Republika zebrała 2 mln zł na koncesję. Sakiewicz opłatę nazywa haraczem dla urzędników
Na pasku podano: "Tusk przegrał decydującą bitwę, Republika będzie dalej nadawać!" (screen: YouTube/Telewizja Republika)
Naziemna Republika zebrała pieniądze na opłatę koncesyjną. Jak powiedział "Presserwisowi" prof. Tadeusz Kowalski z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, gdyby nadawca nie był w stanie przekazać pieniędzy: "To stanęlibyśmy wobec nowego problemu, który potrwałby pewnie wiele tygodni, jeśli nie miesięcy".
Stacja pieniądze na opłatę koncesyjną od kilku dni zbierała od widzów. Kulminacja zbiórki nastąpiła w niedzielę.
"Zrobimy przelew, a Tusk dostanie furii"
Jeszcze rano tego dnia licznik zbiórki wskazywał, że zebrano 6 proc. kwoty. W niedzielę trwało jednak wielogodzinne wydanie specjalne, podczas którego namawiano widzów do wpłat. "Budujemy ten wynik finansowy, zrobimy przelew, a Tusk dostanie furii" – mówił dziennikarz stacji Miłosz Kłeczek, prowadzący wydanie specjalne.
Czytaj też: Republika zrezygnowała z "Hitów w sieci". Program współprowadził działacz PiS
Wieczorem ogłoszono sukces zbiórki. Tomasz Sakiewicz, prezes i redaktor naczelny stacji, powiedział: "Te pieniądze, które się teraz gromadzą na QR kodzie, w ciągu kilkudziesięciu godzin napłyną do nas. To trwa, bo banki to będą przemielały, ale to, co Państwo wpłacają jeszcze w tej chwili na konta czy jutro rano wpłacą, wpłynie pierwsze. Więc pierwsze pieniądze, które napłyną, wpłacamy od razu, tyle, ile będzie trzeba na koncesję. To jest ten haracz dla urzędników, haracz, który musimy zapłacić za sam fakt posiadania koncesji. Oczywiście co miesiąc płacimy ponad milion na sam MUX. (...) Utrzymanie Republiki kosztuje nas prawie 10 mln miesięcznie, ale ten haracz mógł nas zabić. Ponieważ, gdybyśmy go nie zapłacili, grozili blokadą kont i wyłączeniem sygnału i jeszcze dalszymi konsekwencjami, nie będę podpowiadał im, bo może nie na wszystkie wpadli" – mówił na antenie Tomasz Sakiewicz.
Na pasku podano: "Tusk przegrał decydującą bitwę, Republika będzie dalej nadawać!". "Ostatecznie w ok. 9 godzin udało się uzbierać całość koncesyjnej opłaty, czyli rekordowych 2 milionów złotych, a przez cały dzień wpłat dokonała rekordowa ilość naszych Widzów – ponad 29 tysięcy!" – podano na stronie stacji.
Po zebraniu środków w studiu Republiki odbyły się koncerty, m.in. wokalisty disco polo Valdiego. Widzowie mogli wejść do studia.
Rata 1,79 mln zł była płatna do 1 września wraz z naliczeniem opłaty prolongacyjnej 258,5 tys. zł. Opłata jednak nie wpłynęła w terminie.
Odebranie koncesji a wyegzekwowanie opłaty
Co naprawdę by się stało, gdyby Republika nie wpłaciła pieniędzy? – Niewniesienie raty opłaty koncesyjnej powoduje wystawienie tytułu wykonawczego, czyli wezwania do zapłaty. Nadawca ma siedem dni na opłatę, ale cały czas naliczane są odsetki – wyjaśnia "Presserwisowi" prof. Tadeusz Kowalski, członek KRRiT.
Czytaj też: Agora wydaje książkę o Adamie Michniku. Z twórcą "GW" rozmawia Jarosław Kurski
– Jeżeli urząd (skarbowy – red.) wyegzekwuje zaległe kwoty, na tym sprawa się kończy. Gdy okaże się jednak, że spółka nie posiada środków na pokrycie tej opłaty, to stanęlibyśmy wobec nowego problemu, który potrwałaby pewnie wiele tygodni, jeśli nie miesięcy – oznajmił.
Jak dodaje Kowalski, procedura ewentualnego odebrania koncesji i wyegzekwowania opłaty to więc dwie różne kwestie.
Zgodnie z 10-letnią koncesją naziemną z 2 lipca 2024 roku opłata za jej udzielenie to niemal 17,9 mln zł, rozłożone na 10 rocznych rat z dodatkowymi opłatami prolongacyjnymi. Druga rata wynosiła 1,79 mln zł i miała zostać uiszczona do 1 września 2025 roku z pierwotną opłatą prolongacyjną 129 tys. zł. Nadawca drugą ratę za koncesję wpłacał jednak w częściach, choć nie dostał na to zgody KRRiT.
"W połowie stycznia Telewizja Republika przesłała do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wniosek o rozłożenie na raty płatności części opłaty koncesyjnej. Przedstawiciele Telewizji Republika podkreślili, że nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 9 kwietnia 2025 r., który uchylił koncesję nadawcy, spowodował stan niepewności prawnej spółki. W opinii nadawcy sytuacja ta – niezależna od woli i staranności zarządu nadawcy – utrudniła prowadzenie działalności oraz planowanie dalszego rozwoju firmy" – podano w lutym w komunikacie KRRiT.
Nadawca wPolsce24 opłacił należność na czas
9 kwietnia 2025 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję KRRiT o odmowie udzielenia koncesji na nadawanie kanału Polska24 (Polskie Wolne Media z grupy MWE Networks) na MUX 8 i udzieleniu ich Republice i wPolsce24. Sąd zauważył wtedy m.in., że opinia ekonomiczno-finansowa dotycząca spółki Telewizja Republika świadczy o jej złej sytuacji ekonomicznej, a darowizny, które zasilają jej budżet, nie są pewnymi przychodami świadczącymi o płynności finansowej spółki. Wyrok nie jest prawomocny. KRRiT złożyła skargę kasacyjną.
Czytaj też: Dziennikarze TVN i WP przeprosili za podanie nieprawdziwej informacji
Należność na czas opłacił z kolei nadawca wPolsce24. – Wszystkie opłaty regulujemy na bieżąco, nie mamy żadnych zaległości – przekazał "Presserwisowi" Jacek Karnowski, członek zarządu Fratrii, nadawcy wPolsce24.
Opłacenie tegorocznej raty koncesji i opłaty prolongacyjnej potwierdziła też "Presserwisowi" Anna Ostrowska, rzeczniczka prasowa KRRiT.
Opłata za udzielenie 10-letniej koncesji naziemnej wPolsce24 z 2 lipca 2024 roku wynosi niemal 17,9 mln zł. Rozłożono ją na 10 rat. Trzecia rata – niemal 1,8 mln zł – była płatna do 1 września 2026 roku wraz z naliczeniem kwoty opłaty prolongacyjnej 258,5 tys. zł.
Zarówno Republika, jak i wPolsce24, nadają na ósmym multipleksie telewizyjnym.
Czytaj też: Była szefowa TVP 3 Wrocław Ewa Wolniewicz wciąż w TVP. Spółka nie ujawnia jej stanowiska
(MNIE, 07.09.2026)










