Wydanie: PRESS 05-06/2026
Gniew i rozrywka
Mimo kontrowersji związanych ze strukturą kapitałową, a może właśnie z ich powodu, Newsmax Polska ma zapewnione finansowanie.
A to może być jednym z kluczowych elementów powodzenia projektu
Marek Sowa, ekspert rynku mediów, w przeszłości związany m.in. z CBS News, Liberty Global i Agorą, na przykładzie wersji amerykańskiej kanału telewizyjnego Newsmax ocenia, że ten format to tzw. angertainment, czyli połączenie gniewu i rozrywki, a nie newsy. – Kontrowersyjne opinie prowadzących i zaproszonych gości, świadomy dobór tendencyjnych, spiskowych czy wręcz kłamliwych materiałów mają na celu nie tyle informowanie widzów, ile wywołanie u nich skrajnych emocji, takich jak gniew czy oburzenie. To ma zwiększać zaangażowanie, oglądalność i promować wizję świata, w którym tylko określony typ silnego przywódcy, jak Donald Trump, może zapewnić bezpieczeństwo i dobrobyt – stwierdza Sowa. I przypomina: – Po przegranych przez Trumpa wyborach prezydenckich w 2020 roku również Newsmax zarzucał firmom obsługującym wybory od strony technicznej ordynarne fałszerstwa na rzecz kampanii Joe Bidena. Efekt? Dwie ugody, w których Newsmax, aby uniknąć wyroków sądowych, musiał zapłacić za kłamstwa łącznie ponad 100 mln dolarów na rzecz Dominion Voting Systems i Smartmatic.
FRONT SYBERYJSKI
Zagrożona startem Newsmaxa w Polsce mogła poczuć się m.in. Telewizja Republika. Na początku kwietnia zapytałem Tomasza Sakiewicza, prezesa i redaktora naczelnego Republiki, jak stacja podchodzi do startu Newsmax Polska, czy to może być dla Republiki duża konkurencja i czy ten nadawca chciał przejąć pracowników Republiki. W odpowiedzi dostałem od niego wiadomość: „Konkurencja działa na nas jak lekkie zawirowanie w pogodzie – tylko poprawia nam cerę, a krzywdy nie robi. Dziwię się tylko, że zapowiadany front z Atlantyku idzie jednak od Syberii”.
Michał Niedbalski
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


