Sąd umorzył postępowanie przeciwko dziennikarce "GW" sądzonej za brak autoryzacji pisemnej wypowiedzi
Michał Kaczmarczyk na policję zgłosił zarzut "braku umożliwienia autoryzacji" wypowiedzi, choć cytaty pochodziły z jego odpowiedzi udzielonych e-mailem (screen: YouTube.com/Akademia Humanitas)
Michał Kaczmarczyk, członek rad programowych Polskiej Agencji Prasowej i Polskiego Radia, przegrał sprawę z Anną Malinowską, dziennikarką "Gazety Wyborczej". Sąd uznał, że nie trzeba autoryzować wypowiedzi, gdy te są identyczne z udzielonymi.
Sąd Rejonowy Katowice-Zachód po pytaniach "Presserwisu" 30 grudnia 2025 roku w portalu orzeczeń sądowych opublikował postanowienie w sprawie toczącej się przeciwko Annie Malinowskiej z "GW".
Sąd uznał zarzuty Kaczmarczyka za bezpodstawne
Anna Malinowska – pisząc na temat płatnych certyfikatów przyznawanych uczelniom, firmom i samorządom – zacytowała w artykułach Michała Kaczmarczyka (byłego rektora Akademii Humanitas, obecnie członka rad programowych PAP i Polskiego Radia) oraz jego matkę Grażynę Kaczmarczyk (prezeskę Fundacji Rozwoju Edukacji i Szkolnictwa Wyższego).
Czytaj też: Wydawcy domagają się od Skarbu Państwa odszkodowań za opóźnienie we wdrożeniu DSM
Michał Kaczmarczyk na policję zgłosił zarzut "braku umożliwienia autoryzacji" wypowiedzi, choć cytaty pochodziły z jego odpowiedzi udzielonych e-mailem. Przekonywał, że zostały one zniekształcone przez skrócenie, zestawienie z kilku różnych części wywiadu i wyrwanie z całego kontekstu.
Policja wniosła sprawę do sądu. Pod koniec października ten umorzył postępowanie, a 18 listopada decyzja się uprawomocniła.
Sąd w uzasadnieniu uznał zarzuty Michała Kaczmarczyka za bezpodstawne. Podkreślił, że choć brak autoryzacji jest sankcjonowany przez Prawo prasowe, to "w ust. 2 tegoż art. 49b wyłączona została karalność tego czynu, jeśli dziennikarz publikuje wypowiedź »identyczną z udzieloną«".
Autoryzacja a standardy wolności wypowiedzi
Sąd zaznaczył, że dziennikarz nie ponosi odpowiedzialności, jeśli zacytuje wypowiedź wyrwaną z kontekstu, "o ile tylko będzie to cytat wierny". Dodał, że autoryzacja "budzi również wątpliwości w zakresie standardów wolności wypowiedzi".
Czytaj też: Smartfony i tablety wciąż poza listą urządzeń objętych opłatą reprograficzną
Zarzut "zniekształcenia" wypowiedzi Grażyny Kaczmarczyk, udzielonej telefonicznie, sąd także odrzucił, bo niemożliwe jest dokładne odtworzenie przebiegu tej rozmowy.
Anna Malinowska na prośbę o komentarz do postanowienia sądu nie odpowiedziała.
Wcześniej Michał Kaczmarczyk powiadomił policję o "braku możliwości wykonania autoryzacji" przez Pawła Figurskiego i Patryka Słowika, wówczas dziennikarzy Wirtualnej Polski. W trybie nakazowym zostali skazani na grzywny w wysokości 1 tys. zł każdy, bo zacytowali odpowiedzi otrzymane e-mailem "bez umożliwienia wykonania autoryzacji". Sąd uwzględnił ich sprzeciwy wobec wyroku nakazowego.
Czytaj też: "Innego stempla nie było". Przypominamy rozmowę z Czarkiem Sokołowskim
(KB, 06.01.2026)










