W piątek przestały działać serwisy rządowe. "Nie doszło do żadnej awarii"
Rano w piątek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało SMS z linkiem do pobrania "Poradnika Bezpieczeństwa". Jednak po kliknięciu w link nie otwierała się strona (screen: Gov.pl)
W piątek 31 lipca przed południem przestały działać rządowe serwisy w domenie Gov.pl. Nie otwierały się m.in. strony internetowe ministerstw i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapewniał, że to nie była awaria ani atak na rządowe strony.
Rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało SMS z linkiem do pobrania "Poradnika Bezpieczeństwa". Jednak po kliknięciu w link nie otwierała się strona. Krzysztof Gawkowski podczas konferencji "Nowa inwestycja w cyberbezpieczeństwo samorządów" tłumaczył, co było przyczyną problemów z dostępem do stron rządowych.
"Chcę jasno podkreślić: nie doszło do żadnej awarii ani ataku na strony Gov.pl. Serwis działa prawidłowo, a chwilowe wydłużenie czasu ładowania wynika wyłącznie z rekordowego zainteresowania poradnikiem bezpieczeństwa, o którym informowało dziś Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Ruch stopniowo się zmniejsza, zwiększone zostały też limity dostępu, aby ułatwić korzystanie z serwisu. Wszystkich zainteresowanych poradnikiem bezpieczeństwa zachęcam również do skorzystania z aplikacji mObywatel" – mówił Gawkowski.
Jednak gdy minister cyfryzacji wypowiadał te słowa, strony rządowe nadal nie działały. Zaczęły się otwierać, ale tylko częściowo wczesnym popołudniem. Serwisy w domenie Gov.pl zaczęły działać w miarę normalnie po godz. 14.
W Sejmie politycy opozycji komentowali, że rząd, wysyłając link do "Poradnika Bezpieczeństwa", sam przeprowadził atak DDoS na swoje strony internetowe.
(MAK, 03.08.2026)










