywo wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym z udziałem @prezydentpl Karola Nawrockiego. W tej sprawie do KRRiT wpłynęły skargi. Przewodnicząca #KRRiT dr Agnieszka Glapiak zażądała wyjaśnień od władz #TVP S.A. w likwidacji, dlaczego publiczny nadawca nie relacjonował na żywo wydarzeń o tak istotnym znaczeniu dla życia publicznego".
Czytaj też: Nowy "Press": Marek Zając, Grzegorz Jankilewicz, wpadka 30-lecia i losy TVN
(MNIE, 04.11.2026)










