"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

Temat: prasa

Dział: PRASA

Dodano: Lipiec 12, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

SDP "pacyfikacją" nazwało zmiany w węgierskich mediach publicznych

"Premier Węgier Péter Magyar naśladuje, niestety, bezprawie, którego dopuścił się dwa i pół roku temu premier Polski Donald Tusk, najgorszy szef rządu w historii Polski" – czytamy w komunikacie SDP (fot. Rafał Guz/PAP)

Zarząd główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zaprotestował przeciwko – jak to określił – "akcji pacyfikacji mediów publicznych na Węgrzech". – Te media kompletnie straciły wiarygodność i jeśli podjęto decyzję o ich chwilowym "wyciszeniu" i gruntownej reformie, to tylko dowód na to, jaki był poziom zakłamania i jak głębokie zmiany są potrzebne – komentuje Bogusław Chrabota, wiceprezes ds. zagranicznych Polskiej Izby Wydawców.

We wtorek kanał węgierskiej telewizji publicznej M1 przerwał na kilka godzin nadawanie. W stacji do odwołania nie będą emitowane programy informacyjne. Nadawanie przerwano po tym, jak nowo powołane tymczasowe kierownictwo holdingu MTVA, nadzorującego media publiczne, ogłosiło gruntowne zmiany w działaniu nadawców publicznych.

SDP: "Szczególnie podłe działania"

W środę Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich rozesłało oświadczenie zarządu głównego "w sprawie siłowego przejęcia mediów publicznych na Węgrzech" i "kategorycznie protestuje przeciwko akcji pacyfikacji mediów publicznych Węgier".

Czytaj też: Węgierska telewizja publiczna M1 zawiesiła emisję programów informacyjnych

"Z wielką troską od wtorku 7 lipca br. obserwujemy wydarzenia na Węgrzech, gdzie nowa ekipa rządząca robi czystki w mediach publicznych. Odbiorcy państwowych telewizji, radia i portali internetowych na Węgrzech widzieli wczoraj tylko czarne plansze z tekstem, który »przepraszał« za »kłamstwa« poprzedniej ekipy zarządzającej węgierskimi mediami publicznymi. Sygnał telewizyjny był niedostępny, a radiowy bardzo ograniczony, zaś strony internetowe nie były aktualizowane. Uważamy to za szczególnie podłe działania, wykrzywiające znacznie stan faktyczny w tamtejszych mediach" – napisało SDP w opublikowanym komunikacie.

Zarząd stowarzyszenia podkreślił, że przypominają się mu wydarzenia z grudnia 2023 roku, "kiedy to w Polsce nowa wówczas ekipa polityczna premiera Donalda Tuska oraz ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza dokonała brutalnej pacyfikacji budynków mediów publicznych w Polsce, uniemożliwiając pracę dziennikarzom i wyłączając sygnał telewizyjny".

"Próbując przejąć media publiczne nad Dunajem nowy premier Węgier Péter Magyar naśladuje, niestety, bezprawie, którego dopuścił się dwa i pół roku temu premier Polski Donald Tusk, najgorszy szef rządu w historii Polski, nie tylko dla mediów i nie tylko publicznych" – czytamy w komunikacie SDP.

"Te media kompletnie straciły wiarygodność"

Bogusław Chrabota, wiceprezes ds. zagranicznych Polskiej Izby Wydawców i były redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", komentuje: – Rozmawiałem z kolegami z Węgier. Także takimi, którzy pracowali za Orbána w mediach publicznych czy byli związani z instytucjami zależnymi od rządu, i nawet oni nie krytykują decyzji Pétera Magyara. Powtarzają, że całe środowisko węgierskich mediów było zażenowane skalą i prymitywizmem propagandy, którą uprawiano w M1 i Radiu Kossuth.

Czytaj tekst z nowego numeru "Press": Wspólna sprawa. Odzyskiwanie mediów, nie tylko publicznych, w Budapeszcie idzie niewiele szybciej, niż szło w Warszawie

– Te media kompletnie straciły wiarygodność i jeśli podjęto decyzję o ich chwilowym "wyciszeniu" i gruntownej reformie, to tylko dowód na to, jaki był poziom zakłamania i jak głębokie zmiany są potrzebne – dodaje.

Chrabota obawia się, czy uda się szybko zbudować nowe zespoły w węgierskich mediach publicznych. – Będzie to trudne, bo system propagandy Orbána obejmował znaczną część instytucji medialnych na Węgrzech. Czy była to słuszna decyzja, ostatecznie dowiemy się po tym, gdy ruszą media zreformowane, jak zostaną przyjęte, jaką zyskają recepcję, oglądalność czy słuchalność. Jak ocenią to sami Węgrzy. Wtedy będzie można powiedzieć, czy Magyar miał rację. A jeśli idzie o ludzi, którzy właśnie tracą pracę, to niech to będzie dla innych nauczka, jakie są koszty kłamstwa i dobrowolnego uczestniczenia w systemie propagandy – podsumowuje wiceprezes Polskiej Izby Wydawców.

Czytaj też: Czysta woda jest ważna. Rozmowa z Pawłem Płuską, szefem "19.30" w TVP

(JF, 12.07.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.