Dziennikarze wspominają Karola Stopę, zmarłego komentatora Eurosportu. "Wielka wiedza"
Karol Stopa od 1998 roku pracował w Eurosporcie (screen: YouTube/Eurosport Polska)
W czwartek zmarł Karol Stopa, komentator tenisa, jeden z najlepszych specjalistów w tej dyscyplinie. Miał 78 lat. – Wielka wiedza tenisowa, wielka miłość do tego sportu. Wspaniały człowiek – wspomina dziennikarz sportowy Marek Rudziński.
W roku 1989 Karol Stopa został sekretarzem programowym redakcji sportowej Telewizji Polskiej. W latach 1997-1998 był szefem redakcji sportowej TVN. Od roku 1998 pracował dla Eurosportu.
"Był legendą dziennikarstwa tenisowego"
"Z Eurosportem związany był praktycznie od początku istnienia polskiego oddziału stacji. W ostatnim czasie Stopa nie czuł się najlepiej. Gdy jednak minęły upały, powróciły też i siły" – napisano na stronie Eurosportu. Dodano, że mimo reanimacji komentator zmarł w czwartek rano.
"Zmarł Karol Stopa, komentator tenisowy i człowiek, na którego głosie wychowały się pokolenia kibiców białego sportu. Był legendą dziennikarstwa tenisowego, a jego wiedza i umiejętność opowiadania o tenisie były niepowtarzalne. Żegnaj Karolu!" – napisał na Facebooku Adam Romer, redaktor naczelny "Tenisklubu".
Andrzej Fąfara, dziennikarz i ekspert tenisa przez lata związany z redakcją sportową "Życia Warszawy" (publikował też w "Rzeczpospolitej", "Dzienniku"), znał zmarłego od ponad pół wieku. – Karol Stopa miał bardzo solidne wykształcenie. Skończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Instytucie Dziennikarstwa. Poznałem go w 1974 roku, gdy pracował w "Kurierze Polskim" (ogólnopolski dziennik popołudniowy wydawany w latach 1957-1999 – przyp. red.) – mówi "Presserwisowi". – Ja pisałem wtedy dla "Życia Warszawy". Nie ograniczaliśmy się do tenisa. Karola i mnie redakcje wysłały do obsługi kultowego w tym czasie wydarzenia – kolarskiego Wyścigu Pokoju. Karol znakomicie grał w tenisa. Uczył go na Warszawiance wybitny trener Ksawery Tłoczyński. Karol grał pięknie technicznie. Zajmował czołowe miejsca w turniejach tenisowych dziennikarzy. Ogromne kompetencje, charakterystyczny radiowy głos – to wyróżniało go na tle innych – wspomina Andrzej Fąfara.
– Znałem Karola bardzo długo, bo jeszcze wtedy, kiedy obaj pracowaliśmy w prasie. On przez długie lata w "Kurierze Polskim", a ja zaczynałem w "Głosie Pracy", potem w "Sztandarze Młodych" – wspomina w rozmowie z "Presserwisem" komentator TVP, a wcześniej Eurosportu Marek Rudziński.
Rudziński wspomina wspólną pracę w TVP 2 przy programie "Przegląd Sportowy TV". – Karol pisał do niego teksty, ja byłem prezenterem – mówi Rudziński. Później razem pracowali w Eurosporcie. – W pandemii, kiedy Eurosport emitował programy "Okno na sport" robiliśmy m.in. audycję z 18- czy 19-letnią Igą Światek – wspomina Marek Rudziński. I dodaje: – Lubiłem go jako człowieka – pogodnego, dowcipnego, życzliwego, chętnego do pomocy, lubiącego rozmawiać o sporcie i życiu.
"Ogromna klasa, niezwykła kultura, fenomenalny głos"
Jakub Kwiatkowski, dyrektor TVP Sport, w przeszłości PR manager w Eurosporcie: – Podczas siedmiu lat pracy w Eurosporcie miałem przyjemność dobrze poznać Karola Stopę. Był człowiekiem z ogromną klasą, niezwykłą kulturą, fenomenalnym głosem i imponującą wiedzą o tenisie. Każdy, kto znał Karola, kojarzył go ze spokojem, elegancją, ogromną erudycją i charakterystycznym głosem. Pamiętam, kiedy przed transmisjami, przygotowując się do relacjonowania meczów, potrafił z wielkim zaangażowaniem i temperamentem komentować wydarzenia tenisowe. Wtedy jego piękna polszczyzna bywała od czasu do czasu wzbogacana o kilka mniej cenzuralnych słów. Było w tym jednak tyle autentyczności i uroku, że wzbudzało to w nas sporo śmiechu – wspomina szef sportu Telewizji Polskiej.
"Nie będzie już więcej duetu, już nikt nie napisze, że stary i nie wie nic o tenisie, że opowiada swoje dykteryjki, odszedł nad ranem z tego świata mój największy PRZYJACIEL, już nigdy nie usłyszymy jego słynnej chrypki. Karol Stopa już nigdy nie zapowie meczu! Żegnaj, Karolku!" – napisał w serwisie X komentator Lech Sidor.
Nie będzie już więcej duetu, już nikt nie napisze, że stary, i nie wie nic o tenisie, że opowiada swoje dykteryjki, odszedł nad ranem z tego świata mój największy PRZYJACIEL, już nigdy nie usłyszymy jego słynnej chrypki. Karol Stopa, już nigdy nie zapowie meczu! Żegnaj Karolku!
— Lech Sidor (@LechSidor) July 9, 2026
"Był człowiekiem spokojnym, wielkiej fachowości tenisowej, bardzo życzliwym. Bardzo się przykładał do pracy, co potwierdzą wszyscy, którzy go znali" – tak wspomina zmarłego Witold Domański, twórca redakcji sportowej Eurosportu.
Andrzej Fąfara opowiada "Presserwisowi", że z Karolem Stopą widział się trzy tygodnie temu podczas spotkania byłych trenerów na kortach Legii. Tryskał energią. Nic nie zapowiadało jego nagłej śmierci. – W moim rankingu komentatorów tenisa był numerem jeden. Niby nie ma ludzi niezastąpionych, ale po jego śmierci nikt nie zajmie jego miejsca w moim autorskim rankingu – mówi.
Zmarłego pożegnali również prowadzący i goście studia wimbledońskiego w Polsacie Sport.
(MNIE, JF, 12.07.2026)










