Sąd uchylił karę Świrskiego za reportaż TVN 24 o działalności Tadeusza Rydzyka
Materiał "Czarno na białym" przedstawiał działalność o. Tadeusza Rydzyka – jego biznesy, polityczną agitację na rzecz prawicowych polityków oraz rasistowskie i antysemickie wypowiedzi (fot. Darek Delmanowicz/PAP)
Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił karę finansową w wysokości ponad 140 tysięcy złotych, nałożoną w 2024 roku przez ówczesnego przewodniczącego KRRiT Macieja Świrskiego na spółkę TVN. Wyrok jest nieprawomocny.
Sprawa dotyczy reportażu "Czarno na białym" TVN 24 pt. "29 lat bezkarności. Fenomen ojca Tadeusza", który został udostępniony w styczniu 2021 roku. Ponad trzy lata później – w listopadzie 2024 roku – ówczesny szef KRRiT Maciej Świrski nałożył na nadawcę 142,8 tys. zł kary.
Sąd uchyla w całości karę Świrskiego
Zdaniem Świrskiego reportaż zawierał treści o charakterze "dyskryminującym ze względu na religię lub poglądy polityczne". W swojej decyzji powołał się on na artykuł 47h ustawy medialnej, mówiący o zakazie dostarczania treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących.
Czytaj też: WSA uchylił uchwałę KRRiT ws. obowiązków sprawozdawczych dla mediów publicznych
Materiał "Czarno na białym" przedstawiał działalność o. Tadeusza Rydzyka – jego biznesy, polityczną agitację na rzecz prawicowych polityków oraz rasistowskie i antysemickie wypowiedzi. "Zakonnik, któremu wszystko uchodziło na sucho. Choć wiele jego zachowań budziło społeczne oburzenie, a co najmniej kontrowersje, nigdy nie poniósł za nie realnych konsekwencji. (...) Z jakich opresji i dlaczego – od czasu, gdy stanął na czele Radia Maryja – Tadeusz Rydzyk wychodził obronną ręką? Śladem tych pytań podążył reporter "Czarno na białym" Rafał Stangreciak" – można przeczytać w opisie reportażu.
Teraz decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie w pierwszej instancji w całości uchylono karę Świrskiego nałożoną na spółkę TVN. Ponadto były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji został zobligowany do zwrócenia kosztów procesowych.
W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że materiał "nie zawiera treści nawołujących do nienawiści ze względu na religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy" oraz jest "realizacją prawa dziennikarzy do swobodnego przedstawiania informacji oraz opinii na tematy istotne społecznie". Dodatkowo sąd zwrócił uwagę, że były szef KRRiT w decyzji o nałożeniu kary "nie wskazał, co rozumie przez »treści nawołujące do nienawiści«".
Maciej Świrski złożył już apelację od wyroku.
Czytaj też: Czuchnowski pisze na X o problemach sędziego Łączewskiego. "Nie chcę wikłać Redakcji"
(HAD, 14.01.2026)










