Temat: technologie

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Sierpień 30, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Minister cyfryzacji chce 250 mln euro kary dla Mety. Platforma proponuje spotkanie

Krzysztof Gawkowski twierdzi, że ma twarde dowody na to, że Meta przez ostatnie miesiące i lata zarobiła na oszukańczych reklamach olbrzymie pieniądze (fot. Radek Pietruszka/PAP)

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wysłał do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie koncernu Meta Platforms kwotą 250 mln euro za tolerowanie oszukańczych reklam.

Sprawa dotyczy oszukańczych reklam pojawiających się w Polsce na platformach Facebook i Instagram, należących do koncernu Meta. Zawierają one wizerunki znanych osób, w tym celebrytów, polityków czy przedsiębiorców.

"Ten dziki zachód musi się skończyć"

"Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro" – napisał na platformie X w czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał, że bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści "nie będzie tolerowana".

Gawkowski wskazał, że oczekuje, iż KE szybko przeprowadzi postępowanie i nałoży karę. "Wzywam dodatkowo Metę do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć" – napisał szef resortu cyfryzacji.

Wicepremier zamieścił przy wpisie pierwszą stronę swojego wniosku, datowanego na środę 26 sierpnia, skierowanego do wiceprzewodniczącej wykonawczej KE do spraw suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji Henny Virkkunen.

"Skala tego zjawiska wskazuje, że mamy do czynienia z istotnym problemem dotyczącym funkcjonowania mechanizmów reklamowych jednej z największych platform internetowych działających na jednolitym rynku europejskim. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń ze strony właściwych polskich organów i zespołów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo, Meta nadal nie zapewnia skutecznego i adekwatnego reagowania na oszukańcze reklamy" – napisano we wniosku o ukaranie koncernu Meta.

Minister w piśmie dodał, że "problem ten został szczegółowo udokumentowany w przestrzeni publicznej", a także został zbadany przez CERT Polska, działający w strukturach NASK. "W przeprowadzonym przez CERT Polska teście zgłoszono Meta 122 reklamy, zakwalifikowane jako oszustwa. W 106 przypadkach, czyli 86,8 proc. zgłoszeń, Meta zakończyła sprawę decyzją o nieusunięciu reklamy. Jedynie 10 reklam zostało usuniętych, a w 6 przypadkach nie udzielono odpowiedzi" – napisał Gawkowski we wniosku do KE.

Meta zaproponowała Gawkowskiemu spotkanie

Krzysztof Gawkowski w ubiegłym tygodniu wysłał też list do Meta Platforms, w którym domagał się m.in. szczegółowych danych o oszukańczych reklamach pojawiających się w Polsce na Facebooku i Instagramie. Szef resortu cyfryzacji wezwał też firmę do złożenia wyjaśnień w sprawie działań wobec fałszywych ogłoszeń z wizerunkiem szefa Inpostu Rafała Brzoski.

W środę na stronie Ministerstwa Cyfryzacji opublikowano odpowiedź Mety na list wicepremiera Gawkowskiego. Meta zaproponowała Gawkowskiemu i jego zespołowi spotkanie w celu omówienia działań firmy oraz określenia obszarów dalszej współpracy. Firma zaznaczyła, że nie istnieje jedno rozwiązanie pozwalające całkowicie wyeliminować oszukańcze reklamy, dlatego stosuje wielopoziomowy system obejmujący kontrolę przed publikacją, usuwanie treści, weryfikację reklamodawców, blokowanie sieci oszustów oraz współpracę z instytucjami publicznymi.

Firma podała, że od lipca 2025 roku do czerwca 2026 roku usunęła ok. 137 tys. reklam pochodzących z Polski z powodu naruszenia zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Ponad 88 proc. z nich usunięto przed zgłoszeniem przez użytkowników. Meta poinformowała również, że w tym samym okresie usunęła ok. 380 tys. treści pochodzących z Polski na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających zasady dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk. Ponad 93 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy.

Firma zadeklarowała dalsze rozszerzanie weryfikacji reklamodawców. Jej celem jest, aby do końca 2026 roku zweryfikowani reklamodawcy odpowiadali za 90 proc. globalnych przychodów Mety z reklam, wobec 70 proc. obecnie. Weryfikacja jest aktualnie rozszerzana m.in. na reklamodawców i kategorie reklam szczególnie narażone na oszustwa, takie jak inwestycje finansowe.

W czwartek minister cyfryzacji powiedział podczas konferencji prasowej, że Meta powinna niezwłocznie weryfikować zamieszczane treści. – Nie może być tak, że platforma Meta tłumaczy się, że weryfikuje reklamy, robi to w ciągu czasami dni, czasami kilkunastu godzin. Tu cel jest bardzo prosty: platformy cyfrowe, takie jak Meta, mają weryfikować treści w ciągu minut – zaznaczył Gawkowski. Dodał, że ma twarde dowody na to, że Meta przez ostatnie miesiące i lata zarobiła na oszukańczych reklamach olbrzymie pieniądze.

(MAK, PAP, 30.08.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.