Temat: telewizja

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Kwiecień 28, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

KRRiT chce wyjaśnień od TVP ws. braku emisji materiału TVP 3 Wrocław o Jacku Sutryku

Robert Jałocha dostał zgodę na wgląd do aktu oskarżenia przeciwko Jackowi Sutrykowi (fot. archiwum prywatne)

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zwróciła się do Telewizji Polskiej o wyjaśnienia w sprawie wstrzymania przez kierownictwo TVP 3 Wrocław emisji reportażu Roberta Jałochy o akcie oskarżenia wobec prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

W piśmie KRRiT zapytała TVP, czy reportaż został zlecony i zaakceptowany przez kierownictwo TVP 3 Wrocław, jakie były powody jego niewyemitowania, czy w sprawie emisji apelowali pracownicy i współpracownicy TVP 3 Wrocław oraz czy ponieśli z tego powodu negatywne konsekwencje.

Robert Jałocha odszedł z TVP 3 Wrocław

"Sprawa budzi dodatkowe wątpliwości w związku z doniesieniami o zawieszeniu części wydawców związanych z materiałem oraz sporze wokół jego emisji. Według informacji medialnych reportaż dotyczył aktu oskarżenia wobec prezydenta Wrocławia, a decyzję o wstrzymaniu materiału uzasadniano zastrzeżeniami, co do rzetelności przekazu" – podała KRRiT.

Czytaj też: Onet złamał sądowy zakaz publikacji. "Media nie powinny lekceważyć wyroków"

Jak informowaliśmy, z TVP 3 Wrocław odszedł reporter "Faktów" Robert Jałocha, autor niewyemitowanego materiału o prezydencie Wrocławia Jacku Sutryku i aferze Collegium Humanum. Telewizja Polska twierdzi, że dziennikarz nie chciał go zmienić i szefostwo redakcji nie zdecydowało się na emisję w pierwotnej formie. "Autor został jedynie poproszony o poprawienie materiału tak, aby nie wprowadzał widza w błąd poprzez stawianie znaku równości między zarzutami z aktu oskarżenia a wyrokiem sądowym" – podała TVP. W obronie Jałochy stanęła grupa dziennikarzy redakcji.

Jałocha dostał zgodę na wgląd do aktu oskarżenia przeciwko Jackowi Sutrykowi. Prezydent Wrocławia jest jednym z oskarżonych w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Collegium Humanum.

"Materiał był blokowany przez cztery tygodnie. Przygotowana została tylko jedna wersja, którą zmontowałem po zaakceptowaniu tekstu przez dyrektor ośrodka TVP we Wrocławiu. Potwierdzają to wiadomości przesłane do mnie przez kierownik redakcji oraz wydawcę programu »Fakty«" – przekazał Jałocha w oświadczeniu.

Czytaj też: Cham to jest cham. Politycy obrażają dziennikarzy, bo im się to opłaca

(MNIE, 28.04.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.