Dział: INTERNET

Dodano: Luty 05, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Onet.pl: prezesem stowarzyszenia „Wiosna” został znajomy ks. Stryczka

Ks. Jacek Stryczek stracił funkcję po publikacji w Onecie reportażu "Tutaj nie jestem księdzem. Jak się pracuje w Szlachetnej Paczce" (screen: Onet.pl)

Joanna Sadzik nie jest już prezesem Stowarzyszenia "Wiosna". Jej stanowisko zajął ks. Grzegorz Babiarz, znajomy ks. Jacka Stryczka – dowiedział się Onet.pl.

Sadzik przejęła zarządzanie stowarzyszeniem w październiku ub.r. po tym, jak do dymisji podał się ks. Stryczek. Odszedł po publikacji w Onecie reportażu Janusza Schwertnera "Tutaj nie jestem księdzem. Jak się pracuje w Szlachetnej Paczce". Autor opisał, jak kierujący stowarzyszeniem ks. Stryczek stosuje mobbing wobec pracowników stowarzyszenia.

Według ustaleń Janusza Schwertnera i Dawida Serafina, Sadzik została odwołana w pierwszej minucie walnego zgromadzenia, które odbyło się w poniedziałek wieczorem. Wniosek o jej odwołanie złożyły osoby kojarzone z ks. Stryczkiem. „Zaraz po odwołaniu Sadzik zaproponowano, aby stery stowarzyszenia objął ksiądz Grzegorz Babiarz. Jak się okazało, czekał on pod drzwiami sali, w której odbywało się walne zgromadzenie. Co ciekawe, ksiądz Babiarz to znajomy księdza Stryczka. Krakowska kuria o przejęciu władzy przez księdza Grzegorza Babiarza dowiedziała się po rozmowie z Onetem” - podaje portal.

(PD, 05.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: INTERNET

Dodano: Luty 05, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Hejter przeprosił za grożenie śmiercią synowi Krzysztofa Stanowskiego

Komentarz ukazał się na kanale Weszło na Youtube.com w trakcie emisji sobotniego programu „Stan futbolu” (screen Youtube.com/WeszłoTv)

Internauta, który groził śmiercią synowi szefa Weszło Krzysztofa Stanowskiego, po interwencji dziennikarza opublikował film z przeprosinami i zobowiązał się do wpłaty 1 tys. zł na cel charytatywny.

W trakcie emisji sobotniego programu „Stan futbolu” na kanale Weszło na Youtube.com jeden z internautów groził w komentarzu śmiercią synowi prowadzącego Krzysztofa Stanowskiego. Założyciel i szef serwisów Weszło poinformował w poniedziałek na Twitterze, że zamierza w tej sprawie zawiadomić policję. Po sugestiach i podpowiedziach użytkowników dotarł do autora komentarza zawierającego groźby. Stanowski opublikował na Twitterze nagranie wideo, w którym internauta przedstawił się z imienia i nazwiska, przeprosił za wpis i zobowiązał się, że do końca lutego wpłaci kwotę 1 tys. zł na rzecz Siepomaga.pl. Dziennikarz podkreślił w tweecie: "W internecie nie jesteś anonimowy".

Stanowski nie zgłosił sprawy na policję.
- Zastanawiam się, czy dobrze zrobiłem. Być może policja powinna przyjrzeć się temu człowiekowi i sprawdzić, czy nie stanowi zagrożenia dla innych. Uznałem, że taki błyskawiczny wstyd, to dla tej osoby odpowiednia nauczka - wyjaśnia dziennikarz.

Krzysztof Stanowski opublikował potwierdzenie pierwszego przelewu od internauty na rzecz Siepomaga.pl. Na screenie był widoczny m.in. adres osoby, która groziła jego synowi. Po kilku minutach dziennikarz skasował ten wpis.

- Nie rusza mnie fakt ujawnienia adresu kogoś, kto straszy zabiciem moich dzieci. Wpis usunąłem, bo w komentarzach skupiono się na tym, zamiast na meritum sprawy - twierdzi Stanowski.

(PAZ, 05.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.