Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Maj 21, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Huawei w tarapatach po decyzji Google’a o zawieszeniu współpracy

"Pod znakiem zapytania stoi użyteczność nowych telefonów Huawei" - uważa jeden z ekspertów (fot. Pixabay.com)

Alphabet, właściciel grupy internetowej Google, ograniczył współpracę z koncernem Huawei. Zdaniem ekspertów oznacza to spore problemy dla chińskiej marki, ale obecni użytkownicy sprzętu tej firmy nie powinni mieć powodów do obaw.

Następna generacja chińskich smartfonów nie będzie mieć dostępu do popularnych aplikacji i usług oferowanych przez Google Play Store, jak Gmail czy YouTube. Huawei zachowa jedynie dostęp do publicznej wersji systemu operacyjnego Android dla urządzeń mobilnych, ale nie będzie mieć uprawnień dających dostęp do prawnie zastrzeżonego, własnościowego oprogramowania zamkniętego.

Decyzja konglomeratu Alphabet jest związana ze środową decyzją departamentu handlu USA o wpisaniu Huawei Technologies i 70 związanych z nim firm na tzw. czarną listę podmiotów, które muszą uzyskiwać zgodę rządu w Waszyngtonie na to, by kupować amerykańskie komponenty i technologie. Dodatkowo prezydent USA Donald Trump wydał rozporządzenie zakazujące amerykańskim firmom używania sprzętu telekomunikacyjnego wyprodukowanego przez podmioty uznane za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

„Stosujemy się do nakazu i analizujemy jego konsekwencje. Jeśli chodzi o użytkowników naszych usług, to Google Play i zabezpieczenia Google Play Protect będą nadal działać na istniejących urządzeniach Huawei” - poinformowało biuro prasowe Google Polska.

Podobne zapewnienia wystosowała chińska firma: „Huawei zapewni aktualizacje zabezpieczeń i będzie świadczył usługi posprzedażowe dla wszystkich smartfonów i tabletów marek Huawei oraz Honor – tych, które już zostały sprzedane i tych, które są obecnie dostępne w sprzedaży na całym świecie” - zapewnia Huawei w przesłanym oświadczeniu.

Adam Haertle z serwisu Zaufanatrzeciastrona.pl uważa, że to ważna informacja dla użytkowników sprzętu tej marki, bo nadal będą dostawać aktualizacje oraz zachowają możliwość korzystania ze sklepu z aplikacjami Google. - Nie ma sensu np. z dnia na dzień wymieniać smartfona Huawei na produkt innej firmy. Warto zaczekać kilka tygodni, aż sprawa się wyjaśni - mówi Haertle i zastrzega: - Jeżeli nie dojdzie do ustępstw ze strony Amerykanów, to pod znakiem zapytania stoi użyteczność nowych telefonów Huawei. Nie sądzę, aby urządzenia bez dostępu do sklepu z aplikacjami Google cieszyły się zainteresowaniem. Nawet jeśli chińska firma wprowadzi zapowiadany już własny system operacyjny, to jego sukces będzie zależał od liczby aplikacji, które będą na niego dostępne.

Zdaniem Tomasza Świderka, dziennikarza zajmującego się branżą telekomunikacyjną, problemy Huawei mogą zahamować sprzedaż tabletów i smartfonów tej marki. - To normalny odruch konsumentów, którzy będą chcieli uniknąć potencjalnych problemów z użytkowaniem sprzętu. Z drugiej strony, na spotkaniu z dziennikarzami prezes firmy Huawei powiedział, że jej tegoroczny wzrost zwolni, ale nadal będzie znaczący. Sprawa jest bardzo rozwojowa, a chiński koncern zgłosił otwartość na negocjacje - podkreśla Świderek.

(PAZ, PAP, 21.05.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Maj 21, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Google przechowuje dane o zakupach użytkowników Gmaila 

Google zobowiązał się w 2017 roku do niewykorzystywania treści maili w celach reklamowych (fot. pixabay.com)

Google zachowuje historię wszystkich zakupów, jakich użytkownicy Gmaila dokonują online - podaje francuska telewizja BFMTV.

Dane o zakupach zbierane są na podstawie zamówień zawartych w korespondencji w Gmailu. Nie wiadomo, od jak dawna działa ta funkcja, ale najstarsze dane o użytkownikach zebrane w ten sposób pochodzą z 2010 roku.

Google zobowiązał się w 2017 roku do niewykorzystywania treści maili w celach reklamowych, jednak firma, która zamieszcza reklamy w samym Gmailu, zachowuje prawo do automatycznego analizowania korespondencji w innych celach, np. by móc ewentualnie zablokować niepożądane treści.

(MC, 21.05.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.