Temat: na weekend

Dział:

Dodano: Styczeń 31, 2020

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Fakty o "Fakcie"

Dariusz Grzędziński, były dziennikarz "Faktu", przyznaje, że redakcja odeszła od twardych newsów politycznych

Z „Faktu” w ciągu kilku miesięcy odeszło ok. 20 dziennikarzy. Na osłabieniu działu politycznego największego dziennika w kraju zyskują politycy, zwłaszcza partii rządzącej.

Tekst ukazał się w magazynie "Press" nr 11-12/2019

Przed konwencją programową Lewicy dziennikarz polityczny „Faktu” Dariusz Grzędziński dowiedział się, że wiodącym tematem będzie ochrona zdrowia, a politycy zaproponują leki na receptę po 5 zł. – Dla naszego czytelnika to mocny news, nawet jedynkowy – opowiada Grzędziński. Napisał o tym do piątkowego wydania, ale tekst nie ujrzał światła dziennego. – W piątek nie usłyszałem wyjaśnienia, dlaczego tak się stało, choć w czwartek wieczorem artykuł wciąż figurował w wydaniu na kolejny dzień – relacjonuje Grzędziński.

Także inny jego news – o Filipie Rdesińskim, który odszedł z Polskiej Fundacji Narodowej – nie trafił do gazety. – Z dobrego źródła w PiS dowiedzieliśmy się, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska miała mu obiecać nową, dobrą posadę. Tekst powstał, ale nie został opublikowany – opowiada Dariusz Grzędziński. – Powodem był podobno brak potwierdzenia naszych ustaleń przez prezes TK. Gdybyśmy postępowali według tej zasady, nie mielibyśmy większości tekstów politycznych – dodaje.

Dariusz Grzędziński jest kolejnym dziennikarzem, który pożegnał się z redakcją „Faktu”, odkąd w połowie stycznia tabloidem – i największym dziennikiem w Polsce – kieruje Katarzyna Kozłowska.

– W wydawnictwie narasta przekonanie, że jest kłopot z tym, co dzieje się w „Fakcie”, zwłaszcza z działem politycznym – mówi dziennikarz innego medium RASP. – Wielu Katarzynę Kozłowską jako naczelną uważa za błąd, ale prezes RASP, Mark Dekan, nie może się przyznać, że dokonał złego wyboru – mówi były menedżer Springera.

Biuro prasowe RASP na nasze pytania dotyczące „Faktu” i jego naczelnej odpowiadać nie chciało. Sama Katarzyna Kozłowska stwierdza: – Moim zadaniem jest dbanie o DNA „Faktu”. Mam swoją bardzo konkretną wizję, a „Fakt” to dziś nie tylko gazeta drukowana, ale też całodobowy portal Fakt24 i silne social media. Jeśli uwzględnić czytelników Fakt24 i użytkowników na przykład naszego profilu na Facebooku, „Faktu” jeszcze nigdy w historii nie czytało tak wiele osób.

Maciej Kozielski

Pozostałe tematy weekendowe

Jacek Zalewski - Czytam, słucham, oglądam
Czas (PO)Budki
Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Kup dostęp poprzez SMS wysyłając treść KOD.PRESS na numer 7355 (koszt 3,69 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Prześlij". Więcej informacji w regulaminie.

Tutaj wpisz kod dostępowy otrzymany bezpośrednio od PRESS. Więcej informacji w regulaminie.

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.