Temat: na weekend

Dział: PUBLIC RELATIONS

Dodano: Listopad 20, 2020

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Branża PR ma wizerunkowy problem z Adamem Hofmanem

Adam Hofman w latach 2010-2014 był rzecznikiem prasowym PiS (screen YouTube/Radio Zet)

Przedstawiciele branży public relations bardzo ostrożnie wypowiadają się na temat Adama Hofmana, założyciela agencji R4S Consulting, który pracując dla Leszka Czarneckiego, właściciela Getin Banku, miał mu składać propozycje w imieniu obozu rządzącego. Są jednak tacy, którzy nie mają wątpliwości. - Niestety znów przylegnie do nas stygmat tak zwanych załatwiaczy - komentuje Szymon Sikorski, prezes agencji Publicon.

O Adamie Hofmanie, byłym pośle i rzeczniku PiS, stało się głośno w ubiegły weekend, za sprawą mecenasa Romana Giertycha, który opublikował w sieci oświadczenie o dwóch ofertach złożonych reprezentowanemu przez niego Leszkowi Czarneckiemu.

"Podczas spotkania poza granicami Polski doszło do złożenia oferty przyjęcia do pracy do banków Czarneckiego (w charakterze doradcy lub członka rady nadzorczej) pana Michała Krupińskiego – wieloletniego prezesa Pekao SA – osoby blisko związanej z obecną władzą. Ofertę złożył b. polityk PiS, utrzymujący bliskie relacje osobiste z prezesem Rady Ministrów Mateuszem Morawieckim. Towarzyszyła mu inna osoba blisko powiązana z PiS" – napisał Roman Giertych. Jako dowód ujawnił krótki fragment nagranej rozmowy Czarneckiego z Hofmanem i jego wspólnikiem Robertem Pietryszynem, byłym prezesem Lotosu i wiceprezesem PZU.

Zdaniem Giertycha Hofman proponował Czarneckiemu także udział w przejęciu kontroli nad TVN 24 przez spółki skarbu państwa. Czarnecki miał odmówić.

Hofman publicznie przyznał, że od maja 2019 roku agencja R4S Consulting, w której jest jednym z partnerów, współpracowała z Leszkiem Czarneckim, jego dwoma bankami, fundacją i członkami rodziny świadcząc "usługi komunikacyjno-doradcze". Hofman zapewnił, że to Czarnecki miał go prosić o znalezienie doradcy z zakresu bankowości "z drugiej strony".

Zdaniem Hofmana ujawniona rozmowa miała miejsce 23 września i była "jedną z wielu rozmów o charakterze doradczym wynikającym z realizacji zawartej umowy i nie zawiera żadnych treści, które stanowiłyby naruszenie prawa".

Oceniać Hofmana jako ekspisowca

- Choć spółka, w której partnerem jest Adam Hofman, ma w swojej ofercie działania PR, przedstawiona w mediach sprawa nie ma nic wspólnego z usługami public relations, bliżej jej do sprawy politycznej - uważa Luiza Jurgiel-Żyła, prezeska Polskiego Stowarzyszenia Public Relations.

- Warto jednak zwrócić uwagę, że w Polsce relacje pomiędzy polityką a biznesem są niepotrzebnie uznawane automatycznie za coś negatywnego. W ostatnim czasie mieliśmy wiele świadectw na to, że brak konsultacji pomiędzy biznesem a władzą powoduje duże problemy. Usługi te powinny być świadczone przez profesjonalnych, rejestrowanych lobbystów, z których część często zajmuje się także PR. Wszystkie działania, które są świadczone w ramach public relations, w tym lobbing, powinny być transparentne. Działania lobbingowe powinny być dodatkowo rejestrowane w protokołach sejmowych - podkreśla Jurgiel-Żyła.

Szymon Sikorski, prezes agencji Publicon, zwraca uwagę, że ujawnione nagranie nie dotyczyło kwestii public relations ani public affairs i nie ma nic wspólnego z praktyką PR.

- Nie powinniśmy tutaj oceniać Adama Hofmana i jego biznesu jako piarowca, a raczej jako ekspisowca, który zna ludzi. Leszek Czarnecki ewidentnie tymi znajomościami jest bardzo zainteresowany i być może właśnie dlatego wybrał taką, a nie inną agencję, właśnie ze względu na koneksje – komentuje Sikorski.

Jego zdaniem afera z Hofmanem będzie ciążyć na wizerunku branży PR. - Niestety znów przylgnie do nas stygmat tak zwanych załatwiaczy. Nic dziwnego, że potem PR ląduje wśród zawodów o najniższym zaufaniu społecznym – ocenia prezes Publiconu.

- Sytuacja jest niemiarodajna i niereprezentatywna w kontekście działania całej branży public relations, przede wszystkim ze względu na swój bardzo wyraźny kontekst polityczny, nacechowany mnóstwem niemal automatycznych nawiązań do tego, co obecnie obserwujemy na scenie politycznej – mówi Jakub Dmitrowski, partner w Smart Media i właściciel RingPR, były wiceprezes Związku Firm Public Relations.

- Przestrzegałbym przed wyciąganiem pochopnych wniosków i utożsamianiem tego zdarzenia i powstałej wokół narracji z codziennymi praktykami public relations, gdyż może to prowadzić do niepotrzebnych, krzywdzących dla setek profesjonalistów uogólnień – dodaje Dmitrowski.

Press

Adam Hofman był gospodarzem "Gabinetu cieni" w Wp.pl (screen: YouTube/Wirtualna Polska)

Hanna Waśko, dyrektor zarządzająca i właścicielka firmy doradczej Big Picture, członkini zarządu Związku Firm Public Relations, komentuje: - Nie chcę oceniać warsztatu pana Hofmana, bo nigdy nie pracowałam z nim ani z R4S. Jeśli chodzi o wizerunek branży PR – mówiąc szczerze, myślę, że zarówno nagranie z udziałem pana Hofmana, jak i niedawna sytuacja z panem Igorem Janke (wspólnik R4S, usłyszał zarzuty ws. afery GetBack - przyp. red.), raczej służą branży PR, niż jej szkodzą. Wskazują wyraźnie granicę pomiędzy prawdziwym public relations i profesjonalnymi podmiotami PR, a modelem "deal makers". Dialog pomiędzy biznesem i administracją musi istnieć. Ale w granicach prawa i interesu publicznego, a przede wszystkim: transparentnie. Dobra agencja musi być w stanie rozmawiać z każdym rządem – i z tym, i z kolejnym. Droga na skróty to duże ryzyko dla biznesu – i dzięki takim sytuacjom biznes to widzi.

W sprawie działalności agencji R4S oświadczenie wydał Związek Firm Public Relations, który określił jej działania jako stojące w sprzeczności z definicją i standardami public relations.  Zdaniem zarządu ZFPR takie praktyki "jako niespełniające norm naszej profesji nie powinny być w jakikolwiek sposób z nią wiązane ani tym bardziej utożsamiane, a tym samym podmiot prowadzący tego typu działania nie może określać siebie ani być nazywanym firmą bądź agencją PR".

Były szef Lotosu, byli rzecznicy PiS i policji, były naczelny "Super Expressu"

Zarząd Stowarzyszenia Agencji Public Relations (w jego radzie nadzorczej jest Mariusz Sokołowski z R4S) poprosił Adama Hofmana o wyjaśnienie tej sprawy, a poźniej wydał oświadczenie, w którym apeluje do branży PR, aby nie wydawała opinii na temat agencji R4S bez zapoznania się z jej stanowiskiem.

Adam Hofman przez trzy kadencje był posłem, a w latach 2010-2014 rzecznikiem prasowym PiS. Założona przez niego agencja R4S Consulting specjalizuje się w public affairs, budowaniu relacji z mediami i komunikacji kryzysowej. Udziały w spółce mają także: Mariusz Sokołowski, były rzecznik prasowy komendanta głównego policji, i Michał Wiórkiewicz, były doradca premierów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Z agencją R4S Consulting są też związani: Robert Pietryszyn, były prezes Lotosu i wiceprezes PZU, oraz Sławomir Jastrzębowski, były redaktor naczelny "Super Expressu".

Rok 2019 agencja R4S Consulting zakończyła z 10,35 mln zł przychodu i 2,62 mln zł zysku netto (dane KRS). W październiku agencja otworzyła biuro w Budapeszcie. Na otwarciu obecny był premier Węgier Viktor Orbán.

(IKO, 20.11.2020)

Pozostałe tematy weekendowe

Dziennikarze kneblowani na konferencjach...
Wideopandemia
Media na celowniku
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.