Dziennikarze "GW" przygnębieni. Mowa o beznadziejnej sytuacji i braku perspektyw
Związkowcy z Agory podpisali porozumienie z zarządami w sprawie warunków zwolnień grupowych (fot. Szymon Pulcyn/PAP)
Po trwających od początku roku negocjacjach związkowcy z Solidarności zawarli w poniedziałek porozumienie w sprawie zwolnień grupowych w spółkach Grupy Agora. Udało się im wynegocjować dodatkowe odprawy, którymi mogą być objęci też m.in. pracownicy, którzy odejdą dobrowolnie. W redakcji "Gazety Wyborczej" dziennikarze mówią o beznadziejnej sytuacji i braku perspektyw.
O osiągnięciu porozumienia pomiędzy związkowcami z Solidarności a zarządami spółek Agory w sprawie zwolnień grupowych pisaliśmy wczoraj na Press.pl.
Udało się zmniejszyć limit zwolnionych
Zwolnienia w Grupie Agora rozpoczęły się w dzisiaj 20 stycznia i mają potrwać do 28 lutego 2026 roku. Najwięcej osób (do 63) ma być zwolnionych w spółkach Gazeta.pl i Wyborcza (wydawca "Gazety Wyborczej"), gdzie pracę ma stracić do 60 pracowników. Spółka Agora ma zwolnić do 20 osób, Eurozet Consulting – do 13, Grupa Radiowa Agory – do ośmiu, a Eurozet – do dwóch.
Czytaj też: Kulisy odejścia Pawła Kapusty z funkcji redaktora naczelnego WP. "Nie ma radości"
Aleksandra Szyłło, przewodnicząca Solidarności w Agorze, zaznacza, że związkowcom udało się zmniejszyć limit zwolnionych pracowników. – Ale osoby, które stracą pracę w ramach zwolnień grupowych, dostaną wyższe odprawy, niż wynika to z prawa pracy. Pracownicy, którzy przez pewien czas pracowali na podstawie kontraktu B2B, umowy zlecenia lub byli na niepełnym etacie, będą mieli ten czas w pełni zaliczony do stażu pracy – zapewnia Szyłło.
Szyłło informuje też, że zgodnie z podpisanym porozumieniem osoby, które mają ponad 20-letni staż pracy w Agorze, dostaną dodatkowo 3 tys. zł na szkolenie umożliwiające podniesienie kwalifikacji. Zwalniani zachowają także prawo do korzystania z dofinansowania prywatnej opieki zdrowotnej do końca 2026 roku.
Mało czasu na dobrowolne odejście
– Udało nam się również przekonać zarządy, by umożliwiono dobrowolne odejścia w ramach zwolnień grupowych. Te osoby będą mogły odejść na tych samych zasadach, które wynegocjowaliśmy – mówi Aleksandra Szyłło.
Czytaj też: Newsroom 24 redakcją newsową Onetu. Ma pracować całodobowo
Na swoim profilu na Facebooku Szyłło podkreśliła, że jeśli ktoś chce dobrowolnie odejść z Agory, ma bardzo mało czasu na decyzję. "Można się zgłaszać tylko w dniach 20-22 stycznia 2026 r. włącznie. To są trzy dni: od najbliższego wtorku do czwartku" – zaznaczyła.
Przewodnicząca Solidarności w Agorze podkreśla, że podpisane porozumienie nie oznacza końca negocjacji z zarządami spółek Grupy Agora. – Pracownicy Agory postulowali, by odpowiedzialnością za złą sytuację spółek Agory objąć również ich zarządy, np. obniżając wynagrodzenia lub likwidując przyznawane okresowo nagrody – mówi Aleksandra Szyłło.
– Zgłaszano też postulaty, by wynegocjować lepsze warunki dla osób, które w Agorze pozostaną. W negocjacjach skoncentrowaliśmy się jednak na kwestii warunków zwolnień grupowych. Sprawę odpowiedzialności zarządów i pozostałych pracowników będziemy negocjować w ramach uzgodnień Układu Zbiorowego Pracy. O uzgodnienie Układu Zbiorowego Pracy oficjalnie wystąpiliśmy do zarządów Agory. Negocjacje rozpoczną się najpewniej w przyszłym miesiącu – zaznacza Aleksandra Szyłło.
Fatalne nastroje w "Gazecie Wyborczej"
– Jestem przygnębiony. Po raz kolejny za słabe wyniki spółek Agory będzie musiała zapłacić głównie "Gazeta Wyborcza" i jej dziennikarze. Zarządy spółek Agory zachowują się tak, jakby nie zdawały sobie sprawy, że Agora powstała dzięki "Gazecie Wyborczej". "Gazeta Wyborcza" jest wciąż najsilniejszą marką w grupie, a zarządy Agory traktują ją jak piąte koło u wozu – wskazuje Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "GW".
Czytaj też: Technika błędu. Afera z książką Karoliny Opolskiej rozpala debatę o granicach AI
– Tak fatalnych nastrojów jeszcze w "Wyborczej" nie było – mówi pracowniczka "Gazety Wyborczej", prosząca o zachowanie anonimowości. – Gdy Aleksandra Sobczak (prezeska połączonych zarządów Wyborczej i Gazety.pl – red.) informowała o zamiarze przeprowadzanych zwolnień grupowych, nie padła ani jedna pozytywna informacja. Dowiedzieliśmy się, że jest źle, a będzie jeszcze gorzej – mówi nasza rozmówczyni.
Ostatnie zwolnienia grupowe Agora przeprowadziła na początku 2024 roku. Zwolniono wtedy ok. 180 osób – najwięcej z "GW" i Gazeta.pl.
Czytaj też: "Press" 30 lat o mediach, PR i reklamie. Głosowanie na najlepszą z 300 okładek
(JF, 20.01.2026)










