SDP apeluje o standardy dziennikarskie przy relacjonowaniu kryzysu w TK i od razu je łamie
– Tym oświadczeniem SDP zdominowane przez prawicowych dziennikarzy tylko potwierdza, że jest zaangażowaną stroną, a nie bezstronnym obserwatorem sporu o Trybunał Konstytucyjny – ocenia Cezary Łazarewicz, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego (fot. Paweł Supernak/PAP)
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich apeluje do reporterów, fotoreporterów i redakcji o zachowanie najwyższych standardów zawodowych przy relacjonowaniu sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zarząd główny SDP poprzedził ten apel czterema akapitami tekstu, w którym jednoznacznie opowiada się po jednej stronie politycznego sporu.
"Użycie siły w nocy, podczas nieobecności w kraju Prezydenta RP, brutalne interwencje oraz eskalacja napięcia wobec zgromadzonych osób budzą nasz głęboki sprzeciw" – czytamy w stanowisku SDP. I dalej: "Zadaniem służb mundurowych w demokratycznym państwie prawa jest ochrona obywateli oraz zabezpieczenie możliwości pokojowego wyrażania poglądów, a nie stosowanie środków opresji, które prowadzą do zaostrzenia konfliktów społecznych".
"SDP potwierdza, że jest zaangażowaną stroną"
W dalszej części stanowiska SDP podkreśla, że "brutalna akcja policji oraz kolejne wydarzenia to bezprecedensowy zamach na konstytucyjny organ państwa, jakim jest TK, który uderza w fundamenty ustroju Rzeczypospolitej".
Czytaj też: Media na świecie szeroko relacjonują kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
SDP ocenia też: "Wydarzenia, w trakcie których doszło do siłowych działań policji i zatrzymań, traktujemy jako niezwykle bulwersującą próbę zastraszenia społeczeństwa i ograniczenia debaty publicznej. Żądamy natychmiastowego zaprzestania stosowania nieproporcjonalnych środków przymusu bezpośredniego wobec uczestników manifestacji oraz transparentnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności dzisiejszych interwencji oraz pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które wydały rozkazy skutkujące eskalacją przemocy" – czytamy w stanowisku SDP.
Po tych stwierdzeniach pojawia się apel do dziennikarzy, reporterów, fotoreporterów i redakcji o zachowanie najwyższych standardów zawodowych. "W sytuacji napięcia społecznego szczególnego znaczenia nabierają rzetelność, niezależność oraz odpowiedzialność za każde opublikowane słowo i obraz" – napisano na Sdp.pl.
– Tym oświadczeniem SDP zdominowane przez prawicowych dziennikarzy tylko potwierdza, że jest zaangażowaną stroną, a nie bezstronnym obserwatorem sporu o Trybunał Konstytucyjny – ocenia Cezary Łazarewicz, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego. – Apel powinien być przede wszystkim skierowany do dziennikarzy TV Republika, którzy podlewają konflikt przed Trybunałem Konstytucyjnym benzyną i wzywają do samosądów na policjantach, którzy próbują pilnować porządku – podkreśla Łazarewicz.
Zbigniew Rytel, prezes warszawskiego oddziału SDP, zaznacza, że nie czytał stanowiska zarządu głównego i w związku z tym nie będzie go komentował. – Oddział warszawski jest największy w SDP, ma odrębną formę prawną. Opieramy się na innych fundamentach niż zarząd główny stowarzyszenia. Dla nas podstawowym obowiązkiem dziennikarskim jest uczciwe i obiektywne relacjonowanie wydarzeń. Osobiście uważam, że siłowe przejęcie Trybunału Konstytucyjnego nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa. Ale to jest moja opinia. Dziennikarze powinni oddzielać fakty od komentarzy: dążyć do przedstawiania faktów, dopiero w dalszej kolejności formułować oceny i opinie – zaznacza Rytel.
Czytaj też: "Marka: więcej niż biznes" – debata Top Marka 2026
(JF, 03.11.2026)










