Cyberprzestępcy też korzystają z AI. Sekcja specjalna „Cyberbezpieczeństwo” w najnowszym wydaniu „Press”
Partnerem publikacji jest Orange Polska.
Sztuczna inteligencja sprawia, że coraz trudniej odróżnić prawdę od fałszu, a znane marki i media stają się łatwym celem oszustów. Jak rozpoznawać zagrożenia, skutecznie się przed nimi chronić i odpowiedzialnie o nich informować? Eksperci odpowiadają w sekcji specjalnej „Cyberbezpieczeństwo” w dwumiesięczniku „Press”.
Zagrożenie atakiem w sieci rośnie z roku na rok. Wraz z błyskawicznym rozwojem sztucznej inteligencji cyberprzestępcy zyskują coraz potężniejsze narzędzia. AI wykorzystują jednak również ci, którzy nas chronią przed niebezpieczeństwem. Ten wyścig trwa.
Szczególnie łakomym kąskiem dla cyberprzestępców są renomowane marki. Podszywanie się pod nie pozwala im wykorzystać zaufanie, które budowały latami. Straty wynikające z cyfrowych ataków liczy się więc nie tylko w pieniądzach, lecz także w uszczerbku na wizerunku.
Ofiarami oszustów padają politycy i biznesmeni, ale również znani dziennikarze i popularne programy telewizyjne. Dlatego odbiorcy mediów powinni pamiętać, że nie wszystko, co podrzuci im algorytm, jest prawdą – nawet jeśli widzą logo popularnego programu, znajome paski informacyjne, a prowadzący rozmowę dziennikarz wygląda „jak żywy”.
Coraz trudniej odróżnić fałszywe zdjęcia i filmy od autentycznych. Jeszcze niedawno wystarczyło poszukać szóstego palca u ręki, by nabrać pewności, że fotografię stworzyła AI. Dziś możliwości ludzkiego wzroku często już nie wystarczają. Uważność nadal może czasem uchronić przed oszustwem, trzeba jednak zwracać uwagę na inne szczegóły niż dotychczas. Eksperci podpowiadają, po czym jeszcze niekiedy da się wprawnym okiem rozpoznać materiały wygenerowane przez AI.
Osobnym zagrożeniem są ataki DDoS, które coraz częściej stają się elementem szerzej zakrojonych akcji dezinformacyjnych. Czasami przeprowadza się je w celu wywołania zamieszania i odciągnięcia uwagi od innych działań przestępców. W przypadku ataków na media chodzi zwykle o odcięcie odbiorców od rzetelnych wiadomości i zmuszenie ich do szukania informacji w mniej wiarygodnych źródłach.
Wobec tych niebezpieczeństw tym ważniejsze staje się więc to, w jaki sposób same media informują o cyberzagrożeniach. Zdaniem ekspertów w medialnych relacjach wciąż jest zbyt wiele clickbaitowego siania paniki, a za mało praktycznych i fachowych porad. Za dużo dramatycznych meldunków po ataku, które pomagają przestępcom zyskać rozgłos, a za mało spokojnego edukowania odbiorców na co dzień.
Warto to zmienić. W sekcji specjalnej „Press” eksperci radzą również, jak pisać o cyberzagrożeniach, by nie pomagać oszustom, lecz zwiększać świadomość odbiorców. Gra toczy się o dużą stawkę: wiarygodność mediów i bezpieczeństwo ich użytkowników.
Partnerem publikacji jest Orange Polska.
Dodatek można pobrać ze strony Press.pl
(CP, 04.11.2026)










