Grzegorz Braun pozwał "Newsweeka" za nazwanie go kłamcą oświęcimskim i żydożercą
– Spodziewam się politycznego show Grzegorza Brauna na sali sądowej – mówi Jakub Kudła z RASP (fot. Art Service/PAP)
Europoseł Grzegorz Braun, przewodniczący Konfederacji Korony Polskiej, uznał, że tygodnik "Newsweek Polska" (Ringier Axel Springer Polska) naruszył jego dobra osobiste, określając go na okładce kłamcą oświęcimskim, przemocowcem i żydożercą.
Braun domaga się od wydawcy sprostowania i 60 tys. zł zadośćuczynienia.
RASP: "Absurdalny wywód"
Polityk oczekuje również 20 tys. zł zadośćuczynienia za każdorazowe użycie przez "Newsweek Polska" określeń, które w jego ocenie naruszają jego dobre imię.
Czytaj też: Prezes PKOl: nie ma podstaw do rozwiązania umowy sponsorskiej z Zondacrypto
– W uzasadnieniu pozwu Grzegorz Braun wywodzi, że nie zapadły prawomocne wyroki sądu, z których wynika, że jest kłamcą oświęcimskim i żydożercą, więc przypisywanie mu tych określeń kwalifikuje się jako naruszenie dóbr osobistych. To wywód absurdalny. Wynika z niego, że wyłącznie prawomocne wyroki sądu wyznaczają normy prawne postępowania. Jeśli nie zapadły, swoboda postępowania jest absolutna – komentuje Jakub Kudła, head of media legal w Ringier Axel Springer Polska.
W jego ocenie zasadniczym powodem złożenia pozwu przez Grzegorza Brauna jest chęć wykorzystania sądów do własnej reklamy politycznej. – Pierwsza rozprawa odbędzie się po wakacjach. Następna w przyszłym roku, który jest rokiem wyborczym. Spodziewam się politycznego show Grzegorza Brauna na sali sądowej – mówi Jakub Kudła.
Podmiotem pozwu Grzegorza Brauna jest wydanie "Newsweek Polska" z 21 lipca 2025 roku ze zdjęciem Grzegorza Brauna na okładce i napisem stylizowanym na krew: "Kłamca oświęcimski, przemocowiec, żydożerca. Dlaczego on jeszcze nie siedzi?". Okładka zapowiadała artykuł Janusza Korusa opisujący przewlekłość postępowań z udziałem Grzegorza Brauna.
Czytaj też: The Onion przejmuje Infowars po batalii sądowej i pogrąży Alexa Jonesa
(JF, 21.04.2026)










