Dział: PRASA

Dodano: Marzec 14, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wydawca "Wprost" i "Do Rzeczy" z zarzutami

CBA zatrzymało wydawcę tygodników "Wprost" i "Do Rzeczy" (screen YouTube/ inwestorzy.tv)

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało cztery osoby w sprawie wyłudzeń blisko 29 mln zł z firmy zajmującej się remontami linii kolejowych. Jak podały TVP.info i RMF FM jednym z zatrzymanych jest Michał Lisiecki, wydawca tygodników "Wprost" i "Do Rzeczy". W czwartek usłyszał zarzuty.

Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził PAP, że agenci z warszawskiej delegatury CBA zatrzymali cztery osoby.

"Śledztwo CBA prowadzone jest pod nadzorem dolnośląskiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Dotyczy przekroczenia uprawnień przez syndyka masy upadłości i inne osoby, które miały wyprowadzać pieniądze z firmy i prać pieniądze poprzez szereg fikcyjnych podmiotów gospodarczych" - powiedział Brodowski. Chodzi o wyłudzenie blisko 29 mln zł z firmy zajmującej się remontami linii kolejowych.

Zatrzymań dokonano w Warszawie i okolicach, Toruniu oraz Lublinie.

TVP Info i RMF FM podały, że jedną z zatrzymanych w czwartek osób jest wydawca "Wprost" i "Do Rzeczy" Michał Lisiecki.

Potwierdziło to w oświadczeniu wydawnictwo PMPG Polskie Media S.A.: "W dniu wczorajszym miało miejsce zatrzymanie przez CBA Michała M. Lisieckiego, prezesa zarządu PMPG Polskie Media S.A. Zatrzymanie nastąpiło w sprawie, która nie ma związku z działalnością spółki. W chwili obecnej trwają działania wyjaśniające. Spółka będzie informować o przebiegu sprawy w miarę pojawiania się nowych faktów".

Jak podała w czwartek po południu prokuratura Michał Lisiecki usłyszał w czwartek zarzut udział w zorganizowanej grupie przestępczej, spowodowania szkody w wielkich rozmiarach oraz dopuszczenia się przestępstw skarbowych.

Prokuratorzy ustalili, że zorganizowana grupa przestępcza działała w okresie od 2012 do 2015 roku na terenie Warszawy. W tym czasie członkowie grupy doprowadzili do powstania znacznej szkody majątkowej w wysokości blisko 40 mln zł na szkodę Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury.

"Działania grupy polegały na przywłaszczeniu środków finansowych pochodzących z masy upadłości poprzez zawieranie szeregu umów i ustnych porozumień na rzekome usługi, za które wystawiane były poświadczające nieprawdę dokumenty w postaci nierzetelnych faktur" - podano w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Do chwili obecnej w sprawie przedstawiono zarzuty 19 osobom, w tym w dalszym ciągu 5 osób w tej sprawie pozostaje tymczasowo aresztowanych.

Michał Lisiecki chce w tej sprawie występować pod nazwiskiem, o czym poinformował radca prawny jego firmy.

(SK, PAP, 14.03.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: PRASA

Dodano: Marzec 14, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Biznesmen oskarżony o zlecenie zabójstwa Jana Kuciaka

Jan Kuciak pracował w portalu Aktuality.sk jako dziennikarz śledczy (fot. europarl.europa.eu)

Słowacka prokuratura poinformowała w czwartek o postawieniu zarzutu zlecenia zabójstwa dziennikarza Jana Kuciaka biznesmenowi Marianowi Kocznerowi. W lutym 2018 r. reportera zamordowano wraz z narzeczoną. Powodem zabójstwa miała być dziennikarska praca Kuciaka.

Koczner od czerwca 2018 r. przebywa w areszcie w Bańskiej Bystrzycy w związku z innym toczącym się przeciwko niemu postępowaniu. Otrzymał już postanowienie prokuratora o postawionych kolejnych zarzutach. Akta sprawy liczą w tej chwili 15 tys. stron zgromadzonych w 38 tomach. Po postawionych Kocznerowi zarzutach zdaniem prokuratury ponowione muszą być przesłuchania, co może wydłużyć postępowanie o mniej więcej pół roku.

„Do zabójstwa doszło 21 lutego (2018 r.) o godz. 20.21. Popełnił je jeden sprawca, przywiozła go jedna osoba, trzecia była pośrednikiem, a czwarta je zamówiła. 8 marca Marian Koczner został oskarżony o zamówienie zabójstwa Jana Kuciaka, przy którym zginęła Martina Kusznirova” - powiedział specjalny prokurator. 

Na konferencji prasowej prokurator poinformował także o rozwiązaniu międzynarodowej grupy, która badała wątek udziału w morderstwie włoskiej mafii, o której pisał Kuciak. „Podejrzenia się nie potwierdziły i nie ma potrzeby dalszego funkcjonowania grupy” - stwierdził.

Słowacka prokuratura specjalna nie ujawnia nazwisk swoich prokuratorów pracujących przy śledztwie. Nie pozwoliła także dziennikarzom na fotografowanie i filmowanie ich twarzy.

Prokurator potwierdził, że w mocy pozostają zarzuty postawione wcześniej czterem osobom podejrzanym o bezpośredni udział w zabójstwie Kuciaka i jego narzeczonej. Strzały miał oddać Tomasz Szabo, na miejsce zbrodni miał przywieść go Miroslav Marczek. Za pośredników zbrodni uważani są Zoltan Andrusko oraz Alena Zsuzsova, która za zabójstwo dziennikarza miała zapłacić 70 tys. euro.

Koczner określany jest w mediach jako „kontrowersyjny biznesmen”. Jego nazwisko pojawiało się przy okazji kilku afer i skandali. Wśród znajomych miał polityków różnych opcji politycznych, ale - jak piszą media - bliskie stosunki łączyły go z przedstawicielami partii byłego premiera Roberta Fico Kierunek–Socjaldemokracja (SMER–SD).

Słowackie media twierdzą, że połowa z ok. 50 artykułów Kuciaka, które dziennikarz napisał w 2017 r., dotyczyła osoby i interesów Kocznera. Biznesmen miał zatrudniać Zsuzsovą.

Kocznerowi postawiono zarzuty związane z fałszowaniem czeków na kwotę 70 mln euro. W styczniu 2018 roku podczas przeszukania w domu przedsiębiorcy znaleziono nagrania związane z głośnym skandalem korupcyjnym „Gorila” z 2011 r., z którym wiązano grupę finansową Penta. Miała ona za łapówki uzyskać wpływ na prywatyzację wielkich przedsiębiorstw. W 1998 roku Koczner próbował przejąć prywatną telewizję „Markiza”. Nazwisko 56-letniego przedsiębiorcy wymieniano także przy innych wątpliwych transakcjach.

Zabójstwo Kuciaka i jego narzeczonej wywołało kryzys polityczny i doprowadziło do serii zmian w rządzie. Pod wpływem masowych protestów, największych od upadku komunizmu w 1989 r, premier Fico zrezygnował ze stanowiska i przekazał urząd Peterowi Pellegriniemu. Zmiany zaszły także w kierownictwie prokuratury i policji.

(PAP, 14.03.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.