"Tygodnik Podhalański" zmienił layout strony internetowej. "Głosy podzielone pół na pół"
Na nowej stronie głównej 24tp.pl wyeksponowano moduł pogodowy (screen: 24tp.pl)
"Tygodnik Podhalański" (Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze) zmienił wygląd strony 24tp.pl. Wymusiły ją przede wszystkim względy techniczne.
Dotychczasowa strona "TP" funkcjonowała na podstawie technologii popularnych 11 lat temu. – Wprowadzaliśmy ją razem z CMS-em w 2015 roku – mówi Jerzy Jurecki, wydawca tygodnika. – Ale nawet twórcy poprzedniej strony zwracali nam uwagę, że te stare rozwiązania już nie nadążają za współczesnym internetem i zagrażają stabilności strony. A na to nie możemy sobie pozwolić – dodaje.
Zmiana wywołała reakcje czytelników
"TP" zmianę planował już dawno, ale – jak mówi Jurecki – projekt miał dwa falstarty. Pierwszy przy współpracy z pewną krakowską firmą zajmującą się stronami internetowymi, która okazała się kompletnie nieprzygotowana do realizacji. Drugi z firmą działającą, co prawda, na rynku mediów lokalnych, ale nie gwarantującą dotrzymania terminów realizacji.
Czytaj też: Prokurator Generalny powołał zespół, który ma ocenić wtargnięcie Republiki do PK
– Ostatecznie zdecydowaliśmy się na gotowe rozwiązania Sieci Portali, która realizuje serwisy i portale dla wielu lokalnych tytułów – mówi Jurecki.
Jak dodaje, zmiana w serwisie wywołała reakcje czytelników. – Ale głosy są podzielone pół na pół. Oczywiście są tacy, którzy żądają wręcz natychmiastowego przywrócenia starej strony, inni widzą, że serwis stał się przejrzysty i łatwy w nawigacji – opowiada.
Na głównej stronie wyeksponowano moduł pogodowy, zasilany przez openweathermap.org – przydatny nie tylko stałym czytelnikom, lecz także turystom odwiedzającym Podhale i Tatry. Układ strony jest kafelkowy. Wydzielono w nim sekcję zdjęć i sekcję wideo. W najbliższym czasie pojawi się też osobny dział Rolki z materiałami w formacie znanym z mediów społecznościowych. Na podstronach artykułów wyraźnie zaznaczono pasek ogłoszeń drobnych.
– Nie zmieniła się liczba reklam, ale to wynika z naszych umów reklamowych – mówi Jerzy Jurecki. – Natomiast ich układ raczej nie utrudnia korzystania ze strony – dodaje.
Czytaj też: Miszalski musiał opuścić fotel prezydenta Krakowa m.in. przez błędy w komunikacji
(PAR, 31.05.2026)










