Stacja wPolsce24 zbiera 2 mln zł na "przetrwanie wolnych mediów". I zarzuca manipulacje
W kanale wPolsce24 emitowany jest też spot, w którym widzowie proszeni są o wsparcie wolnych mediów (screen: YouTube/wPolsce24)
Naziemna stacja wPolsce24 (Fratria) rozpoczęła zbiórkę, w której chce otrzymać od widzów 2 mln zł. Na ekranie pojawia się informacja, że środki zbierane są na "przetrwanie wolnych mediów". Telewizja oskarża Nielsen Media o zaniżanie jej wyników.
W spocie lektor mówi: "Telewizja wPolsce24 ma wrogów. Manipulują wynikami oglądalności, żeby pozbawić nas funduszy". W tym samym spocie Jacek Karnowski, członek zarządu Fratrii i redaktor naczelny stacji, zaznacza: "Ale my nie znikniemy, walczymy, bo jesteście wy – nasi widzowie. Wasze wsparcie ma teraz większe znaczenie niż kiedykolwiek. Prosimy, pomóżcie nam, byśmy mogli dalej istnieć i dalej nadawać". Później lektor mówi: "Wesprzyj wolne media".
Od razu zaczęto nową zbiórkę
Z kolei na antenie wPolsce24 Karnowski prosił widzów o rodzaj abonamentu obywatelskiego, który pozwoli stacji przetrwać do końca roku, a w dalszej perspektywie do wyborów.
Czytaj też: Paramount przejął Warner Bros. Discovery, właściciela TVN. Powstał Skydance
W ramach wcześniejszej zbiórki stacja zebrała 750 tys. zł na dziennikarstwo śledcze. Prowadzono ją od pierwszej połowy maja. Tę zbiórkę zakończono 5 października przed godz. 10.30 i od razu zaczęto nową – "na przetrwanie wolnych mediów".
Według Nielsen Media i bez widowni poza domem we wrześniu kanał wPolsce24 miał średnio 1,38 proc. udziału w grupie ogólnej 4+ (rok do roku spadek z 1,44 proc.) i 0,66 proc. w komercyjnej 16-59 (spadek z 0,69 proc.).
W serwisie wPolsce24.tv można przeczytać, że "gwałtowny spadek wyników wPolsce24 o jedną trzecią to zdaniem władz stacji wyłącznie efekt nowej metodologii Nielsena. (…) Z danych rynkowych wynika, że od końca sierpnia oglądalność telewizji wPolsce24 spadła w pomiarach rzekomo o około jedną trzecią. (…) Bezpośrednią przyczyną nagłego załamania wyników ma być wprowadzona przez Nielsen korekta metodologiczna polegająca na włączeniu do pomiaru technologii Connected TV (CTV) oraz platform internetowych". Stacja złożyła do KRRiT wniosek o zbadanie tej sprawy.
Michał Karnowski krytykuje tezę o manipulacji
Lucyna Koba, market leader Nielsena w Polsce, tłumaczy: – W imieniu firmy Nielsen zaprzeczam, jakobyśmy w ostatnim czasie wprowadzali zmiany metodologii pomiaru oglądalności kanałów telewizyjnych w Polsce. Metodologia badania telemetrycznego jest regularnie audytowana, a wszelkie zmiany są zapowiadane z odpowiednim wyprzedzeniem.
Czytaj też: Karoline Leavitt, była rzeczniczka prasowa Białego Domu, dołącza do Fox News
Jak dodaje Koba, 27 sierpnia Nielsen wprowadził do kilku krajów, w tym również do Polski, możliwość pomiaru reklam emitowanych w serwisach streamingowych na CTV (Nielsen ONE Ads), o czym również informowano klientów i rynek.
– Jest to odrębne badanie, które umożliwia pomiar wyświetleń reklam na CTV oznaczonych tagami Nielsen w ramach otwartego ekosystemu, aplikacji CTV oraz zasobów programatycznych. Jest to badanie prowadzone w ramach odrębnego systemu Nielsen One Ads, poza badaniem oglądalności telewizji, czyli bez udziału panelu telemetrycznego i wpływu na tenże – stwierdza.
Michał Karnowski z internetowego Kanału TAK!, w przeszłości związany z Fratrią, a prywatnie brat Jacka Karnowskiego, napisał w serwisie X: "Teza o manipulacji panelem przez Nielsena nie wytrzymuje krytyki, bo oznaczałaby spisek przeciwko wyłącznie jednej stacji – innym aż tak nie spadło. Szukałbym przyczyn jednak gdzie indziej. Może w zmianie ramówki – właśnie w sierpniu? Doborze tematów? Ustawieniu gwiazd stacji na antenie? Zdejmowaniu programów, które komercyjnie ciągnęły antenę po starcie? Raczej nie w dobrej robocie dziennikarzy".
Wojtek, rozumiem szok nagłego tąpnięcia wyników. Ale to się zdarzało i wcześniej. Teza o manipulacji panelem przez Nielsena nie wytrzymuje krytyki, bo oznaczałaby spisek przeciwko wyłącznie jednej stacji - innym aż tak nie spadło. Szukałbym przyczyn jednak gdzie indziej. Może w zmianie ramówki - właśnie w sierpniu? Doborze tematów? Ustawieniu gwiazd stacji na antenie? Zdejmowaniu programów, które komercyjnie ciągnęły antenę po starcie? Raczej nie w dobrej robocie dziennikarzy.
— Michał Karnowski 🇵🇱 (@michalkarnowski) October 5, 2026
Czytaj też: Polsat kupi od BBC Studios 200 godzin treści. "Taniec z gwiazdami" zostaje w Polsacie
(MNIE, 07.10.2026)










