Temat: telewizja

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Czerwiec 13, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wszystkie obietnice Davida. Czy CNN zachowa niezależność po nadchodzącej fuzji?

David Ellison, niespełniony aktor, za sprawą planowanej fuzji Paramount z Warner Bros. Discovery może niebawem stać się najpoteżniejszą osobą w amerykańskiej rozrywce i mediach (fot. Sarah Yenesel/EPA/PAP)

Szef Paramount Skydance zapewniał, że CNN w razie finalizacji fuzji z Warner Bros. Discovery zachowa niezależność. Czy będzie pamiętał o tej deklaracji?

Autorka: Marta Zdzieborska

Piątek 20 marca br., w ratuszu kalifornijskiego miasta Burbank zebrali się przedstawiciele branży kreatywnej. Jim Acosta, były gwiazdor telewizji CNN, ostrzega, że może być trudno uratować jego dawną redakcję, jeśli dojdzie do fuzji Warner Bros. Discovery (WBD) z Paramount Skydance. Przy takim scenariuszu stacja trafi bowiem w ręce rodziny Ellisonów – Davida i jego ojca Larry’ego, mających dobre relacje z Donaldem Trumpem. Nadchodzące przejęcie jeszcze bardziej wzmocni ich i tak już silną pozycję na amerykańskim rynku medialnym, bo kontrolują m.in. stację telewizyjną CBS News.

Na marginesie przypomnijmy, że tuż po objęciu przez Trumpa drugiej prezydentury CNN odstawiła na boczny tor Jima Acostę. Znany z ostrych scysji z Trumpem stracił program w porannym primetimie, a w zamian dostał od szefostwa CNN propozycję poprowadzenia dwugodzinnego formatu emitowanego o północy czasu waszyngtońskiego. Acosta na to się nie zgodził i odszedł ze stacji niemal po 18 latach.

„To nie jest konsolidacja, tylko dominacja mediów. Co powstrzyma tego medialnego giganta przed przejęciem w następnej kolejności telewizji NBC lub ABC? Jeśli do tego dojdzie, to będzie zagrożenie dla naszej demokracji (…) – przestrzegał w Burbank Jim Acosta, mówiąc o koncernie Paramount Skydance, który w przypadku fuzji z WBD dostanie do swojego portfolio także studio filmowe, stację HBO, serwis streamingowy HBO Max i wiele innych kanałów telewizyjnych, w tym, na polskim podwórku, stację TVN.

Za całą transakcję Paramount Skydance ma zapłacić ponad 110 mld dolarów. Na 23 kwietnia zaplanowano głosowanie, w którym akcjonariusze Warner Bros. Discovery mieli zatwierdzić transakcję. Po tej decyzji dalsze losy fuzji będą zależały od zgody regulatorów w USA, Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej.

WYSKOKI PREZENTERA

O tym, co potencjalnie może czekać CNN w przypadku przejęcia przez Paramount, Jim Acosta mówił na przykładzie zmian w telewizji CBS News. Od jesieni zeszłego roku naczelną stacji jest Bari Weiss – publicystka i była właścicielka centroprawicowej strony The Free Press. Pomimo braku doświadczenia w branży telewizyjnej Weiss została ściągnięta do stacji przez samego Davida Ellisona.

Acosta odniósł się do nowych porządków w CBS News za jej kierownictwa: nie tylko do ogłoszonych w marcu zwolnień, ale także wyskoków awansowanego przez nią prezentera „CBS Evening News” Tony’ego Dokoupila. Dziennikarz jedno ze styczniowych wydań programu zakończył słowami skierowanymi do sekretarza stanu: „Marco Rubio, składamy ci hołd! Jesteś prawdziwym mieszkańcem Florydy!”. W tym samym wydaniu z okazji piątej rocznicy szturmu na Kapitol Dokoupil powiedział o zarzutach Trumpa wobec Demokratów, iż pamiętnego 6 stycznia 2021 roku rzekomo nie zrobili wystarczająco dużo, by zapobiec zamieszkom. Słowa te zostały odebrane jako próba odwracania kota ogonem.

W tej wyliczance były dziennikarz CNN przywołał też decyzję Bari Weiss, by w ostatniej chwili wstrzymać emisję reportażu o imigrantach, którzy po deportacji z USA trafili do salwadorskiego więzienia o podwyższonym rygorze (to efekt dealu między Trumpem a prezydentem Salwadoru). Materiał w kultowym programie publicystycznym „60 Minutes” wyemitowano dopiero po uzupełnieniu o komentarz od administracji Trumpa oraz po dodaniu informacji o kryminalnej przeszłości mężczyzn deportowanych do Salwadoru.

„Kiedy program »60 Minutes« ma kłopoty, to mamy je wszyscy. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że jeśli rodzina Ellisonów przejmie kontrolę nad CNN, prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z podobnymi decyzjami redakcyjnymi przyjaznymi dla ruchu MAGA. Tego dokładnie chce administracja Trumpa. Jak powiedział mi jeden z dawnych współpracowników z CNN, stacja nie martwi się, że uderzy w górę lodową. Ona ją widzi i już przygotowuje się na zderzenie” – mówił Jim Acosta, dziś prowadzący własny kanał na YouTubie.

„TO BĘDZIE KONIEC CNN”

Acosta poruszył temat, któremu uważnie przyglądają się też inni komentatorzy. Od tygodni głośno jest bowiem o kolejnych odejściach z CBS News dziennikarzy i prezenterów, w tym weterana „60 Minutes” Andersona Coopera. Jedna z odchodzących ze stacji producentek – Mary Walsh – twierdziła w swojej notce pożegnalnej, iż „zespół dostał instrukcje, by przy realizacji materiałów skupiać się na optyce konkretnej części sceny politycznej”. To, że kierownictwo może oczekiwać pożądanej narracji, sugerowała też inna producentka rozstająca się z firmą Alicia Hastey.

„Jeśli Bari Weiss przejmie kontrolę nad CNN, będzie to koniec globalnej sieci telewizyjnej założonej przez Teda Turnera. Nie sądzę, żeby te słowa były przesadą” – wieszczył pod koniec lutego jeden z producentów CNN cytowany anonimowo przez dziennik „The Guardian”. Inna zatrudniona w stacji osoba, do której dotarła telewizja NBC News, miała z kolei powiedzieć: „Nikt nie chce pracować dla Ellisonów. Jeśli to Bari [Bari Weiss – red.] przejmie kierownictwo nad CNN, to można się spodziewać, że ludzie będą odchodzić”.

Nastrojów w stacji zapewne nie poprawiają nieoficjalne doniesienia „The Guardian”, iż ponoć już w zeszłym roku jeden z urzędników Białego Domu miał rozmawiać o potencjalnych zmianach kadrowych w CNN z Larrym Ellisonem. To największy udziałowiec Paramount, współzałożyciel giganta technologicznego Oracle i czołowy darczyńca wspierający Republikanów. Podczas rozmowy ponoć padły sugestie, by w przypadku fuzji z WBD Ellisonowie zwolnili nielubiane przez Trumpa prezenterki Erin Burnett i Briannę Keilar.

IM SZYBCIEJ, TYM LEPIEJ

Gdy Netflix zrezygnował z kupna Warner Bros. Discovery i stało się jasne, że to Paramount jest na drodze do przejęcia koncernu, Margaret Sullivan, felietonistka „The Guardian”, obwieściła: „Trump jest coraz bliżej tego, by zmusić CNN do posłuszeństwa”.

Dziennikarka odniosła się w ten sposób do powszechnie znanego faktu, że należąca do WBD stacja od lat atakowana jest przez Trumpa za niepochlebne materiały na jego temat. W grudniu zeszłego roku prezydent USA wypalił, że „osoby kierujące obecnie kanałem CNN są albo skorumpowane, albo niekompetentne” i dlatego stacja powinna być sprzedana. Trzy miesiące później sekretarz obrony Pete Hegseth, wściekły na materiał CNN krytykujący administrację Trumpa w kontekście wojny z Iranem, powiedział: „Im szybciej David Ellison przejmie kontrolę nad stacją, tym lepiej”.

Według wspomnianej Margaret Sullivan Biały Dom zapewne chciałby, aby Bari Weiss, redaktor naczelna CBS News, lub „ktoś równie uległy” zmusili CNN do ustępstw.

„Jaki jest tu ostateczny cel? Nic innego jak przejęcie kontroli nad mediami informacyjnymi w celach politycznych, podobnie jak w przypadku rządów autorytarnych na całym świecie” – napisała Sullivan, podając przykład Viktora Orbána, który jeszcze do niedawna z tylnego siedzenia konsolidował węgierski rynek medialny pod swoim butem.

Podobnej analogii użył Matt Gertz z Media Matters, amerykańskiej organizacji zajmującej się monitoringiem mediów.

„Trump chciał, by aktywa Warner Bros. – a zwłaszcza CNN, którego reporterów nie znosi – znalazły się w rękach sojusznika. (…) „Cała sytuacja trąci »polityczną układanką« (…). W wolnym społeczeństwie jest to nie do przyjęcia – ale to znana taktyka autorytarnych przywódców jak Viktor Orbán, który za pomocą takich metod zlikwidował niezależne media w swoim kraju (…)” – napisał Matt Gertz.

NIERÓWNA GRA

W sprawie fuzji Paramount Skydance z WBD głos zabrała także amerykańska organizacja Free Press broniąca wolności mediów. W wydanym pod koniec lutego oświadczeniu czytamy, że dawanie „grupie uległych miliarderów jeszcze większej kontroli nad mediami informacyjnymi, telewizją i studiami filmowymi” zagraża demokracji. „Dla każdej normalnej administracji ta fuzja nie miałaby szans na powodzenie. W tej jednak głównym atutem jest właśnie korupcja i uległość rodziny Ellisonów. Już dawno wykazali gotowość do podporządkowania się woli Donalda Trumpa i do zmiany sposobu relacjonowania wydarzeń i składu redakcji, by zaspokoić jego kaprysy (…)” – twierdzi cytowany w oświadczeniu Craig Aaron, współprezes zarządu Free Press.

Z kolei producent filmowy Joseph M. Singer ostrzega na łamach serwisu Deadline, że Paramount już teraz kontroluje CBS News, wiele marek telewizji kablowej oraz platformę streamingową Paramount+. Fuzja z WBD tylko pogłębi problem i dlatego amerykańscy regulatorzy zdaniem Singera powinni ją zablokować.

„Przejęcie WBD doprowadziłoby do konsolidacji znacznej części pozostałego ekosystemu telewizji linearnej i płatnej, pozostawiając konkurentom – zwłaszcza niezależnym podmiotom – mniej możliwości na dotarcie do odbiorców” – pisał Joseph M. Singer, krytykujący również to, że transakcja przejęcia Warner Bros. Discovery ma częściowo opierać się na wsparciu inwestorów z Bliskiego Wschodu, co potencjalnie może się wiązać z zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Sprawa kapitału zagranicznego podnoszona jest przez grupę senatorów Partii Demokratycznej. W marcowym liście do szefa Federalnej Komisji Łączności (FCC) przestrzegali, że choć bliskowschodni inwestorzy mają nie mieć prawa głosu w nowo utworzonym koncernie Paramount-Warner, to i tak mogą próbować wpływać na decyzje redakcyjne CNN oraz priorytety biznesowe stacji. Dlatego też według senatorów konieczne jest prześwietlenie transakcji pod kątem zagrożeń dla interesów Stanów Zjednoczonych.

Hollywood także interweniuje. W połowie kwietnia ponad tysiąc aktorów, reżyserów i twórców filmowych podpisało otwarty list sprzeciwiający się planowanej fuzji, gdyż, jak argumentowano, połączenie studia filmowego Warner Bros. z Paramount Pictures pogorszy już i tak trudną sytuację branży rozrywkowej. Innymi słowy doprowadzi do cięć etatów i jeszcze bardziej skurczy ofertę filmową.

„NAJNIEBEZPIECZNIEJSZA FUZJA”

Dyskusja wokół przejęcia Warner Bros. Discovery w spolaryzowanej Ameryce przebiega według partyjnych podziałów. Podczas gdy liberalni komentatorzy straszą utratą niezależności redakcyjnej przez CNN i pociągnięciem Hollywood ostro na prawo, ci konserwatywni piszą o szansie na złamanie monopolu liberalnych elit, których symbolem jest Netflix, wielki przegrany w walce o WBD. Jeszcze w grudniu zeszłego roku, gdy wydawało się, że to Netflix ma zwycięstwo w kieszeni, prawicowy podcaster Benny Johnson wieszczył, że to „będzie najbardziej niebezpieczna fuzja w historii USA”. I że monopol na dostarczanie rozrywki amerykańskim dzieciom zyskają „wielcy darczyńcy z Partii Demokratycznej, którzy stoją za platformą Netflix”.

Dziennikarz i krytyk filmowy Christian Toto na łamach Daily Wire w listopadzie zeszłego roku przekonywał, że zwiększenie kontroli Davida Ellisona nad branżą filmową, już nie tylko pod szyldem Paramount, ale także Warner Bros. Discovery, dałoby szansę na zburzenie status quo w Hollywood. Tak by powstające produkcje skierowane były nie tylko do liberałów, ale także do ludzi z politycznego centrum i konserwatystów.

„Ellison mógłby zapewnić połowie społeczeństwa prawdziwą bezpieczną przestrzeń, firmę, która nie będzie ich obrażała, a od czasu do czasu dostarczy treści zgodne z ich wartościami. Hollywood potrzebuje świeżego spojrzenia (…) – pisał Toto.

Według Iana Millera, dziennikarza serwisu OutKick, liberalne środowiska Hollywood nie potrafią zaakceptować odmiennych poglądów, stąd tak duży raban o przejęcie Warner Bros. Discovery. „Dlaczego tak reagują? Ponieważ lewica tak bardzo przyzwyczaiła się do całkowitej dominacji w branży rozrywkowej, że nawet niewielka liczba firm z centrową optyką jest dla niej nie do zniesienia (…)” – przekonywał Ian Miller 27 lutego, czyli w dniu, w którym gruchnęła wiadomość, że Paramount Skydance podpisało umowę przejęcia Warner Bros. Discovery.

W tej dyskusji nieoczekiwanym sojusznikiem prawej strony sceny politycznej stała się redakcja „The Washington Post”. Dokładnie 27 lutego opublikowała komentarz, w którym oceniła, że Demokraci mają prawo niepokoić się planowanym przejęciem WBD przez konserwatywną rodzinę Ellisonów, ich reakcja jest jednak przesadzona. Podobnie jak spekulacje, iż Trump mógł naciskać na Netflix, by ten wycofał się z walki.

„Firma Paramount Skydance po prostu złożyła bardziej korzystną ofertę, a Netflix uznał, że podwyższenie stawki nie ma sensu z finansowego punktu widzenia. W fuzjach przedsiębiorstw i decyzjach regulatorów nie ma miejsca na polityczne kumoterstwo” – oceniła redakcja „The Washington Post”, uznając także za przesadzone obawy, iż przejęcie CNN w sytuacji, gdy Paramount kontroluje już CBS News, doprowadzi do monopolu na rynku mediów informacyjnych.

„(…) ludzie nadal będą czerpali informacje z niezliczonych innych źródeł” – przekonywał dziennik „The Washington Post”, należący do Jeffa Bezosa, który stawia dziś na dobre relacje z Białym Domem. To było widać jeszcze przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku, gdy Bezos zablokował udzielenie przez redakcję poparcia dla rywalki Trumpa – Kamali Harris.

CZYSZCZENIE ANTENY

W tej batalii na słowa wokół najgłośniejszej fuzji ostatnich lat dobrze sięgnąć po komentarze, które pozwalają wyjść z partyjnych baniek. Eric Deggans, krytyk medialny współpracujący z radiem publicznym NPR, przypomina, że po wcześniejszej fuzji – w jej wyniku w 2022 roku powstała spółka Warner Bros. Discovery – dyskutowano, by stację CNN pociągnąć w stronę politycznego centrum. Przeprowadzono także cięcia kosztów i etatów, w tym tych zajmowanych przez dziennikarzy znanych z krytyki wobec Trumpa – a właśnie tego obawiają się dziś pracownicy CNN w przypadku fuzji z Paramount.

Medioznawca zwraca także uwagę w swoim wpisie na Substacku na niepokojący trend związany z obecną batalią o przejęcie Warner Bros. Discovery. Według Deggansa wzrost wpływów Davida Ellisona i Paramountu, co wydaje się dość wyraźnie wynikać z powiązań z Trumpem, pokazuje, że najważniejszym czynnikiem decydującym o uzyskaniu zgody na fuzję na amerykańskim rynku mediów jest dbanie o zadowolenie prezydenta.

Gdy się spojrzy z tej perspektywy, Rodney Benson, inny amerykański medioznawca cytowany przez Al-Dżazirę, uważa, że przejęcie WBD przez powiązany z obozem władzy Paramount może być bardziej szkodliwe dla rynku medialnego, niż gdyby tę walkę wygrał Netflix.

„To wybór między dwiema złymi opcjami, ale w obecnej sytuacji przejęcie przez Paramount byłoby obiektywnie gorsze dla amerykańskiej demokracji i wolności prasy” – ocenił Rodney Benson.

David Ellison w marcowym wywiadzie dla CNBC zapewniał, że „CNN to niesamowita marka z niesamowitym zespołem” i że w przypadku finalizacji fuzji z Warner Bros. Discovery CNN zachowa niezależność. Innym razem Ellison przekonywał właścicieli kin, że planowane przejęcie WBD nie pogorszy sytuacji na rynku. I powtórzył obietnicę, że koncern po połączeniu obu studiów filmowych – Paramount Pictures i Warner Bros. – będzie produkował co najmniej 30 filmów rocznie.

Pytanie brzmi, czy Ellison będzie pamiętał o swoich deklaracjach, gdy dostanie już zgodę na fuzję. A drugie pytanie jest takie, czy, a jeśli tak, to jakie obietnice dostała od Ellisona administracja Trumpa.

MOŻLIWE SCENARIUSZE DLA TVN

Po naszej stronie oceanu – wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości tli się nadzieja, że przejęcie telewizji TVN przez Paramount doprowadzi do głębokich zmian w polskiej stacji, w tym jej linii programowej i kadrach. Pod koniec lutego poseł PiS Dariusz Matecki sugerował na X, że dziennikarze TVN po zmianie właściciela będą musieli szukać nowej pracy. Te nadzieje polskiej prawicy studzą eksperci. Juliusz Braun, były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, na początku marca przypomniał, że polska stacja jest niewielką częścią transakcji przejęcia Warner Bros. Discovery. – Nowy właściciel, układając przyszłe decyzje, w pierwszej kolejności będzie podejmował te dotyczące najważniejszych aktywów koncernu. Nie obawiałbym się nagłych zawirowań politycznych wokół TVN – ocenił Juliusz Braun w rozmowie z „Presserwisem”.

Nie brakuje jednak opinii, że zmiany w TVN kiedyś nastąpią, a nawet niewykluczona jest sprzedaż stacji. Mówił o tym Marek Sowa, ekspert rynku mediów, w przeszłości związany m.in. z CBS News, Liberty Global i Agorą. – Możliwe scenariusze obejmują więc zarówno klasyczną, postępującą optymalizację kosztów w schodzącym – w porównaniu ze streamingiem – segmencie rynku, jak i sprzedaż TVN jako nieprzystającego do nowej, globalnej strategii grupy – ocenił.

Inny nasz rozmówca Bogusław Kisielewski z Grupy Kino Polska sugerował, że ewentualne zmiany dotyczące linii programowej TVN mogą nastąpić w dłuższej perspektywie, około dwóch–trzech lat.

***

Ten tekst Marty Zdzieborskiej pochodzi z najnowszego numeru magazynu „Press”. Teraz udostępniliśmy go do przeczytania w całości.

„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl.

Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Pawłem Płuską, Newsmax w Polsce i prawnik "Gazety Wyborczej"

Press

Marta Zdzieborska

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.