Dział: PRASA

Dodano: Marzec 15, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

IMM: "Gazeta Wyborcza" najczęściej cytowanym medium w lutym

Wśród dzienników, oprócz "GW", najczęściej cytowana były "Rzeczpospolita" i "Super Express" (fot. Pixabay.com)

W lutym "Gazeta Wyborcza" była najczęściej cytowanym medium (4213) – wynika z raportu Instytutu Monitorowania Mediów. "GW" była na pierwszym miejscu rankingu również w styczniu.

Drugie miejsce w lutym zajęła Wirtualna Polska (2807), a trzeci był Onet (2711).

Wśród dzienników, oprócz "GW", najczęściej cytowana były "Rzeczpospolita" (2386) i "Super Express" (1436). Najczęściej cytowanym tygodnikiem były natomiast "Sieci" (866), potem "Do Rzeczy" (302) i "Newsweek" (246).

Wśród magazynów pierwsze miejsce zdobył "Forbes" (118), drugie "Perspektywy" (102), a trzecie "Press" (68).

Najczęściej cytowaną opiniotwórczą stacją telewizyjną był TVN (2613), drugie miejsce przypadło TVN 24 (2084), a trzecie TVP Info (1195).

Press

"Gazetę Wyborczą" w lutym cytowano 4213 razy (fot. materiały prasowe IMM)

Wśród stacji radiowych najczęściej cytowano RMF FM (2205), Program I Polskiego Radia (1046) i Radio Zet (945).

Najczęściej cytowanym portalem oprócz WP i Onetu był serwis wPolityce.pl (984).

Wśród mediów ekononicznych pierwsze miejsce zajął "Dziennik Gazeta Prawna" (860), drugie "Puls Biznesu" (390), a trzecie Bankier.pl (152).

Jeśli chodzi natomiast o media regionalne, najczęściej cytowano Radio Gdańsk (156), Radio Kraków (153) oraz "Gazetę Krakowską" (139).

Raport IMM został opracowany na podstawie materiałów z monitoringu prasy, radia i telewizji oraz portali internetowych w lutym.

Sprawdź, o czym piszemy
w najnowszym numerze

Okładka

(KW, 15.03.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: PRASA

Dodano: Marzec 15, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wenezuelska policja pobiła wysłannika „Gazety Wyborczej”

Tomasz Surdel nie podjął jeszcze decyzji, czy pozostanie w Wenezueli (fot. materiały "GW")

Tomasz Surdel, który dla „GW” relacjonuje od lutego wydarzenia w Wenezueli, został pobity przez tamtejszą policję.

Surdel poinformował o zdarzeniu redakcję. Dziennikarz w czwartek późnym wieczorem jechał przez Caracas, stolicę kraju. Jego samochód zatrzymany przez uzbrojonych członków FAES - oddziałów specjalnych wenezuelskiej policji. Jak informuje „GW”, członkowie FAES są wysyłani przez reżim prezydenta Nicolasa Maduro m.in. do rozbijania antyrządowych demonstracji.

Dziennikarz został poproszony o dokumenty, a po kilku minutach kazano mu opuścić auto. Założono mu worek na głowę i bito. Po zdjęciu worka Surdelowi jeden z mężczyzn przyłożył mu do twarzy pistolet i pociągnął za spust nienabitej broni. Po chwili policjanci odjechali. Dziennikarz zadzwonił z prośbą o pomoc do swojego wenezuelskiego kolegi, który jest ratownikiem medycznym.

Surdel ma opuchnięte wargi, rozbity nos, ale nie ma żadnych złamań.

- Najważniejsze, aby doszedł do siebie. Na pewno będziemy rozmawiać z nim o tym, co dalej. Jesteśmy przekonani, że nie został pobity przypadkowo. Oni doskonale wiedzieli, że jest dziennikarzem - mówi Bartosz T. Wieliński z „GW” i dodaje: - Będziemy też domagać się wyjaśnień od ambasady Wenezueli. Oczekujemy również reakcji polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

W piątek po godz. 16 polskiego czasu Tomasz Surdel napisał na Twitterze:

"Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i miłe słowa. Nawet tym, którzy tu pisali, że z jakichś, zupełnie mi nie znanych powodów, to mi »się należało«… Tak, czy inaczej mam się relatywnie dobrze i nie zamierzam przestać pisać o Wenezueli. Serdecznie pozdrawiam z Caracas."

(PAZ, 15.03.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.