Bartosz Węglarczyk komentuje pomyłkę dziennikarzy Onetu. Uśmiercono nie tę dziewczynkę
– Niestety zawiedliśmy – przyznaje Bartosz Węglarczyk, naczelny Onetu (fot. Piotr Nowak/PAP)
Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onetu, tłumaczy pomyłkę dziennikarzy jego serwisu związaną z uśmierceniem innej podopiecznej Fundacji Cancer Fighters. Maja Gadowska zmarła w piątek, jednak część serwisów internetowych, w tym Onet.pl i naTemat.pl, napisała o śmierci innej podopiecznej – Mai Mecan. Później informacja była zmieniana lub usuwana.
O sprawie pisaliśmy na Press.pl w piątek. Błędną informację o śmierci Mai Mecan podały m.in. portal Onet.pl, serwisy Fakt.pl, NaTemat.pl i Stronazdrowia.pl (Polska Press), a także strona internetowa TVP 3 Wrocław. Teksty edytowano lub usuwano, ale nie wszystkie media zdecydowały się za swoją pomyłkę przeprosić.
Węglarczyk: "Nienawidzę takich pomyłek"
Obie podopieczne Fundacji Cancer Fighters stały się znane po tym, jak nagrały piosenki o walce z rakiem – Maja Mecan nagrała ją z Bedoesem, a Maja Gadowska – która zmarła w piątek – z Łatwogangiem.
Czytaj też: Sąd uchylił zakaz publikacji wydany dla "Gazety Wyborczej" i "Nowej Gazety Trzebnickiej"
"W pierwszej wersji tego artykułu pojawiła się informacja, że zmarła Maja Mecan. Jest to informacja nieprawdziwa, tekst został poprawiony. Przepraszamy" – takie sprostowanie umieścił pod swoim tekstem Onet. Początkowo w dopisku nie było jednak słowa "Przepraszamy".
Do sprawy odniósł się Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onetu. – Przywiązujemy bardzo dużą wagę do tego, żeby sprawdzać takie informacje, nawet jeżeli to znaczy, że nie opublikujemy ich zbyt szybko. To jest taki rodzaj newsa, w którym się nie ścigamy. Nie musimy być pierwsi. Tu niestety zawiedliśmy – mówi.
– Sam nienawidzę takich pomyłek. Nienawidzę żadnych pomyłek, ale takich szczególnie. Dziennikarze też są ludźmi i niestety je popełniają. Oby jak najrzadziej – dodaje Węglarczyk.
Polska Press przyznaje się do błędu
"Fakt" w serwisie internetowym zamienił tytuł "Maja Mecan nie żyje. To ona zmobilizowała miliony do pomocy" na "Maja nie żyje. To ona zmobilizowała miliony do pomocy". Nazwisko dziewczynki w tekście poprawiono, dodając wyjaśnienie i przeprosiny.
Czytaj też: Przychody nadawcy RMF FM wzrosły o 14,5 proc. Zysk sięgnął 27,5 mln zł
Za błąd przeprosił również serwis Stronazdrowia.pl. "W pierwszej wersji tego artykułu pojawiła się informacja, że wiadomość dotyczy Mai Mecan. Ta informacja nie była zgodna z prawdą i przepraszamy za jej podanie. Błąd został sprostowany tak szybko, jak było to możliwe" – napisano.
– Oczywiście zamieszczamy sprostowanie i przeprosiny – mówił w piątek Piotr Durski, rzecznik prasowy Polska Press, przyznając, że serwis Stronazdrowia.pl popełnił błąd.
Serwis TVP 3 Wrocław, który również opublikował nieprawdziwą informację (Maja Mecan mieszka w podwrocławskiej Oławie), swój tekst usunął. Za TVP 3 Wrocław o śmierci dziewczynki z Oławy poinformowały lokalne serwisy wrocławskie.
Serwis sportowy "Za ciosem", specjalizujący się w walkach MMA, wyjaśniał w mediach społecznościowych, że pomyłka w nazwiskach wynikała z pierwszego postu Fundacji Cancer Fighters, w którym napisano o odejściu Mai bez podawania nazwiska dziewczynki.
Maja Mecan opublikowała w sobotę oświadczenie na Instagramie. "Przez nieprawdziwe informacje w mediach wiele osób nadal ma wątpliwości. To nie ja odeszłam. Nadal jestem w szpitalu i walczę, ale żyję" – napisała.
Czytaj też: Jak rzucić dziennikarstwo w diabły. Przewrotny poradnik dla wypalonych żurnalistów
(PAR, red.HAD, 13.07.2026)










