Wydanie: PRESS 07-08/2026
Miecz obosieczny
Sądowy zakaz publikacji – zamach na wolność słowa czy ochrona pomówionych w mediach?
Sąd Okręgowy w Toruniu zakazał wydawcy lokalnego serwisu Grudziadz365.pl negatywnego pisania o prezydencie Grudziądza Macieju Glamowskim. „Postanowienie zabezpieczające zostało wydane na rok, w sprawie z powództwa prezydenta miasta. (...) W pozwie wnosi (...) o zakazanie pozwanemu – Jerzemu Różyckiemu, redaktorowi naczelnemu i wydawcy serwisu – publikowania informacji »zawierających nieprawdziwe i zniesławiające stwierdzenia«. Chodzi szczególnie o sugestie, że prezydent »dopuścił się przestępstwa oszustwa, wyłudzenia majątku lub poświadczenia nieprawdy«, że »działa na szkodę interesu publicznego« czy »wykazuje się brakiem kompetencji w zakresie zarządzania kryzysowego«” – informował Press.pl w maju.
Jerzy Różycki, redaktor naczelny i wydawca serwisu Grudziadz365.pl, mówi mi, że to zabezpieczenie jest na tyle ogólne, że ocenia je bardziej jako działanie zastraszające. – Prowadzimy wiele różnych spraw. Mamy też artykuły śledcze, w których na bazie zgłoszonych informacji od mieszkańców badamy różne tematy. Być może prezydent miał wiedzę, nad czym pracujemy, i złożył pozew do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie, żeby uciszyć nas przynajmniej na rok – zastanawia się Różycki. Złożył już zażalenie. – Robimy swoje. Nie będziemy milczeć – zapowiada. Jego zdaniem np. potencjalne stwierdzenie, że to ratusz dopuścił się nieprawidłowości, a nie konkretnie prezydent, nie obejmuje wydanego zakazu.
Wojciechowi Czuchnowskiemu, dziennikarzowi „Gazety Wyborczej”, zakazano publikacji w sprawie byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza. – To przykład najbardziej dotkliwego środka. Sąd orzekł, że musimy usunąć informacje i nie możemy pisać o jego poświadczeniu bezpieczeństwa, co jest absurdalne, bo niedawno sam Cenckiewicz wygrał w tej sprawie proces przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Gdybyśmy tego słuchali, to nie moglibyśmy odnotować takich newsów. Nasz prawnik zwrócił się do sądu o wykładnię, jak stosować ten zakaz. Na razie nie dostaliśmy jednak tych wyjaśnień – zaznacza Czuchnowski.
Michał Niedbalski
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


