Temat: na weekend

Dział: PRASA

Dodano: Marzec 19, 2021

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wyrok TSUE może przyspieszyć podatek od reklam

(fot. Piotr Molecki/East News)

Dzięki orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Węgry będą mogły ponownie wprowadzić podatek od reklam. Zdaniem komentatorów PiS może wykorzystać ten argument w dalszych pracach nad opodatkowaniem nadawców i wydawców.

Unijny trybunał rozstrzygnął we wtorek ostatecznie spór pomiędzy rządem Viktora Orbána i Komisją Europejską. W 2014 roku Węgry wprowadziły podatek od reklam z sześcioma stawkami - najwyższa z nich sięgała 50 proc. Tyle miał płacić właściciel krytycznej wobec rządu Orbána telewizji RTL Klub. Rok później Komisja Europejska nakazała Orbánowi wycofanie się z tzw. podatku RTL, który w efekcie został ograniczony do dwóch progów. To rozwiązanie Bruksela również odrzuciła, a Węgry wniosły sprawę do TSUE. Trybunał w pierwszej instancji uznał, że decyzje dotyczące podatków należą do kompetencji władz państw członkowskich, a nie sądów. To stanowisko we wtorek podtrzymano w apelacji. To otwiera rządowi Orbána drogę do ponownego wprowadzenia podatku od reklam.

Orzeczenie unijnego trybunału zapadło w czasie prac nad podatkiem od reklam, który polski rząd chce nałożyć na wydawców, nadawców, właścicieli kin i powierzchni reklamowych. Projekt ustawy autorstwa resortu finansów jest po etapie wstępnych konsultacji. Wiceminister finansów Piotr Patkowski na piątkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu powiedział, że projekt podatku "będzie ewoluował" i resort "jest w stanie stworzyć projekt, na który oczekują media, media lokalne, media w Polsce". 

Podatkiem w media

Zdaniem Andrzeja Stankiewicza, zastępcy redaktora naczelnego Onetu, wyrok TSUE pokazuje, że sędziowie nie rozumieją wykorzystywania mechanizmów ekonomicznych do podporządkowywania sobie mediów przez władzę.

– Patrząc na to z czysto ekonomicznej strony, to TSUE oczywiście ma rację – opodatkowanie na krajowym rynku to kwestia wewnętrzna państwa. Jednak w systemie podatków medialnych czy reklamowych nie chodzi o stawki, tylko o wykończenie krytycznych mediów, które władza chce sobie podporządkować. System podatkowy ma być tylko narzędziem. Dlatego uważam, że ten wyrok to daleko idąca krótkowzroczność instytucji unijnych – zaznacza Stankiewicz.

Jego zdaniem, chociaż orzeczenie jest dla PiS wiatrem w żagle, to partia rządząca ma na drodze do przyjęcia podatku od mediów jeszcze dwa bufory. – Jednym z nich jest sprzeciw Jarosława Gowina, bez którego nie są w stanie tego podatku przegłosować. Drugi kłopot to nowy prezydent Stanów Zjednoczonych, którego stanowisko zarówno na temat polskiego rządu, jak i jego podejścia do wolności prasy jest wyrobione i będzie bardzo ważne w tej rozgrywce – mówi Stankiewicz.

Press

10 lutego media solidarnie zaprotestowały przeciwko zapowiadanemu podatkowi od reklam

Tomasz Bielecki, korespondent Deutsche Welle w Brukseli, zaznacza, że w przypadku planowanego w Polsce podatku od reklam pozostaje też presja polityczna ze strony Brukseli. - Wtorkowy wyrok TSUE pokazał, że prawo unijne dotyczące konkurencji słabo nadaje się do rozmontowania zakusów rządów na media. Komisja Europejska liczyła na "zawstydzenie" Polski rozpoczętą procedurą zapisaną w artykule 7 unijnego traktatu. Jak pokazała kwestia zmian w sądownictwie, to jednak niewiele daje - mówi "Press" Bielecki.

Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej" podkreśla, że węgierskiego podatku od reklam nie da się jeden do jednego porównać z polską wersją. - Jednak PiS na pewno będzie chciało argumentować swój podatek od reklam, odnosząc się do wyroku TSUE - mówi "Press". Dodaje, że w sporze o proponowaną daninę społeczeństwo jest po stronie mediów, a kierownictwo PiS musi liczyć się z otwarciem kolejnego frontu, jeśli nadal chce pracować nad podatkiem. - To także element koalicyjnej rozgrywki, bo Jarosław Gowin nadal jest przeciwko daninie - komentuje Nizinkiewicz.

Do głosów krytykujących polskie władze za pomysł nałożenia podatku na wydawców i nadawców dołączyła w mijającym tygodniu Dunja Mijatović, komisarz praw człowieka Rady Europy. W liście wezwała premiera Mateusza Morawieckiego do przestrzegania europejskich standardów wolności słowa i pluralizmu. Komisarz RE obawia się, że zaproponowany podatek doprowadziłby w praktyce do zdławienia niezależnych mediów.

We wtorek TSUE również rozstrzygnął na korzyść polskiego rządu spór z Komisją Europejską w sprawie podatku handlowego, którym PiS chce obciążyć właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych. 

(PTD, BAE, 19.03.2021)

Pozostałe tematy weekendowe

Cichy newsroom. Media po roku pandemii
Obajtek coraz mocniej ciąży PiS
Media mają prawo interesować się synem Szydło
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.