Wydanie: PRESS 05-06/2026
Zakrwawiona koszula Maduro
Media przegrywają z zalewem treści generowanych przez sztuczną inteligencję
Główne wydanie wiadomości w drugim programie niemieckiej telewizji publicznej ZDF śledzi w niedziele zwykle około 3,5 mln widzów. Tak też było w wieczór 15 lutego br. Jednym z tematów dnia były naloty służb imigracyjnych ICE w Stanach Zjednoczonych. Prezenterka „Heute Journal” stwierdziła w zapowiedzi, że w sieci krąży wiele filmów o akcjach oddziałów ICE Donalda Trumpa. „Nie wszystkie są prawdziwe, ale wiele z nich jest. A przemoc, z jaką często działają służby deportacyjne, i widoczna samowola na pewno osiągnęły już jedno: panuje atmosfera strachu, która nie oszczędza nawet dzieci” – mówiła.
Potem ZDF pokazał materiał swojej nowojorskiej korespondentki. „Prowadzą pojmanych rodziców na oczach ich dzieci” – relacjonowała Nicola Albrecht. Na ekranie widać, jak dwóch agentów ICE prowadzi zrozpaczoną kobietę, przytrzymując jej z tyłu ręce. Dwójka małych dzieci wokół matki próbuje zapobiec deportacji. Widoczny na nagraniu znak wodny – logo „Sora” – wskazuje na pochodzenie materiału. Wykreował go generator wideo oparty na sztucznej inteligencji (AI), należący do firmy OpenAI – twórcy ChatGPT.
Potem w korespondencji z USA pojawia się jeszcze inna scena. Widać na niej, jak szeryf wyprowadza chłopca. Nie jest to akcja ICE, ale nie jest to też scena wygenerowana przez AI, lecz materiał z 2022 roku dotyczący dziesięciolatka, który groził rzezią w szkole.
PÓŹNE SPROTSTOWANIE
To, co w ZDF wydarzyło się później, dolało tylko oliwy do ognia. Kiedy widzowie i zaalarmowani dziennikarze wskazali na manipulację, telewizja odpowiedziała, że zdjęcia wygenerowane przez sztuczną inteligencję w reportażu „powinny były zostać oznaczone”.
„Z przyczyn technicznych oznaczenie to nie zostało przeniesione podczas przegrywania materiału. Redakcja skorygowała ten błąd i odpowiednio dostosowała wideo” – oświadczył rzecznik prasowy ZDF na zapytanie branżowego serwisu „Übermedien”. Pominął to, że zdjęcia oznaczone już były (tyle że nie przez ZDF, tylko Sorę), a w materiale nowojorskiej korespondentki nie miały prawa się znaleźć. Nie mówiła ona bowiem: „Oto, jak wyglądają nieprawdziwe ujęcia”, tylko twierdziła, że nagranie pokazuje rzeczywistość. Sceny wygenerowane przez sztuczną inteligencję miały służyć jako dowód brutalnych działań ICE.
Obserwatorzy zwracają uwagę, że nie tylko sam materiał był pogwałceniem standardów dziennikarskich, ale i cały proces prostowania ich.
***
To tylko fragment tekstu z najnowszego numeru „Press”. Przeczytaj go w całości w magazynie.
„Press” do nabycia w salonach prasowych, App Store, Google Play, e-Kiosku lub online na E-sklep.press.pl.
Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Pawłem Płuską, Newsmax w Polsce i prawnik "Gazety Wyborczej"
Katarzyna Domagała-Pereira
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


