Sąd odrzucił pozew Trumpa o 3,8 mld dol. przeciwko "The Washington Post"
Trump oraz organizacje przez niego wspierane wielokrotnie wytaczały – i przegrywały – procesy o zniesławienie przeciwko mediom (fot. Georgi Licovski/EPA/PAP)
Sąd federalny na Florydzie oddalił pozew o zniesławienie, wytoczony przez Trump Media and Technology Group przeciwko dziennikowi "The Washington Post", który w 2023 roku opublikował artykuł na temat relacji funduszu finansowego ES Family Trust z tą organizacją.
Spółka należąca do Donalda Trumpa pozwała "The Washington Post", gdy gazeta opisała mało znaną instytucję finansową ES Family Trust – przedstawiającą się jako wiodący operator płatności dla serwisów z treściami dla dorosłych – która miała szansę objąć znaczne udziały w firmie medialnej byłego (wówczas) prezydenta. Jak donosił dziennik, informacja o tej potencjalnej roli nie została oficjalnie ujawniona akcjonariuszom ani amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).
Sędzia nominowany przez Trumpa przyznał rację gazecie
Prawnicy Trump Media zarzucili gazecie prowadzenie "wieloletniej krucjaty" przeciwko firmie i stwierdzili, że artykuł stworzył "zagrożenie dla jej istnienia". Zespół Trumpa domagał się odszkodowania w wysokości 3,8 mld dol.
Czytaj też: Trump grozi 100 proc. cłami krajom, które wprowadzą podatek od usług cyfrowych
Sędzia federalny Thomas Patrick Barber – nominowany na to stanowisko przez Trumpa – przyznał rację gazecie.
Trump oraz organizacje przez niego wspierane wielokrotnie wytaczały – i przegrywały – procesy o zniesławienie przeciwko mediom. W kwietniu br. sąd oddalił pozew o 10 mld dol. przeciwko "The Wall Street Journal" po tym, jak gazeta przedstawiła sprawę listu podpisanego przez prezydenta i przekazanego Jeffreyowi Epsteinowi. Prawnicy Trumpa mają wziąć udział w rozprawie na Florydzie dotyczącej odrębnego pozwu o zniesławienie przeciwko "The New York Times".
Trump poniósł jeszcze jedną porażkę prawną. Decyzją sądu ma wypłacić 5,8 mln dol. pisarce i dziennikarce (m.in. byłej felietonistce "Elle") E. Jean Carroll. To echa ciągnącej się od lat sprawy, w której Carroll oskarża amerykańskiego prezydenta o napaść seksualną, której miał się dopuścić 30 lat temu. Prawnicy Trumpa odwołują się od decyzji, twierdząc, że podważyłaby ona "zaufanie publiczne do uporządkowanego procesu sądowego".
Prezydent Stanów Zjednoczonych zwrócił się do federalnego sądu apelacyjnego na Manhattanie o natychmiastowe wstrzymanie wypłaty środków na czas trwania postępowania apelacyjnego. Sąd odrzucił jego wniosek.
Czytaj też: Tucker Carlson nie popiera już Trumpa i Republikanów. Nazwał administrację "zdradziecką"
(MAC, 12.07.2026)










