Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zerknijcie też na nasze social media  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano  |  Od początku maja w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z szefem "19.30" TVP Pawłem Płuską, Radosław Gruca zszedł na zawodowe manowce, a także jak nie być hieną oraz prawnik "Gazety Wyborczej" – polecamy!  | 

Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zerknijcie też na nasze social media  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano  |  Od początku maja w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z szefem "19.30" TVP Pawłem Płuską, Radosław Gruca zszedł na zawodowe manowce, a także jak nie być hieną oraz prawnik "Gazety Wyborczej" – polecamy!  | 

Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zerknijcie też na nasze social media  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano  |  Od początku maja w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z szefem "19.30" TVP Pawłem Płuską, Radosław Gruca zszedł na zawodowe manowce, a także jak nie być hieną oraz prawnik "Gazety Wyborczej" – polecamy!  | 

Temat: internet

Dział: INTERNET

Dodano: Maj 17, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Po nieudanych rozmowach z Google wysokość wynagrodzeń może ustalić UKE

Google, według szacunków Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych, za wykorzystanie treści polskich mediów powinien płacić nawet 514 mln zł rocznie (fot. Philip Singer/PAP/EPA)

Po zakończeniu przez Stowarzyszenie Dziennikarzy i Wydawców Repropol mediacji z Google w sprawie wynagrodzenia za wykorzystywanie przez tę platformę treści należących do dziennikarzy i wydawców dalszy tok postępowania zależy od inicjatywy stron sporu. Każda z nich może złożyć do prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej wniosek o wydanie orzeczenia określającego wysokość przysługującego im wynagrodzenia lub sposób jego ustalenia.

Repropol o decyzji dotyczącej zakończenia mediacji z Google poinformował w poniedziałek 11 maja.

Wyznaczenie biegłego wysoce prawdopodobne

Stowarzyszenie zaznaczyło, że mediacje pod nadzorem UKE trwały od 23 lutego 2026 roku i były możliwe dzięki uprawnieniu nadanemu Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych na wniosek złożony przez stowarzyszenie do prezesa Urzędu. Natomiast poprzedzające mediacje i zakończone brakiem porozumienia rozmowy z Google trwały od stycznia 2025 roku.

Czytaj też: Polskie sądy w 2024 roku zatwierdziły prawie wszystkie wnioski służb o podsłuch

– Gdy mediacja nie doprowadzi do zawarcia ugody (albo gdy nie dojdzie do niej z przyczyn wskazanych w ustawie), prezes UKE może, na wniosek każdej ze stron, wydać orzeczenie dotyczące wysokości wynagrodzenia albo sposobu jego ustalenia – tłumaczy Ewelina Żak, dyrektorka departamentu usług cyfrowych UKE. – Można powiedzieć, że ustawodawca przypisał prezesowi UKE rolę gwaranta procedury: prezes UKE uruchamia i organizuje mediację, czuwa nad jej formalnym przebiegiem, a w razie braku porozumienia przechodzi do kompetencji orzeczniczej w ściśle określonym przez ustawodawcę zakresie – zaznacza.

Aby uzyskać orzeczenie prezesa UKE w sprawie treści wykorzystywanych przez Google, Repropol musi złożyć wniosek w terminie 30 dni od doręczenia protokołu z przeprowadzonej mediacji. W trakcie postępowania prezes UKE może powołać biegłego, może żądać od stron dokumentów, informacji i danych niezbędnych do wydania orzeczenia, m.in. przychodów platformy cyfrowej, rodzaju publikacji, okresu korzystania z zasobów należących do dziennikarzy i wydawców.

– Postępowanie poprzedzające orzeczenie prezesa UKE toczy się w oparciu o Kodeks Postępowania Administracyjnego. Urząd ma inicjatywę dowodową, może wystąpić do stron o przedłożenie informacji, dokumentów lub innych danych niezbędnych do wydania orzeczenia, w tym obejmujących m.in. informacje dotyczące przychodów uzyskiwanych przez usługodawcę z tytułu korzystania z publikacji prasowych wydawców. Orzeczenie, które wyda prezes UKE na podstawie zgromadzonych dowodów, obejmie okres od dnia rozpoczęcia korzystania przez usługodawcę z publikacji prasowej do dnia wydania tego orzeczenia – wyjaśnia Ewelina Żak.

Dyrektorka departamentu usług cyfrowych UKE podkreśla, że ze względu na złożoną materię wyznaczenie biegłego przez prezesa UKE jest wysoce prawdopodobne. – Może to być osoba fizyczna, ale też instytucja, np. instytut badawczy – wskazuje.

Orzeczenie prezesa UKE ma charakter ostateczny

Znowelizowane prawo autorskie zobowiązuje prezesa UKE do wydania orzeczenia w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia należnego dziennikarzom i wydawcom w terminie 60 dni od złożenia wniosku. W razie powołania biegłego prezes UKE będzie miał na wydanie orzeczenia 30 dni od otrzymania jego opinii.

Czytaj też: Antena HD przerywa emisję cyklu Krzysztofa Ziemca. "Programu na jesień nie przekreśliliśmy"

Od orzeczenia prezesa UKE określającego wysokość wynagrodzenia dziennikarzy i wydawców strony mogą wnieść sprzeciw do sądu powszechnego.

– Ustawa przewiduje także ramy czasowe rozpoznania sprawy przez sądy: sąd pierwszej instancji powinien wydać orzeczenie w terminie 18 miesięcy od dnia przekazania przez prezesa UKE akt wraz ze sprzeciwem. Natomiast sąd drugiej instancji rozpoznaje apelację w terminie 12 miesięcy od dnia przedstawienia akt sprawy przez sąd pierwszej instancji – mówi Ewelina Żak.

Prawo do wniesienia sprzeciwu nie oznacza, że objęty orzeczeniem podmiot będzie zobowiązany do wypłaty należności dopiero po wydaniu prawomocnego wyroku przez sąd drugiej instancji. Orzeczenie prezesa UKE ma charakter ostateczny, dlatego platforma cyfrowa będzie musiała wypłacić wynagrodzenie dziennikarzom i wydawcom bez względu na to, czy zdecyduje się na zaskarżenie decyzji prezesa UKE. Jednak sąd na wniosek strony, która wniosła sprzeciw, może wstrzymać wykonanie orzeczenia prezesa UKE do czasu rozstrzygnięcia sprawy.

Według szacunków Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych, Google za wykorzystanie treści polskich mediów powinien płacić rocznie nawet 514 mln zł.

Czytaj też: Kariera z zakrętami. Grzegorz Dobiecki z humorem o tym, jak tracił pracę

(JF, 17.05.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.