Dział: PRASA

Dodano: Luty 13, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Gremi Media zwiększa odpis na należności Ruchu

W styczniu zarząd Ruchu przedstawił wierzycielom szczegóły planu restrukturyzacji spółki (fot. materiały prasowe)

Gremi Media SA, wydawca m.in. „Rzeczpospolitej”, zdecydowało o zwiększeniu odpisu od tegorocznego wyniku finansowego na należności przeterminowane od Ruchu do ok. 3,9 mln zł z 2,45 mln zł, w związku ze złożeniem do sądu przez Ruch aktualizacji propozycji układowych - podała spółka w komunikacie.

"Wysokość odpisu aktualizującego została zwiększona z kwoty 50 proc. należności przeterminowanych do kwoty 80 proc., tj. 3,92 mln zł, co oznacza zwiększenie odpisu aktualizacyjnego o kwotę 1,47 mln zł" - napisano w komunikacie Gremi Media SA.

Zarząd Gremi Media SA poinformował, że  nadal podejmuje działania w celu odzyskania należnych płatności.

Ruch w sierpniu ub.r. złożył w sądzie wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego. W styczniu zarząd Ruchu przedstawił wierzycielom szczegóły planu restrukturyzacji spółki.

Sprawdź, o czym piszemy
w najnowszym numerze

Okładka

(PAZ, 13.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Luty 13, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Organizacje i dziennikarze krytykują skazanie Wojciecha Biedronia z art. 212 kk

Kasacja wyroku skazującego Wojciecha Biedrona przysługuje jedynie Rzecznikowi Praw Obywatelskich oraz Prokuratorowi Generalnemu (screen Youtube.com/Telewizja wPolsce)

Sąd Okręgowy w Łodzi skazał Wojciecha Biedronia, dziennikarza tygodnika „Sieci” i serwisu wPolityce.pl na 3 tys. zł grzywny za pomówienie sędziego Wojciecha Łączewskiego. Dziennikarze i organizacje krytykują skorzystanie z art. 212 kk wobec pracownika mediów.

Jak poinformowało „Presserwis” biuro rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Łodzi, Wojciech Biedroń został skazany za to, że w tekstach w opublikowanych w serwisie wPolityce.pl pomówił i naraził Wojciecha Łączewskiego „na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu sędziego”. Zdaniem sądu Biedroń pomówił sędziego, pisząc, że „wobec pokrzywdzonego toczy się postępowanie dyscyplinarne” i sugerując, że „w związku z medialnymi doniesieniami na temat kontaktów pokrzywdzonego z dziennikarzem został przeniesiony z wydziału karnego do wydziału cywilnego sądu”.

W 2016 roku Wojciech Biedroń opisywał sprawę prywatnych wiadomości, jakie Wojciech Łączewski miał wysłać na fałszywy profil twitterowy Tomasza Lisa. Sędzia, pisząc z konta założonego na inne nazwisko, chciał umówić się z redaktorem naczelnym „Newsweek Polska”, aby omówić z nim strategię walki z rządem PiS. W drugiej wysłanej wiadomości zdradził swoją prawdziwą tożsamość.

Biedroń w tekstach dotyczących tej sprawy dwukrotnie podał błędną informację, że wobec Łączewskiego toczy się postępowanie dyscyplinarnie, a tymczasem prowadzone było postępowanie wyjaśniające. Łączewski oskarżył dziennikarza o zniesławienie (art. 212 kodeksu karnego). Sąd Rejonowy w Łodzi skazał Biedronia na 25 tys. zł grzywny. Dziennikarz złożył apelację. We wtorek Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok, ale zmniejszył karę do 3 tys. zł.

„Chętnie spojrzę na akta sprawy i zastanowię się nad kasacją. Bo jak rozumiem, wyrok jest już prawomocny. W takiej sytuacji kasacja przysługuje tylko RPO i ProkGen” - napisał na Twitterze Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

W rozmowie z Telewizją wPolsce Wojciech Biedroń powiedział, że zastosowanie wobec niego art. 212 to „kaganiec”. „Dla mnie nie ulega wątpliwości, że tak naprawdę sądowi okręgowemu, a wcześniej rejonowemu chodzi o to, żeby zamknąć usta nam dziennikarzom” - twierdzi Biedroń.

Wykorzystanie w tej sprawie art. 212 kk skrytykowali dziennikarze. Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej” napisał na Twitterze: „Stosowanie art. 212 kk wobec dziennikarzy to skandal. Bat na media politykom ponad podziałami jest na rękę. I od lat nic się nie zmienia”. Michał Szułdrzyński, także dziennikarz „Rz”, podkreślił, że jego zdaniem w tej sprawie wystarczyłoby sprostowanie. Bianka Mikołajewska z OKO.press i Łukasz Warzecha z „Tygodnika do Rzeczy” przypomnieli, że PiS obiecywał zniesienie kontrowersyjnego przepisu.

Przeciwko skazaniu dziennikarza zaprotestowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. W oświadczeniu podkreślono, że wyrok „ma na celu zniechęcanie dziennikarzy do przedstawiania w postaci publikacji istotnego, wymagającego publicznego wyjaśnienia problemu, jakim jest zawsze próba wywierania nieformalnego wpływu na wydarzenia polityczne przez osoby do tego nieuprawnione”.

Swoje stanowisko w tej sprawie wyraził też Instytut Staszica, który podkreślił, że „samo skazanie dziennikarza i wymierzenie mu kary grzywny w niemałej wysokości jest zupełnie nieadekwatne do popełnionego czynu”.

W związku ze sprawą korespondencji sędziego z osobą podającą się za Tomasza Lisa krakowska prokuratura regionalna chce postawić Łączewskiemu zarzut zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie i składania fałszywych zeznań. Sędzia w lutym 2016 r. zawiadomił prokuraturę, że ktoś włamał się do jego komputera i posłużył się jego zdjęciem w internecie do potwierdzenia tożsamości. Krakowska prokuratura powołuje się na opinię biegłego informatyka, według której nikt poza sędzią nie miał dostępu do jego sprzętu i kont na Twitterze.

Jednak w poniedziałek sąd apelacyjny w Krakowie nie podjął decyzji w sprawie uchylenia sędziemu immunitetu. Obrońcy Łączewskiego chcą, aby sąd zapytał najpierw Trybunał Sprawiedliwości UE o zgodność postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów z prawem europejskim.

Wojciech Łączewski zasłynął skazaniem na 3 lata więzienia byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego za nadużycia władzy podczas prowokacji wymierzonej w Andrzeja Leppera.

(PAZ, 13.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.