Internauci zapowiadali bojkot TVN. "Musieliby się skrzyknąć ci, którzy są panelistami Nielsena"
Oburzenie widzów wykorzystały prawicowe media. Jeden z serwisów pisał: "Bańka najzagorzalszych zwolenników Tuska wrze z wściekłości!" (fot. Bartek Krupa/TVN)
Część internautów deklarowała, że w czwartek zamierza bojkotować TVN po tym, jak w TVN 24 przerwano transmisję wystąpienia Andrzeja Seweryna. Nadawca – z racji specyfiki badań oglądalności – bojkotu może nie odczuć.
W poniedziałek 20 kwietnia aktor Andrzej Seweryn odebrał w Gdańsku Nagrodę im. Bronisława Geremka za wkład w umacnianie relacji polsko-francuskich. Jego wystąpienie na żywo pokazywał TVN 24, ale transmisję przerwano i rozpoczęto "Fakty po Faktach", które prowadziła Katarzyna Kolenda-Zaleska. Jej gośćmi byli poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik, prawnik i europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Wawrykiewicz oraz politolog Piotr Buras. Dalszą część przemówienia aktora można było oglądać w serwisie streamingowym TVN 24+.
Czytaj też: Ministerstwo Obrony Narodowej zapłaciło Telewizji Polskiej prawie 900 tys. zł
Decyzja TVN 24 spotkała się z ostrą reakcją internautów, którzy krytykowali ruch stacji. "TVN sięgnął absolutnego dna. Przerywają przemówienie Seweryna, żeby pokazać pisowskiego posła Wójcika" – oburzał się jeden z użytkowników w serwisie X. "Wolę Seweryna niż Wójcika. TVN 24 bye bye" – napisał w poniedziałek wieczorem Tomasz Lis.
"»Witam w wolnych mediach« – czy wygłaszanie tego tekstu w TVN ma sens?" – pytał na Facebooku Tadeusz Drozda. "Brawo Tadeusz Drozda! podajcie dalej to pytanie" – zareagował dziennikarz radiowy Paweł Sito.
Część internautów zapowiedziała na czwartek 23 kwietnia bojkot TVN. "Nie oglądam TVN 24, nie oglądam TVN #BojkotTVN" – pisali w mediach społecznościowych.
Oburzenie części widzów wykorzystały prawicowe media: "Zwolennicy koalicji 13 grudnia ogłosili bojkot TVN" (Niezależna.pl), "»Bojkot TVN 23 kwietnia«! Bańka najzagorzalszych zwolenników Tuska wrze z wściekłości!" (wPolsce24.tv), "»Silni Razem« wściekli na TVN24. Zapowiadają bojkot stacji!" (wPolityce.pl). O zapowiedziach bojkotu pisały również m.in. Onet.pl i naTemat.pl.
Instytut Monitorowania Mediów w czwartek po godz. 17 przekazał "Presserwisowi", że w serwisie X opublikowano 16 569 postów dotyczących bojkotu TVN. W poniedziałek 20 kwietnia były 2302 takie wpisy, we wtorek 21 kwietnia – 8934, w środę – 3416, a w czwartek 23 kwietnia do popołudnia – 1917.
– Musieliby się skrzyknąć przede wszystkim ci, którzy są panelistami badania Nielsena. Wtedy bojkot byłby zapewne odczuwalny. Jeżeli żaden z bojkotujących panelistą nie jest, siłą rzeczy możemy nie zobaczyć żadnej zmiany w wynikach, które są oparte tylko i wyłącznie na reprezentatywnej próbie panelistów. Metodologia, jeśli chodzi o ratingi i widownię, jest po stronie TVN – tłumaczy Maciej Niepsuj, chief trading officer w agencji mediowej MullenLowe Media.
Rafał Baran, CEO agencji reklamowej Bridge2Fun, komentuje: – Na czym miałby polegać bojkot TVN? Większość oglądania telewizji ma charakter albo przypadkowy, albo związany z jakimś nawykiem. Z tego powodu ktoś przestanie oglądać "Szkło kontaktowe", jeśli lubi ten program? Nie wierzę w to. Muszą być naprawdę mocne motywatory, aby taki bojkot rzeczywiście przełożył się na wyniki oglądalności. Nie jest nim pokazanie posła Michała Wójcika zamiast Andrzeja Seweryna, który będzie jeszcze setki razy pojawiał się w TVN.
W czwartek wieczorem Andrzej Seweryn był gościem "Pytania dnia" po programie "19.30" w TVP 1 i TVP Info.
(KOZ, 24.04.2026)










