Czy masz już "Presserwis"?  |  To newsletter, który dostajesz na skrzynkę pocztową od poniedziałku do piątku  |  Kilkadziesiąt newsów, a także analizy, opinie, dokumentacja  |  Tematy, o których potem w mediach i reklamie mówią inni  |  Z jego pełnym wydaniem wracamy już w poniedziałek  |  Zamów newsletter "Presserwis" – kliknij tutaj  |  Zapraszamy również do wzięcia udziału w plebiscycie na najlepszą okładkę w 30-letniej historii magazynu „Press”  |  Wybierz jedną z 300 okładek i otrzymaj rok e-prenumeraty „Press” za darmo – głosowanie tylko do 9 lutego!  |  Szczegóły o plebiscycie: kliknij tutaj  | 

Czy masz już "Presserwis"?  |  To newsletter, który dostajesz na skrzynkę pocztową od poniedziałku do piątku  |  Kilkadziesiąt newsów, a także analizy, opinie, dokumentacja  |  Tematy, o których potem w mediach i reklamie mówią inni  |  Z jego pełnym wydaniem wracamy już w poniedziałek  |  Zamów newsletter "Presserwis" – kliknij tutaj  |  Zapraszamy również do wzięcia udziału w plebiscycie na najlepszą okładkę w 30-letniej historii magazynu „Press”  |  Wybierz jedną z 300 okładek i otrzymaj rok e-prenumeraty „Press” za darmo – głosowanie tylko do 9 lutego!  |  Szczegóły o plebiscycie: kliknij tutaj  | 

Czy masz już "Presserwis"?  |  To newsletter, który dostajesz na skrzynkę pocztową od poniedziałku do piątku  |  Kilkadziesiąt newsów, a także analizy, opinie, dokumentacja  |  Tematy, o których potem w mediach i reklamie mówią inni  |  Z jego pełnym wydaniem wracamy już w poniedziałek  |  Zamów newsletter "Presserwis" – kliknij tutaj  |  Zapraszamy również do wzięcia udziału w plebiscycie na najlepszą okładkę w 30-letniej historii magazynu „Press”  |  Wybierz jedną z 300 okładek i otrzymaj rok e-prenumeraty „Press” za darmo – głosowanie tylko do 9 lutego!  |  Szczegóły o plebiscycie: kliknij tutaj  | 

Wydanie: PRESS 11/2014

Sherlock Holmes w sieci

Jak szybko i sprawnie zweryfikować treści tworzone przez użytkowników

Saudyjska pilotka myśliwca jednego dnia cieszyła się, że może latać i pomagać swojemu narodowi, a drugiego dnia dowiedziała się, że opuściła ją rodzina. Jej rodzice wyrzekli się jej, bo bombardowała terytoria zajmowane przez islamskich fundamentalistów z ISIS.

Ogłosili to światu w dramatycznie brzmiącym liście otwartym. Najpierw huczały o tym arabskie serwisy społecznościowe, potem temat podjęły palestyńska agencja informacyjna i serwis Inquisitr (10 mln odsłon miesięcznie). Aż w końcu tekst na ten temat pojawił się w brytyjskim dzienniku „Daily Mail” – w wersji papierowej i na jego stronie internetowej, która jest najpopularniejszą witryną informacyjną w sieci. Nic dziwnego. Poruszająca historia. No i przyczynek do dyskusji o zderzeniu cywilizacji.

Jest tylko jeden problem. Dość fundamentalny. – Wystarczyło porozmawiać z rodziną tej dziewczyny, by się dowiedzieć, że to nieprawda. Mało tego. Sama rodzina ogłosiła, że doniesienia o liście nie są prawdziwe. Prawdopodobnie został sfabrykowany przez zwolenników ISIS. Rozpowszechnili go w sieci i nabrali część mediów, które rozsiewały islamską propagandę – tłumaczy doświadczony kanadyjski dziennikarz Craig Silverman, założyciel bloga „Regret the Error” poświęconego błędom popełnianym w mediach i sposobom weryfikacji informacji. Silverman jest redaktorem opublikowanego niedawno przez European Journalism Centre podręcznika „Verification Handbook”.

Kilka sekund – tyle zajmuje przybranie fałszywej tożsamości na Twitterze, załatwienie sobie followerów i retweetów. Wystarczy wejść na stronę Lemmetweetthatforyou.com. Parę kliknięć i już możemy wpuścić do sieci największą bzdurę. Technika cyfrowa pozwala na spreparowanie zdjęcia lub filmu, choć umyślne fałszerstwa nie zdarzają się często. Tak przynajmniej wynika z doświadczenia Philippy Law szefującej do niedawna sekcji „Witness” w „The Guardian” zajmującej się treściami tworzonymi przez użytkowników. – Najczęściej ktoś ma dobrą wolę i chce pomóc, ale na przykład źle opisuje to, co uwiecznił na zdjęciu – mówi Law. Lecz z perspektywy dziennikarza to, jak powstał błąd, nie czyni różnicy.

Jak więc nie dać się nabrać?

Adam Dąbrowski, Londyn

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.