Wydanie: PRESS 01-02/2026
Ani czarny, ani czerwony
Stworzony przez niego „Dziennik” miał odmienić oblicze polskich mediów i wyznaczyć nowe standardy. Skończyło się na wydawnictwie książkowym, które utrzymuje się przede wszystkim z książek robionych na chybcika
Proces odmiany oblicza polskich mediów miał się rozpocząć 18 kwietnia 2006 roku. Do sprzedaży trafiła nowa gazeta codzienna – „Dziennik”. Wydawcą był światowy koncern Axel Springer Polska (obecnie Ringier Axel Springer Polska), który chciał na polskim rynku rywalizować z Agorą, właścicielką liderki rynku – „Gazety Wyborczej”.
ROZMACH
Wydawca zapowiadał, że gazeta o pełnej nazwie „Dziennik. Polska Europa Świat” ma być nowoczesnym, jakościowym dziennikiem, skierowanym do młodych, wykształconych czytelników. Szata graficzna „Dziennika” była wzorowana na niemieckim „Die Welt Kompakt”, czerpała jednak też pomysły z najbardziej uznawanych na świecie: brytyjskich gazet „The Guardian” i „The Independent” oraz amerykańskich „The New York Times” i „The Wall Street Journal”. 48-stronicowy grzbiet główny „Dziennika” miał działy: Polityka, Świat, Wydarzenia, Ekonomia, Nauka, Opinie, Kultura. W środy „Dziennikowi” towarzyszył dodatek „Europa”, w piątki – dodatek kulturalny, w soboty – lifestyle’owy.
Redaktorem naczelnym gazety został 40-letni wtedy Robert Krasowski, historyk filozofii, publicysta, który dotąd pełnił funkcję redaktora naczelnego „Faktu Europa”, magazynowego dodatku do dziennika „Fakt”. Wcześniej był zastępcą redaktora naczelnego dziennika „Życie”, założonego i prowadzonego przez Tomasza Wołka.
Miał dwie zastępczynie – Martę Bratkowską i Martę Stremecką – oraz dwóch zastępców: Konrada Kołodziejskiego i Marcina Piaseckiego.
Jan Fusiecki
Aby przeczytać cały artykuł:
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter


