Dział: TELEWIZJA

Dodano: Październik 02, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Czas niepewności w TVN przed finalizacją fuzji Paramountu z WBD. Eksperci komentują

– Bardziej wierzę w sprzedaż TVN niż w podporządkowanie stacji polskim sierotom po MAGA – mówi Marek Twaróg (fot. Albert Zawada/PAP)

We wtorek 6 października ma zostać sfinalizowane przejęcie Warner Bros. Discovery, właściciela m.in. TVN, przez Paramount Skydance. Transakcja oznacza dla polskiej stacji czas niepewności. Jednak zdaniem rozmówców "Presserwisu" nie należy się spodziewać szybkich i drastycznych zmian. "To myślenie życzeniowe" – mówi prof. Tadeusz Kowalski.

W nocy ze środy na czwartek polskiego czasu sąd federalny w Stanach Zjednoczonych zatwierdził ugodę koncernu Paramount Skydance z władzami Kalifornii i innymi stanami, co usuwa ostatnią przeszkodę do sfinalizowania przejęcia Warner Bros. Discovery za ok. 110 mld dol. Decyzja kończy trwającą od miesięcy blokadę transakcji.

Czytaj też: Empik sprzedaje gazety taniej niż cena okładkowa. "Jesteśmy w trakcie usuwania błędu"

Dziennikarz TVN 24, chcący zachować anonimowość, przyznaje, że w stacji jest wyczekiwanie w związku z finalizacją transakcji. – Raczej niepewność niż nerwowość. Nie ma przesłanek, by się bardzo niepokoić, ale nie ma też przesłanek, żeby być szczególnie uspokojonym. Wiele zmian przeżyliśmy, ale ta ma też jakiś wymiar polityczny. Polska z punktu widzenia nowych właścicieli to odległy rynek i nie ma przekonania, że będą tu robić rewolucję. Mamy za sobą doświadczenia fuzji i sprzedaży. Do tej pory przechodziliśmy przez nie suchą nogą, ale czy przejdziemy przez tę? Zobaczymy – mówi nasz rozmówca.

– Kupno telewizji to nie jest zakup samochodu – mówi "Presserwisowi" prof. Tadeusz Kowalski, medioznawca i członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. – W pewnym sensie kupuje się dostęp do określonych grup odbiorców, którzy mają przyzwyczajenia i oczekiwania, akceptują pewien rodzaj treści. To nie jest tak, że można im narzucić coś innego – uważa prof. Kowalski. Przypomina o zmianach, jakie zaszły w Telewizji Polskiej pod koniec 2023 roku. – Widzowie TVP Info odpłynęli do Republiki, zmienili wtedy kanał, bo byli przyzwyczajeni do gorącej, propagandowej telewizji, która dzisiaj też już stale traci – opowiada.

Prof. Tadeusz Kowalski mówi dalej: – Jestem sceptyczny co do możliwych szybkich zmian, ale i do potrzeby zmian. To kosztowny proces z punktu widzenia Paramount Skydance. Jeżeli widzowie się odwrócą, to jak ma się zwrócić inwestycja nowym właścicielom? Polska spółka stabilna, wydolna finansowo, przynosi zyski. Angielskie określenie "wishful thinking", czyli "myślenie życzeniowe", jest najlepszym komentarzem do tych wszystkich prawicowych głosów, że TVN zmieni się szybko.

Bogusław Kisielewski, członek rady nadzorczej Grupy Kino Polska, dodaje: – Nie obawiam się tego, o czym czytam w wielu artykułach, że będziemy mieli w Polsce nowy Fox. Raczej się to nie wydarzy. TVP po zmianie władzy straciła ogromną część widowni. Z TVN byłoby podobnie. Nawet przy łagodnej zmianie widownia by odpłynęła. Ponadto raczej wszystkie scenariusze dotyczące TVN spowodują wzmocnienie Polsatu. Ta stacja jest więc wygrana chyba we wszystkich obszarach.

Z kolei Kuba Sufin, były szef "Panoramy" i były redaktor naczelny Tvn24.pl, mówi "Presserwisowi": – Sądzę, że zmiany w samej telewizji będą ostrożne i poprzedzone rozeznaniem. To, jak one będą głębokie, będzie zależało od kształtu nowego kierownictwa. Amerykanie są praktyczni i będą chronić swoją inwestycję. Gdyby zdecydowano się na sprzedaż TVN, to trzeba pamiętać, że polska spółka jest wpisana do rejestru spółek strategicznych przez rząd, co stwarza dodatkowe problemy – dodaje.

Na obecność TVN na liście spółek chronionych i koniecznych konsultacji z zarządem wskazuje również Bogusław Kisielewski. – Ponieważ TVN to stacja sprzyjająca pod względem polityki programowej i wizerunkowej obecnej koalicji, pewnie rządzący nie tak łatwo się na to zgodzą – ocenia członek rady nadzorczej Grupy Kino Polska.

Bogusław Kisielewski zwraca uwagę, że TVN cały czas jest firmą bardzo dochodową. – W tej dużej transakcji może być traktowany jako potencjalne źródło jej częściowego finansowania. Wydaje mi się, że jest to bardziej prawdopodobne niż zmiany programowe. Pytanie, czy od razu znajdzie się jakiś potencjalny kupiec spoza grupy, czy nastąpi to później. TVN raczej stanie się więc aktywem, dla którego będą poszukiwali kupca, a być może już go mają – uważa.

Marek Twaróg, redaktor naczelny Polska Press, uważa, że przewidywanie, co się wydarzy, to wróżenie z fusów. – Pewnie lepiej to wróżenie wyjdzie analitykom śledzącym amerykański biznes, a nie polskim dziennikarzom, ale pewne jest jedno: to nie czas, kiedy mogliśmy powiedzieć, że biznes to biznes. Amerykanie to dobrze rozumieją, więc nikt nie będzie psuł znakomitego i dochodowego przedsiębiorstwa medialnego – uważa Twaróg i dodaje: – Dziś, w czasach politycznego klientelizmu, wariactw Trumpa i polityczno-biznesowej strategii Ellisonów, możliwe jest wszystko. Pamiętajmy jednak, że polski rząd podjął się tu pewnych zobowiązań, nie sądzę więc, że z dnia na dzień nastąpi zmiana, którą już niemal świętują prawicowi propagandyści. Poza wszystkim: bardziej wierzę w sprzedaż TVN niż w podporządkowanie stacji polskimi sierotom po MAGA – stwierdza naczelny Polska Press.

Grupa kapitałowa TVN SA w 2025 roku wypracowała 658,6 mln zł zysku netto przy 2,65 mld zł przychodów ze sprzedaży. Spółka wypłaciła właścicielowi 750 mln zł dywidendy.

(KOZ, MNIE, 02.10.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.