Zmiana art. 212 Kodeksu karnego utknęła w resorcie sprawiedliwości
Zapowiedziana przez poprzedniego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara zmiana art. 212 Kodeksu karnego nie zostanie wprowadzona przez Sejm obecnej kadencji (fot. Albert Zawada/PAP)
W tej kadencji parlamentu nie ma szans na zmianę art. 212 Kodeksu karnego – wynika z ustaleń "Presserwisu".
Środowisko dziennikarskie od ponad 20 lat postuluje o zniesienie kary więzienia za zniesławienie m.in. osób publicznych (art. 212 k.k.). Dyskusja wróciła przy okazji debaty poprzedzającej uchwalenie przez Sejm w ostatni piątek ustawy zwanej potocznie anty-SLAPP.
Bodnar: "Można ekspresowo napisać projekt ustawy"
Marzena Błaszczyk z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska zauważa, że do zastraszania dziennikarzy i tłumienia debaty publicznej dochodzi również na gruncie prawa karnego. – Problem SLAPP-ów można rozwiązać definitywnie tylko dzięki likwidacji lub radykalnej zmianie brzmienia art. 212 k.k., tak, aby nie mógł służyć do tłumienia debaty publicznej – mówi Marzena Błaszczyk.
Czytaj też: Ustawa anty-SLAPP przyjęta z poprawkami korzystnymi dla dziennikarzy i aktywistów
Adam Bodnar, senator Koalicji Obywatelskiej i były szef resortu sprawiedliwości, zaznacza, że Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego na początku 2025 roku przygotowała projekt zmian wspomnianego przepisu.
– Komisja stanęła na stanowisku, że brzmienie art. 212 k.k. należy zmienić tak, by nie miał zastosowania w sytuacjach, w których nie doszło do umyślnego oszczerstwa. Gdyby jednak działanie było celowe, np. ktoś intencjonalnie rozpowszechniał informacje, aby drugiej osobie zaszkodzić, ośmieszyć czy naruszyć reputację, art. 212 miałby nadal zastosowanie. Komisja nie postulowała likwidacji art. 212 Kodeksu karnego, ale znacznie zawężała przesłanki, na bazie których znajdowałby zastosowanie – mówi Adam Bodnar.
Były szef resortu sprawiedliwości zaznacza, że opinię i projekt zmian art. 212 k.k. przygotowali najwybitniejsi specjaliści w tej dziedzinie pod kierownictwem prof. Włodzimierza Wróbla, przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego.
– Na bazie stanowiska Komisji i propozycji zmiany brzemienia art. 212 można w ekspresowym tempie napisać projekt ustawy, która w znaczącym stopniu ograniczyłaby możliwości wykorzystywania go w celach tłumienia debaty publicznej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie podjęło działań, by koncepcję zmian art. 212 wprowadzić w życie – mówi Bodnar.
"Mało prawdopodobne, by ktoś chciał przeforsować reformę"
Biuro komunikacji i promocji Ministerstwa Sprawiedliwości poinformowało „Presserwis”, że prace nad nowelizacją art. 212 kodeksu karnego pozostają wstrzymane.
Czytaj też: Przewodnicząca KRRiT Agnieszka Glapiak krytykuje projekt nowej ustawy medialnej
„Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego stoi na stanowisku, że wobec zachodzących zmian kulturowych, które wpływają na ocenę relacji między wartościami w postaci prawa do swobody wypowiedzi oraz prawa do ochrony dobrego imienia w sytuacjach, w których dochodzi do kolizji tych wartości i zachodzi konieczność ich ważenia – w razie wdrożenia efektywnego systemu ochrony dóbr osobistych na płaszczyźnie cywilnoprawnej, w szczególności w ramach procesu cywilnego, i pod takim warunkiem, możliwe stałoby się istotne zawężenie zakresu penalizacji (kryminalizacji) czynów stypizowanych w art. 212 k.k.” – otrzymaliśmy w odpowiedzi.
– W obliczu kryzysu, w którym znalazł się wymiar sprawiedliwości, i nadchodzącej kampanii przed wyborami do parlamentu jest wysoce mało prawdopodobne, by ktoś chciał przeforsować reformę art. 212 k.k. w dającym przewidzieć się terminie – mówi „Presserwisowi” polityk rządzącej koalicji, ale nie chce, abyśmy go cytowali pod nazwiskiem.
Czytaj też: Rok do roku widownia programu informacyjnego TVP "19.30" spadła o ponad 400 tys.
(JF, 03.06.2026)










