"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

Temat: internet

Dział: INTERNET

Dodano: Lipiec 11, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Komik robi furorę w brytyjskich mediach i sprowadza wybory do farsy. Walczy z Faragem

Count Binface (hrabia z kubłem na głowie) to satyryczne alter ego brytyjskiego komika i scenarzysty, Jonathana Davida Harveya. Wywiady z nim przeprowadzają największe media w Wielkiej Brytanii (screen: X/@BBCBreakfast)

Count Binface, absurdalne alter ego brytyjskiego komika Jonathana Davida Harveya, próbuje wygrać z Nigelem Faragem brytyjskie wybory uzupełniające w okręgu Clacton, wyznaczone na 13 sierpnia. Największe partie nie wystawiły swoich kandydatów, co oznacza, że głównym przeciwnikiem Farage'a będzie właśnie Count Binface. Historia żyje w mediach społecznościowych, ale także w tradycyjnych mediach brytyjskich – z alter ego Harveya rozmawiały już m.in. BBC i stacja radiowa LBC.

Komik, którego charakterystycznym elementem jest kubeł na głowie, w przeszłości konkurował już z innymi postaciami brytyjskiej polityki – Borisem Johnsonem czy Rishim Sunakiem. Robił to do tej pory bez powodzenia, ale stał się przy tym stałym elementem zarówno brytyjskiej polityki, jak i bohaterem mediów, nie tylko społecznościowych. Teraz, za sprawą wyborów uzupełniających w Clacton, jego medialna popularność mocno wzrosła, bo wszystko wskazuje na to, że będzie głównym przeciwnikiem Nigela Farage'a, lidera partii Reform UK i być może przyszłego premiera Wielkiej Brytanii przy następnym rozdaniu parlamentarnym za dwa lata (Reform UK prowadzi obecnie w sondażach – przyp. red.).

Count Binface psuje Farage'owi antysystemową narrację

Count Binface konkuruje z Faragem w mediach społecznościowych nie programem, a przy pomocy memów. Poważny polityk stawia na filmy na TikToku, antysystemową retorykę dotyczącą imigrantów i "wolności po Brexicie". Binface odpowiada absurdalnym zakazem spożywania brokułów czy wprowadzeniem darmowego WiFi dla kotów. Gdy Farage coś wrzuci do sieci, Binface odpowiada kontrą kwadrans później.

Komik jeszcze nigdy nie wygrał żadnych wyborów i nie ma na to szans. Z sondaży wynika, że Binface'a wspiera zaledwie 0,5 proc. wyborców.

Farage mówi: "Elity was okradają". Binface: "Ja też jestem żartem, ale przynajmniej szczerym". Efekt jest taki, że absurdalne alter ego Harveya psuje Farage'owi antysystemową narrację i pokazuje przy tym, że kampanię da się sprowadzić do farsy.

Rada dystryktu Tendring we wschodnim Essex poinformowała, że kandydaci będą mieli cztery dni na zgłaszanie się, pomiędzy 14 a 17 lipca. Wszystkie główne partie zbojkotowały wybory. Chęć walki z Nigelem Faragem deklaruje za to kandydat, który przedstawia się jako "przybysz z kosmosu".

Wyścig "Nigel Farage vs Count Binface" stał się w ostatnich dniach głównym tematem w brytyjskich mediach społecznościowych. Z komikiem kilkukrotnie rozmawiało BBC (m.in. w swoim porannym programie BBC Breakfast oraz wieczornym Newsnight), wywiad przeprowadziła także stacja radiowa LBC.

Farage, zamieszany w kontrowersje finansowe, wcześniej zrezygnował z mandatu posła w Clacton, co automatycznie doprowadziło do organizacji wyborów uzupełniających. Polityk od razu zapowiedział, że weźmie w nich udział. To manewr, który ma pokazać, że lider Reform UK cieszy się poparciem obywateli pomimo narracji o skandalu i potrafi pokonać establishment, próbujący go "zniszczyć" zarzutami o nieprawidłowościach finansowych.

Połączenie absurdalnego humoru z satyrą polityczną

Torysi, laburzyści, Liberalni Demokraci i Zieloni tłumaczą, że nie chcą brać udziału w tym, co uważają za polityczną sztuczkę Nigela Farage'a. Przekonują, że trzeba poczekać na wyniki postępowania parlamentarnego komisarza ds. standardów, który wziął pod lupę kwestię dotacji, jakie Farage otrzymał od miliardera związanego z branżą krypto.

Count Binface (hrabia z kubłem na głowie) to satyryczne alter ego brytyjskiego komika i scenarzysty, Jonathana Davida Harveya. Występuje w charakterystycznym stroju z hełmem w kształcie metalowego kosza na śmieci i przedstawia się jako międzygalaktyczny przywódca z planety Sigma IX. Kampanie przez niego prowadzone łączą absurdalny humor z satyrą polityczną. Wśród jego postulatów można znaleźć m.in.: "nacjonalizację" piosenkarki Adele, organizację referendum w sprawie zorganizowania referendum dotyczącego powrotu do Unii Europejskiej, likwidację Izby Lordów, a także zakaz jedzenia przekąsek w kinach i używania telefonów w trybie głośnomówiącym w miejscach publicznych.

Wśród haseł manifestu Binface'a na nadchodzące wybory znajdują się m.in. "nie jestem Nigelem Faragem" oraz "zbuduję przynajmniej jeden przystępny cenowo dom".

Eksperci wypowiadający się w BBC i innych poważnych mediach mówią, że zasady Izby Gmin są "bardzo jasne" i "zabraniają zakrywania twarzy" – na wypadek, gdyby egzotyczny kandydat jakimś cudem jednak zwyciężył.

Count Binface w wywiadzie dla LBC odpowiedział: "Cóż, zasady Izby Gmin są również bardzo jasne co do tego, co można zrobić z darowiznami, ale i to wydaje się być obecnie bardzo zamglone, więc dlaczego nie mogę zobaczyć, jak można przetestować inną granicę?".

(MAC, HAD, 11.07.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.