Cyfrowy Polsat odpowiada na listy Solorza i jego żony. Ma mieć dowody na wrogie przejęcie
W drugiej połowie grudnia Sąd Apelacyjny w Liechtensteinie oddalił apelację Zygmunta Solorza i uznał racje jego dzieci Piotra Żaka, Aleksandry Żak i Tobiasa Solorza (fot. Radek Pietruszka/PAP)
Cyfrowy Polsat poinformował, że jest w posiadaniu dowodów potwierdzających podjęcie działań w celu pozbawienia firmy kontroli korporacyjnej nad Polkomtelem, Telewizją Polsat i Netią. Mają to być dowody uzyskane legalnie. To odpowiedź na listy Zygmunta Solorza i jego żony Justyny Kulki.
"Działania te (dotyczące pozbawienia kontroli – przyp. red.) zostały opisane w stanowisku Komitetu Audytu Rady Nadzorczej Cyfrowego Polsatu S.A. i opublikowane raportem bieżącym nr 6/2026 z dnia 26 maja 2026 roku (...). Wszystkie dowody dotyczące tych działań zostały uzyskane przez Spółkę w sposób legalny" – podano w oświadczeniu podpisanym przez prezesa Cyfrowego Polsatu Piotra Żaka, członka zarządu Bartłomieja Drywę i prokurenta Marcina Tańskiego.
"Nie próbowaliśmy dokonać wrogiego przejęcia"
Swoją wersję wydarzeń Zygmunt Solorz opisał w liście odczytanym w czasie walnego zgromadzenia Cyfrowego Polsatu. "Ani ja, ani moja żona, nigdy nie zainicjowaliśmy ani nie próbowaliśmy dokonać żadnego wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi" – stwierdził Solorz.
Czytaj też: Zygmunt Solorz i Justyna Kulka bez absolutorium za pracę w radzie nadzorczej Cyfrowego Polsatu
Przyznał, że liczni doradcy i niektórzy członkowie kierownictwa spółki rozważali różne mechanizmy mające na celu zapewnienie stabilności operacyjnej grupy. "Na poziomie spółki ani żadnej jej spółki zależnej nigdy nie podjęto decyzji o wdrożeniu jakiegokolwiek z takich mechanizmów" – napisał.
Stwierdził, że załącznik do sprawozdania rady nadzorczej powstał w oparciu o fragmenty jego prywatnej korespondencji, w tym z żoną i doradcami prawnymi, w sprawie sporów dotyczących jego dzieci i fundacji. Miały one zostać uzyskane bez jego upoważnienia, a część miała być przekazana osobom trzecim bez wiedzy i zgody Solorza.
List napisała też Justyna Kulka. Stwierdziła m.in., że wykorzystywanie dokumentacji Cyfrowego Polsatu "do propagowania fałszywej narracji oraz podsycania sporu rodzinnego między ojcem a jego dziećmi jest godne potępienia". Również ona wspomniała o użyciu prywatnej i poufnej korespondencji.
Decyzja o braku absolutorium
Zygmunt Solorz i jego żona Justyna Kulka nie otrzymali absolutorium za zeszłoroczną pracę w radzie nadzorczej Cyfrowego Polsatu. Solorz był przewodniczącym rady nadzorczej, a Kulka wiceprzewodniczącą. Decyzję o braku absolutorium podjęło walne zgromadzenie spółki. Absolutorium z wykonania obowiązków w zeszłym roku nie udzielono też byłemu prezesowi Mirosławowi Błaszczykowi. Justyna Kulka pełniła funkcję do 30 października, a Zygmunt Solorz i Mirosław Błaszczyk do 22 lipca.
Czytaj też: "Farma Bagiego" powróciła na YouTube'a. Porozumienie z Polsatem i firmą Fremantle
To rada nadzorcza Cyfrowego Polsatu zarekomendowała walnemu zgromadzeniu spółki nieudzielenie absolutorium z wykonania przez nich obowiązków. Działający w ramach rady nadzorczej komitet audytu zapoznał się z wynikami kontroli wewnętrznej przeprowadzonej w Cyfrowym Polsacie, a z poczynionych ustaleń ma wynikać, że podjęto próbę tzw. wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi, w tym Telewizją Polsat oraz Polkomtelem. Taką informację podano w sprawozdaniu rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu.
Ponadto w oświadczeniu TiVi Foundation z Liechtensteinu, podmiotu kontrolującego Grupę Polsat Plus, podkreślono, że Zygmunt Solorz nadal nie może wykonywać większości swoich uprawnień jako kurator tej fundacji. Wspomniano też, jakoby Solorz błędnie twierdził, że jego funkcja kuratora i związane z nią uprawnienia sprawiają, że jest podmiotem dominującym wobec fundacji. Sam Solorz w liście przyznał, że wykonywanie jego niektórych uprawnień na czas niedawanego postępowania w Liechtensteinie tymczasowo zawieszono.
W czasie walnego zgromadzenia odczytano oświadczenie Zygmunta Solorza, który przypomniał, że nadal jest jedynym kuratorem i beneficjentem TiVi Foundation.
Spór między twórcą Polsatu a jego dziećmi
W drugiej połowie grudnia Sąd Apelacyjny w Liechtensteinie oddalił apelację Zygmunta Solorza i uznał racje jego dzieci Piotra Żaka, Aleksandry Żak i Tobiasa Solorza.
Czytaj też: Ewa Kasprzyk opuszcza jury "Tańca z gwiazdami" Polsatu
Wyrok prawomocnie zakończył postępowanie sądowe dotyczące sporu między twórcą Polsatu a jego dziećmi w sprawie sukcesji. Sąd stwierdził, że wszystkie oświadczenia i deklaracje złożone przez Zygmunta Solorza 2 sierpnia 2024 roku są prawnie ważne, skuteczne i wiążące. Zygmunt Solorz złożył jednak skargę do Trybunału Konstytucyjnego Liechtensteinu.
Tu również istnieje różnica zdań. Cyfrowy Polsat twierdzi, że w sposób rzetelny i prawidłowy przedstawił stan prawny dotyczący sporu sądowego pomiędzy Zygmuntem Solorzem a jego dziećmi. "Powództwa pana Zygmunta Solorza skierowane przeciwko jego dzieciom i TiVi Foundation zostały w całości oddalone zarówno przez sąd I instancji, jak i przez sąd apelacyjny. W związku z tym wyrok w tej sprawie jest prawomocny i wykonalny. W sprawozdaniu finansowym Cyfrowy Polsat S.A. poinformował o skierowaniu przez pana Zygmunta Solorza skargi konstytucyjnej, która ma charakter nadzwyczajny i pozainstancyjny" – wskazano w oświadczeniu podpisanym przez władze Cyfrowego Polsatu, w tym prezesa Piotra Żaka, syna Zygmunta Solorza.
Z kolei Zygmunt Solorz w liście do akcjonariuszy podkreślił, że postępowania dotyczące statutu TiVi nie zostały zakończone. Skarga do Trybunału Konstytucyjnego ma nie być jedynym postępowaniem, w którym rozstrzygnięta ma być wewnętrzna sytuacja fundacji.
Czytaj też: Przesilenie słoneczne. O zmianie pokoleniowej w Grupie Polsat Plus
(MNIE, 29.06.2026)










